Gruzja: Lekarze alarmują, że prowadzący w więzieniu głodówkę były prezydent Micheil Saakaszwili jest w stanie krytycznym

Były prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili, źródło: Facebook/Mikheil Saakashvili

Były prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili, źródło: Facebook/Mikheil Saakashvili

Były gruziński prezydent prowadzi protest głodowy odkąd został aresztowany po swoim powrocie do kraju na początku października. Zajmująca się Micheilem Saakaszwilim grupa lekarzy ocenia, że jego stan jest obecnie krytyczny.

 

Micheil Saakaszwili powrócił do Gruzji po ośmiu latach nieobecności, które spędził głównie na Ukrainie, a także m.in. w Polsce i w Holandii. Swój kraj opuścił jesienią 2013 r. nie czekając nawet na to, aż jego kadencja dobiegnie końca.

Wcześniej założony przez niego Zjednoczony Ruch Narodowy (ENM) przegrał bowiem wybory parlamentarne, a liderzy zwycięskiego Gruzińskiego Marzenia zapowiadali ściganie prezydenta za naruszanie władzy.

Wyborcza obietnica nowych władz została szybko spełniona i byłemu prezydentowi w 2014 r. postawiono zarzuty przekroczenia uprawnień w związku z pacyfikacją opozycyjnych manifestacji kilka lat wcześniej oraz likwidacją telewizyjnej spółki „Imedi” należącej do skonfliktowanego z Saakaszwilim biznesmena Badriego Patarkacyszwilego.

Ponieważ przebywający na Ukrainie były prezydent nie stawiał się na przesłuchania, wydano za nim list gończy. A gdy przyjął obywatelstwo ukraińskie w związku z objęciem szefa administracji regionu odeskiego, pozbawiono go w 2015 r. paszportu gruzińskiego. Krótko potem w dwóch procesach skazano go zaocznie na sześć lat więzienia.

Gruzja: Były prezydent Saakaszwili zatrzymany w przeddzień wyborów samorządowych

Już w więzieniu były gruziński prezydent poinformował o rozpoczęciu protestacyjnej głodówki.

Nagły powrót Saakaszwilego do Gruzji

1 października bieżącego roku Saakaszwili powiadomił, że jest znów w Gruzji i przebywa w Batumi nad Morzem Czarnym. Do kraju miał wjechać przez tzw. zieloną granicę, ponieważ wciąż był ścigany i na przejściu granicznym zostałby natychmiast zatrzymany.

Ale policja szybko byłego prezydenta namierzyła i dzień później – w przeddzień wyborów samorządowych – został zatrzymany, a potem aresztowany. Saakaszwili zdążył jeszcze wezwać swoich zwolenników do głosowania na ENM, a także do protestów w jego obronie. Tłumaczył, że wrócił do ojczyzny właśnie po to, aby wesprzeć swoje dawne ugrupowanie.

ENM przegrał jednak wyraźnie głosowanie, a rządzące od 2012 r. na poziomie ogólnokrajowym Gruzińskie Marzenie utrzymało większość kontrolowanych dotąd samorządów regionalnych i miejskich.

Wyniki tegorocznych wyborów samorządowych były bardzo ważne, bo w myśl zawartego w lipcu (dzięki mediacji Unii Europejskiej) porozumienia między rządem a opozycją, od liczonego w skali całego kraju wyniku partii rządzącej miało być uzależnione to, czy dojdzie do powtórki ubiegłorocznych wyborów parlamentarnych.

Opozycja bowiem – a w szczególności politycy ENM – oskarżała bowiem Gruzińskie Marzenie o fałszerstwa, a także na wiele miesięcy bojkotowała prace nowego parlamentu. Na ulicach Tbilisi dochodziło zaś do dużych protestów zwolenników obu stron politycznego sporu.

Gruzja: Rządzące Gruzińskie Marzenie wygrywa wybory samorządowe

Frekwencja w gruzińskich wyborach samorządowych wyniosła 51,92 proc., więc była niższa niż w ubiegłorocznych wyborach parlamentarnych.

Saakaszwili: „Niszczą mnie na polecenie Putina”

Saakaszwili krótko po swoim aresztowaniu w Batumi i przewiezieniu do więzienia w Rustawi na południowym-wschodzie kraju ogłosił protestacyjną głodówkę. 8 listopada, w wyniku pogarszającego się stanu jego zdrowia, przetransportowano go do zakładu karnego w Tbilisi, który dysponuje oddziałem szpitalnym.

Dopuszczono do niego także lekarzy z zewnątrz wskazanych przez rodzinę. Grupa medyków ogłosiła teraz, że były gruziński prezydent znajdować ma się już w stanie krytycznym. W ich oświadczeniu wskazano też, że należy go przenieść do szpitala poza więzieniem, bo ten więzienny nie dysponuje odpowiednią infrastrukturą, jaką należy zastosować w procesie leczenia. Ich zdaniem były prezydent powinien trafić już na OIOM.

Wcześniej jednak to sam Saakaszwili odmawiał leczenia go za kratami i protestował przeciw przewiezieniu go z Rustawi do Tbilisi, a nawet zapewniał, że przetransportowano go podstępem. Według niego ma chodzić o „fizyczne zniszczenie go na polecenie Władimira Putina„.

Saakaszwili, który doprowadził w wyniku tzw. rewolucji róż do obalenia w 2003 r. prorosyjskich władz pod wodzą Eduarda Szewardnadze i przeprowadził wiele reform, które pozwoliły zbliżyć Gruzję do Zachodu, był niegdyś częstym obiektem szyderstw prokremlowskich mediów, a Putin wiele razy ostro go krytykował.

Gruzja: Bidzina Iwaniszwili, czyli najbogatszy Gruzin, wycofuje się z polityki

Bidzina Iwaniszwili napisał w liście przesłanym do członków partii, że „wykonał swoje zadanie”.

Ukraina upomina się o Saakaszwilego

O Saakaszwilego kilkakrotnie upominały się też władze Ukrainy, której jest on obywatelem. Po ostrym konflikcie z poprzednim ukraińskim prezydentem Petro Poroszenką i krótkotrwałym pozbawieniu go także ukraińskiego paszportu Saakaszwili powrócił nad Dnieprem do łask, a obecny prezydent Wołodymyr Zełenski mianował go przewodniczącym Międzynarodowej Doradczej Rady ds. Reform.

Zełenski jednak zastrzegał, że nie zna okoliczności powrotu swojego doradcy do Gruzji, a także, że nie była to eskapada z nim konsultowana i jest traktowana jako prywatny wyjazd Saakszwilego.

Były gruziński prezydent jako obywatel Ukrainy jest jednak, co podkreślał ukraiński prezydent, objęty opieką władz w Kijowie. Pod koniec października Saakaszwilego odwiedziła już w więzieniu ukraińska rzeczniczka praw człowieka Ludmyła Denisowa. To ona pierwsza na początku listopada alarmowała, że zdrowie byłego gruzińskiego prezydenta mocno się pogarsza.