Grecja ratyfikowała umowę z Egiptem ws. granic na Morzu Śródziemnym

Minister spraw zagranicznych Egiptu (Sameh Shoukry)/ Foto [Twitter, @SamehShoukry0]

Minister spraw zagranicznych Egiptu (Sameh Shoukry)/ Foto [Twitter, @SamehShoukry0]

Grecja ratyfikowała wynegocjowaną wcześniej z Egiptem umowę w sprawie ustalenia granic na Morzu Śródziemnym. We wschodniej jego części trwają ćwiczenia wojskowe obu stron. Szef NATO Jens Stoltenberg wyraża zaniepokojenie manewrami na spornym obszarze, zaś szef niemieckiego MSZ Heiko Maas nawołuje do dyplomatycznego rozwiązania konfliktu.

 

Grecki parlament przegłosował w czwartek (27 sierpnia) ratyfikację umowy z Egiptem w sprawie podziału wyłącznych stref ekonomicznych na Morzu Śródziemnym. Porozumienie zostało podpisane przez rządy obu krajów 6 sierpnia. Za umową zagłosowało 178 członków 300-osobowego parlamentu.

Przyjęte porozumienie kłóci się z ustaleniami memorandum zawartego w listopadzie 2019 r. przez Turcję i Libię, które to państwa również podzieliły sporny obszar na Morzu Śródziemnym, przyznając Ankarze prawa do złóż surowców naturalnych od Krety aż po Rodos. Turecko-libijska umowa wywołała wówczas ostry sprzeciw zarówno Grecji, jak i Egiptu.

W odpowiedzi na podpisanie umowy grecko-egipskiej na początku sierpnia Turcja zerwała wcześniejsze zobowiązanie do rozpoczęcia negocjacji i ponownie wprowadziła swoje jednostki na sporne tereny na Morzu Śródziemnym, wycofane wcześniej w konsekwencji działań mediacyjnych Niemiec.

Wcześniej grecki rząd poinformował także, że przygotuje projekt ustawy poszerzającej wody terytorialne tego kraju na Morzu Jońskim z 6 do 12 mil morskich. Ten obszar nie jest przedmiotem sporu z Turcją. Tureckie władze ostrzegły jednak, że podobny ruch w odniesieniu do terenów na wschód od Grecji byłby jasnym znakiem wypowiedzenia wojny z Ankarą.

Spór między państwami dotyczy prac sejsmicznych, jakie Turcja prowadzi od lipca na spornym obszarze, poszukując tam złóż ropy naftowej i gazu. Grecja również jest zainteresowana surowcami naturalnymi, jakie mogą występować na tym terenie.

Niemcy mediatorem w konflikcie grecko-tureckim. Maas z wizytą w Atenach i Ankarze

„Z obu stron widzę gotowość do dialogu”, powiedział Heiko Maas po dwóch wtorkowych wizytach w stolicach dwóch skłóconych krajów. Minister zadeklarował wsparcie w pokojowym rozwiązaniu sporu.

Ćwiczenia na Morzu Śródziemnym

W odpowiedzi na tureckie badania sejsmiczne, Grecja ogłosiła ostatnio kolejne ćwiczenia wojskowe na tamtym obszarze. Najnowsze manewry pod nazwą Evnomia odbywają się z udziałem marynarki wojennej i sił powietrznych Francji, Włoch i Cypru. Rozpoczęły się one w środę i potrwają do piątku.

Swoje ćwiczenia w tym samym terenie prowadzi także Ankara. „Turcja weźmie to, do czego ma prawo na Morzu Śródziemnym, Egejskim i Czarnym (…). Jesteśmy gotowi zrobić wszystko, co w tym celu konieczne, w obszarze politycznym, gospodarczym i militarnym”, ostrzegł prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan. Następne tureckie ćwiczenia będą miały miejsce w dniach 1-2 września w pobliżu Iskenderun. Jednocześnie tureckie władze zapowiedziały przedłużenie prac sejsmicznych prowadzonych przez statek Oruç Reis do 1 września.

