Grecja chce od Niemiec, Włoch i Hiszpanii zawieszenia handlu bronią z Turcją

Nikos Dendias i Heiko Maas

Grecki minister Nikos Dendias (z lewej) zwrócił się przede wszystkim do szefa niemieckiej Heiko Maasa (z prawej) z prośbą o zawieszenie eksportu okrętów podwodnych, fregat i samolotów wojskowych do Turcji, a także zaprzestania pomocy w modernizacji czołgów armii tureckiej. / Zdjęcie: Twitter, @NikosDendias

Minister spraw zagranicznych Grecji wysłał list z prośbą do Niemiec, Włoch i Hiszpanii o zaprzestanie sprzedaży broni Turcji. Zdaniem Aten Turcja chce prowadzić na Morzu Śródziemnym „politykę faktów dokonanych za pomocą siły militarnej”.

 

Szef greckiej dyplomacji Nikos Dendias wystosował we wtorek (20 października) list do swoich odpowiedników Heiko Maasa, Luigiego Di Maio oraz Aranchy Gonzalez-Layi, w którym domaga się od rządów Niemiec, Włoch i Hiszpanii zawieszenia handlu bronią z Ankarą.

Grecki minister zwrócił się przede wszystkim do Maasa, z prośbą o zawieszenie eksportu okrętów podwodnych, fregat i samolotów wojskowych do Turcji, a także zaprzestania pomocy w modernizacji czołgów tureckiej armii.

Poprosił także szefów dyplomacji trzech krajów, aby pamiętali, że grecki postulat oparty jest o przepisy zobowiązujące państwa unijne do zawieszenia sprzedaży sprzętu wojskowego do krajów trzecich, jeśli te wykorzystują go do działań destabilizujących sytuację polityczną. Według Grecji tak właśnie postępuje obecnie Ankara.

UE solidarna z Polską i Litwą ws. Białorusi oraz Grecją i Cyprem ws. Turcji – II dzień szczytu UE

Przywódcy państw członkowskich w drugim dniu szczytu w Brukseli rozmawiali głównie o polityce zagranicznej, a przede wszystkim o relacjach z Białorusią, Turcją i Rosją. Sporo mówiono też o relacjach z Afryką.

Mitsotakis domagał się unijnego embarga

To nie pierwsza grecka prośba do europejskich krajów w tej sprawie. Premier Kyriakos Mitsotakis poruszył temat embarga UE na sprzedaż broni Turcji podczas szczytu Rady Europejskiej w ubiegłym tygodniu.

„Najlepszym wyrazem europejskiej solidarności byłaby inicjatywa na szczeblu unijnym nałożenia na Turcję embarga na broń, skoro Ankara używa jej do pogwałcenia suwerenności państw członkowskich UE”, powiedział szef greckiego rządu, cytowany przez „Bloomberga”.

Ze źródeł, do których dotarł EURACTIV.com wynika, że Mitsotakis nalegał, by zapisy dotyczące embarga znalazły się w konkluzjach szczytu. Nie zgodziły się jednak na to Niemcy, Włochy, Hiszpania i Węgry.

Hiszpania ma szczególne powody, by blokować unijne kroki w tej kwestii, gdyż według oficjalnych danych Szwedzkiego Instytutu Badań nad Pokojem (SIPRI) jest ona największym eksporterem sprzętu wojskowego do Turcji.

Turcja wznawia działania poszukiwawcze na Morzu Śródziemnym. UE nie chce sankcji?

Wiele unijnych państw pozostaje niechętnych sankcjom przeciwko Turcji, obawiając się skutków pogorszenia relacji z Ankarą.

Jakie są inne postulaty Aten?

Jak przekazała grecka agencja Ana, Dendias wysłał również list do komisarza ds. rozszerzenia UE Olivéra Várhelyiego, zwracając się do Unii Europejskiej o rozważenie możliwości zawieszenia unii celnej z Turcją. W liście podkreślił, że Ankara wciąż narusza warunki unii celnej między UE a Turcją i podejmuje działania stojące w kontrze do jej ustaleń.

Trzeci list szef greckiego MSZ wystosował do szefa unijnej dyplomacji Josepa Borrella. Zaapelował o unijną solidarność według zapisów klauzuli wzajemnej obrony UE. Klauzula ta zobowiązuje państwa członkowskie do udzielania sobie nawzajem „wszelkiej pomocy” w przypadku zbrojnej agresji na jedno z nich.

W liście, którego treść zdobyli dziennikarze „Bloomberga”, Dendias stwierdził, że zbyt uległe podejście UE do Turcji w obliczu jej konfliktu z Grecją, oparte na dialogu, okazało się „bezskuteczne”.

"Chcemy dialogu z Turcją". Pierwsza rozmowa Macrona i Erdoğana od czasu sporu na Morzu Śródziemnym

Emmanuel Macron wezwał Ankarę do poszanowania prawa międzynarodowego oraz zaprzestania prowokacji. Przywódcy obu krajów rozmawiali po raz pierwszy od początku sporu o surowce na Morzu Śródziemnym.

Spór grecko-turecki na Morzu Śródziemnym

Trwający od lipca konflikt między Turcją a Grecją jest konsekwencją nierozwiązanego sporu terytorialnego. Ankara prowadzi prace sejsmiczne w poszukiwaniu złóż ropy i gazu na obszarze Morza Śródziemnego, do którego prawa roszczą sobie także Grecja i Cypr. Grecja wspierana jest tym sporze przez Francję.

Ateny uważają sporne tereny za część swojego szelfu kontynentalnego, zgodnie z zapisami Konwencji Narodów Zjednoczonych o prawie morza, której Turcja nie podpisała. Ankara, stosująca inny sposób demarkacji, uważa, że tereny na południe od greckiej Kastellorizo, na których obecnie prowadzi badania, należą do jej wyłącznej strefy ekonomicznej.

Spór nasilił się w ubiegłym tygodniu wraz ze wznowieniem przez turecki statek badawczy Oruc Reis prac sejsmicznych we wschodniej części Morza Śródziemnego. Dendias oświadczył wówczas, że Ateny nie będą prowadzić żadnych rozmów z Ankarą tak długo, jak jednostka będzie aktywna w regionie.

Stoltenberg wyjaśnia nieporozumienie ws. rozmów Grecji i Turcji: Nie chodzi o działania dyplomatyczne

Sekretarz generalny NATO wyjaśnił w piątek niejasności, jakie powstały w związku z jego wystosowanym dzień wcześniej oświadczeniem w sprawie rozmów grecko-tureckich na forum Sojuszu.

Działania na forum UE i NATO

Podczas szczytu Rady Europejskiej na początku października przywódcy państw unijnych porozumieli się w sprawie wspólnego podejścia wobec Turcji oraz wsparcia dla Grecji i Cypru w ich sporach z Ankarą.

Unia przyjęła wtedy dwutorową strategię wobec Turcji, z jednej strony umożliwiając dialog polityczny dający szanse na większą stabilność, ale jednocześnie twardo wskazując na swoje zasady i jednoznacznie wspierając Grecję i Cypr.

Grecja i Turcja, dwaj sojusznicy w ramach NATO, prowadzą także rozmowy na szczeblu wojskowym w sprawie dekonfliktacji w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego. Negocjacje te doprowadziły do wypracowania porozumienia w sprawie mechanizmu dekonfliktacji, na mocy którego strony zobowiązały się m.in. do utworzenia specjalnej linii telefonicznej między obiema stolicami.