Francja doradza Niemcom wycofanie się z Nord Stream 2. „Od początku mamy wątpliwości co do tego projektu”

Clément Beaune, Francja, minister ds. europejskich

„Zawsze mówiliśmy, że mamy jak najdalej idące wątpliwości co do tego projektu”, powiedział francuski minister ds. europejskich Clément Beaune o Nord Stream 2. / Zdjęcie: Twitter, @CBeaune

Francuski minister ds. europejskich Clément Beaune wyraził opinię, że Niemcy powinni zrezygnować z projektu Nord Stream 2. Wycofanie się z budowy gazociągu miałoby być reakcją Berlina na aresztowanie Aleksieja Nawalnego oraz liczne zatrzymania podczas protestów w jego obronie.

 

Odnosząc się do tematu niedawnego zatrzymania rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego, Beaune przypomniał na antenie radia France Inter, że Unia Europejska wprowadziła już sankcje na Rosję w związku z otruciem Nawalnego w sierpniu ubiegłego roku, jednak same sankcje to za mało.

„Sankcje zostały już wprowadzone, ale bądźmy świadomi, że to nie wystarczy”, oświadczył minister. Dodał, że w jego opinii opcja wstrzymania budowy Nord Stream 2 jest rozważana w Berlinie jako element reakcji na postępowanie władz w Moskwie w stosunku do Nawalnego. Zastrzegł jednak, że „dziś jest to decyzja Niemiec, bo rurociąg prowadzi do Niemiec”.

Zapytany, czy zdaniem Francji Niemcy powinni zrezygnować z inicjatywy Nord Stream 2, minister odrzekł, że „w rzeczy samej, już to powiedzieliśmy”. „Zawsze mówiliśmy, że w tym kontekście mamy jak najdalej idące wątpliwości do tego projektu”, oznajmił.

Budowa Nord Stream 2 wznowiona pomimo sankcji USA

Dziś szefowie dyplomacji państw Unii będą dyskutować o nałożeniu dodatkowych sankcji na Rosję.

Aresztowanie Aleksieja Nawalnego

Aleksiej Nawalny został aresztowany natychmiast po swoim powrocie do Rosji z Niemiec, gdzie przechodził rekonwalescencję po otruciu środkiem bojowym typu nowiczok. Federalna Służba Więzienna (FSIN) zarzuca opozycjoniście, że ten nie stawiał się na wezwania w związku z zawieszoną karą 3,5 kolonii karnej, jaką nałożono na niego w 2014 r. za rzekomą defraudację środków należących do wschodnioeuropejskiego oddziału francuskiej firmy kosmetycznej Yves Rocher.

FSIN po raz kolejny domaga się zamiany wyroku w zawieszeniu na realny. Proces w tej sprawie ma odbyć się dzisiaj (2 lutego). Aleksiej Nawalny przebywa obecnie w moskiewski areszcie śledczym Matrosskaja Tiszyna.

Tymczasem od aresztowania Nawalnego w Moskwie i innych miastach mają miejsce protesty w obronie polityka, brutalnie tłumione przez policję. W ostatni weekend zatrzymanych zostało ponad 5,3 tys. osób, w tym żona polityka, Julia Nawalna.

Rosja: Sąd odrzucił apelację. Aleksiej Nawalny pozostanie w areszcie

Prawnicy opozycjonisty zapowiedzieli dalsze odwołanie, zaś sam Nawalny określił działania organów państwa w swojej sprawie jako „jedno wielkie naruszenie prawa”.

Bruksela i Waszyngton także apelują o zawieszenie projektu

Paryż nie jest osamotniony w swojej opinii dotyczącej Nord Stream 2. 21 stycznia Parlament Europejski przyjął niewiążącą rezolucję wzywającą do „natychmiastowego wstrzymania” budowy gazociągu. Inicjatywie od początku sprzeciwiają się także Polska i państwa bałtyckie.

Nowa administracja USA, podobnie jak poprzednicy, również jest krytyczna wobec budowy Nord Stream 2, a nawet grozi jej zablokowaniem. Sekretarz stanu Antony Blinken jeszcze przed swoim zaprzysiężeniem na to stanowisko zapowiadał, że Waszyngton podejmie wysiłki na rzecz przekonania zaangażowanych stron do wstrzymania projektu. „Jeśli to nie zadziała, będziemy musieli poważnie rozważyć narzędzia, które nie zostały jeszcze wykorzystane”, stwierdził.

Antony Blinken: Jaka będzie polityka zagraniczna USA po Trumpie?

Podczas przesłuchania przez senacką komisję spraw zagranicznych Antony Blinken zarysował wizję swojej polityki jako szefa amerykańskiej dyplomacji. Mówił m.in. o relacjach z Chinami i działaniach Iranu, a także o projekcie Nord Stream 2.

Berlin nie chce rezygnować z gazociągu

Niemiecki rząd utrzymuje jednak, że nie zamierza porzucać inicjatywy Nord Stream 2, nawet mimo sprzeciwu USA. W ostatnich dniach rządów administracji Donalda Trumpa Stany Zjednoczone nałożyły sankcje na statek biorący udział w budowie gazociągu Nord Stream 2, który doprowadza rosyjski gaz ziemny do Europy.

Kwestię Nord Stream 2 poruszał ostatnio szef niemieckiej dyplomacji Heiko Maas w rozmowie ze swoim nowym amerykańskim odpowiednikiem. Odnosząc się do zapowiedzi Blinkena, dotyczących konsekwencji kontynuowania projektu, powiedział mediom, że „ogólnie rzecz biorąc, w stosunkach transatlantyckich musimy rozważyć, czy nakładanie na siebie karnych ceł czy sankcji ma taki sens”.

W rozmowie z agencją Reutera Maas zaznaczył, że Niemcy chcą rozmawiać z amerykańskimi partnerami na temat gazociągu, „ale nasze stanowisko w tej sprawie w zasadzie nie uległo zmianie”.

Poparcie dla budowy gazociągu potwierdziła w ostatnim czasie kanclerz Angela Merkel. Również nowy lider CDU Armin Laschet oświadczył, że nie zamierza rewidować swojego poparcia dla gazociągu. Wzywając rosyjskie władze do uwolnienia Nawalnego stwierdził jednocześnie, że „nadal trzeba szukać okazji do współpracy” z Moskwą.

Schulz: Nie powinniśmy łączyć Nord Stream 2 z Nawalnym

Wycofaniu się z Nord Stream 2 sprzeciwił się również były szef SPD i były przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz. W opublikowanym w niedzielę wywiadzie dla „Spiegla” wyraził on wątpliwość, że „zawieszenie budowy rurociągu doprowadzi do poprawy w kwestii demokracji w Rosji”. W jego opinii „więcej można osiągnąć dzięki dialogowi i propozycjom, które leżą również w interesie gospodarczym i politycznym Rosji”.

„Nie powinniśmy łączyć Nord Stream 2 ze sprawą Nawalnego. Są lepsze sposoby, aby pomóc opozycji i panu Nawalnemu”, stwierdził Schulz. „Można argumentować, że decyzja o budowie Nord Stream 2 była błędem w polityce energetycznej. Można uważać, że powinno się zrezygnować z importu gazu z Rosji. Ale wtedy trzeba z zasady odrzucić rurociąg i nie robić z niego taktycznego instrumentu w sprawie Nawalnego”, podkreślił.

Pod koniec stycznia prace przy układaniu gazociągu na dnie Bałtyku zostały wznowione. Według Gazpromu budowa ukończona jest już w 94 proc. Gazociąg Nord Stream 2 ma umożliwić transport 55 mld metrów sześciennych gazu rocznie.