Rzecznik tureckiego MSZ Hami Aksoy stwierdził, że wspieranie Grecji i Cypru przez Francję prowadzi do dalszej eskalacji napięć w regionie. Dodał także, że przerzut francuskiego lotnictwa na tereny cypryjskie jest sprzeczny z zapisami traktatu z 1960 r., dotyczącego niepodległości wyspy.

Minister obrony Hulusi Akar oświadczył natomiast, że „Grecja może mieć po swojej stronie Unię Europejską czy tylu sojuszników na świecie, ile chce”, nie zmieni to jednak sytuacji prawnej na korzyść Aten.

Kolizja na Morzu Śródziemnym. Turcja mówi o prowokacji i zapowiada nieugiętość

W środę we wschodniej części Morza Śródziemnego miała miejsce kolizja z udziałem greckiej fregaty i tureckim okrętem wojennym eskortującym statek badawczy Oruç Reis.

Stoltenberg: NATO wypracuje mechanizmy zapobiegania incydentom w regionie

Zaniepokojenie wzmagającymi się napięciami w regionie pomiędzy należącymi do NATO Grecją i Turcją wyraził sekretarz generalny Sojuszu Jens Stoltenberg. Norweg zwrócił szczególną uwagę na manewry wojskowe. „Fakt, że na ograniczonym obszarze znajduje się tyle statków i taki potencjał bojowy już sam w sobie stanowi powód do niepokoju”, stwierdził Norweg.

Po środowym spotkaniu ministrów obrony UE szef NATO powiedział także agencji Reutera, że Sojusz Północnoatlantycki rozważy kroki, jakie może podjąć w celu przeciwdziałania incydentom między siłami obu skonfliktowanych stron. „Obecnie badam możliwości NATO wypracowania mechanizmów na rzecz zapobiegania incydentom i wypadkom (na spornym obszarze wschodniej części Morza Śródziemnego – red.), mechanizmów dekonfliktacji”, poinformował.

Stoltenberg pochwalił również działania dyplomatyczne Berlina w celu znalezienia rozwiązania konfliktu. „Myślę, że teraz ważne jest wsparcie dla niemieckich wysiłków na rzecz stworzenia platformy do dialogu między dwoma sojusznikami w ramach NATO, Turcją i Grecją”, powiedział.

NATO apeluje o deeskalację konfliktu między Grecją a Turcją. Ateny niezadowolone z braku poparcia

Konflikt grecko-turecki o złoża surowców na Morzu Śródziemnym musi zostać rozwiązany „w duchu sojuszniczej solidarności”, twierdzi szef NATO.

Niemcy wzywają do zaprzestania manewrów na Morzu Śródziemnym

O wstrzymanie ćwiczeń wojskowych przez obie strony konfliktu zaapelował także minister spraw zagranicznych Niemiec Heiko Maas.

„Potrzebujemy dyplomatycznego rozwiązania konfliktu”, podkreślił, dodając, że „sporu nie da się rozwiązać za pomocą okrętów wojennych”.

W tym tygodniu szef niemieckiej dyplomacji udał się z wizytą do Aten oraz do Ankary, aby skłonić obie strony sporu do poszukiwania pokojowych dróg jego zażegnania.

Relacje między należącymi do UE Grecją i Cyprem a prowadzącymi z Unią rozmowy akcesyjne Turcją były jednym z głównych tematów organizowanych przez niemiecką prezydencję w Radzie UE środowego nieformalnego spotkania ministrów obrony i odbywającego się w czwartek i piątek spotkania ministrów spraw zagranicznych w formule Gymnich (odbywa się raz na pół roku i ma charakter nieformalny). Przed posiedzeniem UE nie wykluczała podjęcia kroków przeciwko Turcji.