Europa reaguje na rzekomą propozycję premiera Słowenii w sprawie zmiany granic na Bałkanach

Janez Janša, Słowenia, premier

Premie Słowenii Janez Janša / Zdjęcie: Unia Europejska, European Council and Council of the European Union Newsroom, https://newsroom.consilium.europa.eu/

Słoweński premier Janez Janša miał opracować przed kilkoma miesiącami dokument z propozycją wytyczenia granic na Bałkanach Zachodnich według zasady etnicznej. Choć sam zaprzecza, że taką publikację stworzył, to postulaty przypisywane szefowi rządu w Lublanie zdążyły już wywołać dyskusję na europejskiej scenie politycznej.

 

Zatytułowany „Rozwiązania” dokument typu non-paper został opublikowany przez portal Nencenzurirano.si pod tytułem „Zachodnie Bałkany: Droga naprzód” jako koncepcja granic na Zachodnich Bałkanach autorstwa premiera Janeza Janšy. Według informacji portalu premier Słowenii miał wysłać go wybranym adresatom w UE.

Słowenia: Rząd przetrwał głosowanie o wotum nieufności. Janez Janša dąży do przejęcia mediów?

Janez Janša wzorem rządów Węgier i Polski podejmuje w ostatnich miesiącach kroki, wskazujące na zamiary zwiększenia kontroli władz nad mediami publicznymi.

Co zakłada „plan Janšy”?

W dokumencie uwzględniono takie postulaty jak zjednoczenie Kosowa i Albanii, zjednoczenie większej części Republiki Serbskiej, rozwiązanie kwestii chorwackiej – albo poprzez „zjednoczenie z Chorwacją przeważająco chorwackich kantonów w Bośni i Hercegowinie” albo przez „nadanie chorwackiej części” kraju (Bośni i Hercegowinie) „szczególnego statusu”, opartego na modelu Tyrolu Południowego.

Mowa jest też o bośniackich muzułmanach, od 1993 r. określających się jako Bośniacy i stanowiących około połowy ludności Bośni. Według autora planu mieliby oni otrzymać „niezależnie działające państwo”. W dokumencie zasugerowano, żeby w referendum mogli oni zdecydować, czy chcą należeć do Unii Europejskiej, czy pozostać poza UE albo opowiedzieć się za sojuszem z Turcją w przyszłości.

Jak wskazano w treści dokumentu, obecnie Bośniacy opowiadają się za unijną akcesją, „ale w wypadku utrzymującego się chaosu i dalszego umacniania się wpływów Turcji oraz radykalnego islamu sytuacja w następnej dekadzie może się znacząco zmienić”. Janša miał zaapelować do adresatów o to, by na razie nie wspominać publicznie o planie, do czasu, dopóki nie zostanie on skonsultowany z „decydentami” w regionie oraz wspólnotą międzynarodową.

Kim jest Janez Janša – premier Słowenii, który chce bronić Polski i Węgier ws. budżetu?

Kim jest polityk, który „mógł być słoweńskim Vaclavem Havlem, ale postanowił być drugim Orbánem”?

Tajny dokument czy sfabrykowana publikacja?

Sam Janez Janša zaprzecza, by kiedykolwiek miał sporządzić podobny plan. Kancelaria premiera Słowenii, z którą kontaktowała się redakcja EURACTIV, odmówiła „dalszego komentarza” w sprawie.

Informację o dokumencie jako pierwsze przekazały przed tygodniem bośniackie media. Raportowały one, że Janša miał przekazać dokument zakładający „ostateczną dezintegrację byłej Jugosławii” przewodniczącemu Rady Europejskiej Charles’owi Michelowi w lutym lub marcu.

Minister spraw zagranicznych Chorwacji Gordan Grlić Radman udał się w ubiegłą środę (14 kwietnia) do Sarajewa w celu uspokojenia nastrojów, pisze „Deutsche Welle”. Zapewnił tam, że Chorwacja opowiada się za integralnością terytorialną Bośni i Hercegowiny i zwrócił uwagę na brak jakichkolwiek dowodów na istnienie „fantomowego dokumentu”, którego autorstwo przypisano premierowi Słowenii.

