Güleniści przerywają milczenie ws. zamachu w Turcji

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan, źródło: tccb.gov.tr

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan, źródło: tccb.gov.tr

Władze w Ankarze oskarżają duchownego i uczonego Fethullaha Gülena oraz jego ruch Hizmet o przeprowadzenie w Turcji zamachu stanu w lipcu br. Cztery miesiące po próbie przewrotu güleniści zaprezentowali własne spojrzenie na tę sprawę.

 

Wczoraj (17 listopada) brukselska organizacja Platforma Dialogu opublikowała raport pt. „Nieudany wojskowy zamach stanu w Turcji i masowe czystki” (dostępny w całości TUTAJ). Przedstawia w nim  stanowisko organizacji ws. próby przewrotu z 15 lipca br. i reakcji tureckich władz.

Gülen, Hizmet i FETO

Platforma Dialogu określa siebie jako „platformę dla organizacji dialogu zainspirowanych Hizmetem. Hizmet (dosł. służba) to nieoficjalna nazwa ruchu stworzonego przez Fethullaha Gülena, stosowana przez jego członków. Gülen jest duchownym i uczonym, od 1999 r. przebywającym w USA.

Sam ruch nie ma sztywnej struktury organizacyjnej, a jego członkowie często łączą się w nieformalne sieci wsparcia, do których należą też szkoły czy media. Z powodu braku oficjalnych struktur güleniści postrzegają się jako ruch społeczny, ale ich krytycy, w tym tureckie władze, uznają ich za tajną organizację potajemnie szerzącą swoje wpływy i starającą się sterować wydarzeniami zza kulis.

Członkowie ruchu wyznają wartości konserwatywne, które mają pomagać członkom ruchu łączyć nacjonalistyczno-świeckie tendencje dominujące w Turcji od końca I wojny światowej z przestrzeganiem nakazów islamu. Gülen promuje też dialog, w tym dialog między religiami, służbę swojej społeczności oraz wspiera rozwój nauki.

Sam Gülen był kiedyś sojusznikiem obecnego prezydenta Recepa Tayyipa Erdoğana i jego Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP), jednak w 2013 r. został oskarżony o próbę obalenia rządu. Wówczas rząd gwałtownie zakończył śledztwo ws. korupcji na najwyższych szczeblach władzy, które uznał za próbę prowokacji ze strony lidera Hizmetu. Wszyscy podejrzani w śledztwie mieli powiązania z AKP.

Gülen jest obecnie najbardziej poszukiwanym przez Turcję „terrorystą”, ale amerykański Departament Stanu odmawia jego ekstradycji. Turecki rząd twierdzi, że w kraju nadal działa układ sterowanych przez niego współpracowników, określany jako organizacja terrorystyczna Fethullaha (FETO), którego celem jest obalenie władzy AKP.

Zamach

Ten układ właśnie miał odpowiadać za próbę zamachu stanu z 15 lipca. Członkowie Hizmetu, w tym wojskowi na najwyższych szczeblach, mieli przygotować próbę przejęcia władzy dla swojego lidera. Chcieli też chronić własne stanowiska – wojskowi mieli się dowiedzieć o planowanej na sierpień fali zwolnień.

Erdoğan i jego rząd tłumaczą falę czystek, jaka przetoczyła się przez de facto wszystkie sfery tureckiego życia, chęcią usunięcia zagrożenia kolejnym zamachem. Pracę utraciło, a w wielu przypadkach także zostało aresztowanych, tysiące osób – w tym dziennikarzy, nauczycieli, wojskowych i urzędników – których oskarżono o powiązania z FETO.

Kemaliści

Wczorajszy raport Platformy Dialogu ma stanowić odpowiedź na rządowe oskarżenia. Przede wszystkim, podkreślono w nim, że „dużo bardziej wiarygodnym wyjaśnieniem poparcia puczu, o którym mówią niezależni obserwatorzy, jest szerokie społeczne porozumienie, w tym twardych kemalistów i neonacjonalistów”.

Kemaliści są wyznawcami ideologii założyciela nowoczesnego państwa tureckiego, Mustafy Kemala ‘Atatürka’. Promował on zbliżenie Turcji z Zachodem przy jednoczesnym zachowaniu niezależności kraju i bardzo ostry sekularyzm w życiu publicznym chroniony przez armię.

Czystka prezydenta

Raport stwierdza, że rządy Erdoğana, najpierw jako premiera, potem jako prezydenta, osłabiły dziedzictwo Kemala. Obecny prezydent i jego partia wywodzą się z nurtu konserwatywnego, opowiadającego się za przywróceniem wyraźniejszej obecności islamu w życiu publicznym. Jednocześnie też obecne rządy osłabiły rolę wojska jako strażnika sekularyzmu, a w ostatnich latach prezydent coraz śmielej stara się jednoczyć władzę w swoich rękach.

„Z dużą dozą pewności można powiedzieć, że zdecydowana większość elit korpusu oficerskiego nie lubi lub wprost nienawidzi Erdoğana” – twierdzą autorzy raportu. Uważają oni, że choć prezydent sam nie zorganizował zamachu stanu, to wiedział o nim z wyprzedzeniem i był na niego przygotowany. Miał go wykorzystać jako okazję do przeprowadzenia czystek politycznych przy jednoczesnym przedstawieniu siebie jako bohatera.

Poruzmienie kemalistów i gülenistów

Svante Cornell, dyrektor Instytutu Azji Środkowej i Kaukazu oraz Programu Studiów Szlaku Jedwabnego na Uniwersytecie im. Johna Hopkinsa, przyznał, że nikt nie wierzy w to, że zwolennicy Gülena mogli dojść do rangi trzy- i czterogwiazdkowych generałów, którzy mieli kierować puczem. Według Cornella, mimo że bardzo prawdopodobne jest, że członkowie Hizmetu brali udział w zamachu stanu, to nie mogli oni tego przeprowadzić samodzielnie.

Cornell uważa, że wersja o samodzielnym zamachu stanu dokonanym przez FETO jest nieprawdopodobna. Za najbardziej prawdopodobną uważa on teorię o porozumieniu między kemalistami i gülenistami w korpusie oficerskim, którzy następnie wspólnie postarali się zdobyć władzę.