Kosowo: Vjosa Osmani nową prezydentką. Opowiada się za normalizacją stosunków z Serbią

Nowa prezydent Kosowa postrzegana jest jako zwolenniczka prozachodniego kursu.

Szef RE nie potwierdza, ESDZ nic nie wie o planie Janšy

Charles Michel powiedział wcześniej, że nie może potwierdzić faktu otrzymania dokumentu. Potwierdzenia albo zaprzeczenia odmówił EURACTIV też jego rzecznik. Komisja Europejska ani Europejska Służba Działań Zewnętrznych nie wiedziały nic o żadnym dokumencie, przyznał rzecznik ESDZ Peter Stano.

We wcześniejszym dokumencie opracowanym przez Chorwację, Radman apelował o większe wsparcie dla Bośni i Hercegowiny, a zwłaszcza jej wysiłków na rzecz „uzdrowienia podzielonego krajobrazu politycznego kraju i atmosfery wzajemnej nieufności” między bośniackimi politykami. Poparł także wizję przyszłego członkostwa państwa w Unii Europejskiej. Dokument ten oprócz Chorwacji podpisała Słowenia, Bułgaria, Cypr, Grecja i Węgry.

Chorwacja: Prawo forsowane przez rząd zagrozi ekologicznej produkcji rolnej?

Chorwackie ministerstwo rolnictwa proponuje przepisy, które zdaniem krytyków zagrażają m.in. bioróżnorodności w rolnictwie.

Serbia: „Chcemy pokoju i stabilności”

Przypisywaną Janezowi Janšy koncepcję Bałkanów Zachodnich skomentował też prezydent Serbii Aleksandar Vučić. Stwierdził on, że nigdy nie widział wspomnianego słoweńskiego dokumentu i Serbia nie ma z nim nic wspólnego.

Podkreślił jednak, że „nie może się zgodzić” na proponowaną w treści planu koncepcję zjednoczenia Kosowa i Albanii i „musi respektować integralność terytorialną Bośni i Hercegowiny”.

Jak dodał, opowiada się za „zachowaniem obecnych granic Serbii i w tym (nieuznawanego przez władze Serbii za osobne państwo – red.) Kosowa”, a najważniejsze są dla niego „pokój i absolutna stabilność”.

Serbia centrum szczepień dla Bałkanów Zachodnich

W ciągu ostatnich dwóch dni zaszczepiono prawie 20 tys. obcokrajowców.

Rosja: „Nie” dla idei „Wielkiej Albanii”

W kwestii zmiany granic dawnej Jugosławii wypowiadał się też szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow podczas wspólnej konferencji prasowej ze swoim serbskim odpowiednikiem Nikolą Selakoviciem, określając ideę „Wielkiej Albanii” jako rozwiązanie problemu Kosowa „nieakceptowalną, bardzo szkodliwą i prowokacyjną”.

„To bardzo niebezpieczna gra. Nikt nie unieważniał rezolucji (Rady Bezpieczeństwa ONZ – red.) 1244 i żaden poważny polityk, żaden szef rządu w Europie nie powinien tego robić, nie powinien czuć się uprawnionym do podważania idei, która leży u podstaw tej rezolucji”, ocenił Ławrow.

Wspomniana rezolucja z 10 czerwca 1999 r. ustaliła ogólne zasady administrowania terytorium Kosowa przez ONZ. Zakładała ona utworzenie przez misję ONZ modelu tymczasowych rządów, który da Kosowu faktyczną autonomię w ramach Jugosławii. O niepodległości, którą Kosowo ogłosiło w 2008 r., dokument jednak nie mówił.

Rosyjski minister stwierdził, że status Kosowa powinien opierać się na porozumieniu między Belgradem a Prisztiną. „Jak powiedział już prezydent (Władimir – red.) Putin, poprzemy każde rozwiązanie, na które zgodzi się Serbia”, zadeklarował.