Estonia: Prezydent Kaljulaid odesłała Rosjanom prezent z Krymu

Prezydent Estonii Kersti Kaljulaid, źródło: Munich Security Conference/fot. Mueller/MSC (CC BY 3.0 Germany - https://www.securityconference.de/en/legal-advice/)

Prezydent Estonii Kersti Kaljulaid, źródło: Munich Security Conference/fot. Mueller/MSC (CC BY 3.0 Germany - https://www.securityconference.de/en/legal-advice/)

Prezydent Estonii Kersti Kaljulaid świętowała niedawno 50. urodziny. Symboliczne prezenty przesłały jej m.in. różne placówki dyplomatyczne w Tallinnie. Podarunek od ambasady rosyjskiej wywołał jednak kontrowersje. Został więc zwrócony.

 

Kersti Kaljulaid obchodziła urodziny 30 grudnia, ale sprawa dopiero teraz wyszła na jaw. Wszystko ujawnił rosyjski senator Aleksiej Puszkow. Na Twitterze napisał, że w okolicznościowej urodzinowej paczce przesłanej estońskiej prezydent znalazły się kwiaty i rosyjskie smakołyki – słodycze oraz musujące wino.

Na etykiecie trunku znalazła się jednak informacja, że wyprodukowano go na Krymie, który Rosja anektowała w 2014 r. Ukraina (a za nią także cała Unia Europejska) uważa półwysep za okupowany. Dodatkowo etykieta musującego wina zawierała dopisek – „Krym – Federacja Rosyjska”.

Kancelaria prezydent Kaljulaid odesłała więc ten element prezentu z powrotem do rosyjskiej ambasady. „Pani prezydent najwyraźniej uznała ten trolling za wyjątkowo słaby” – ocenił w swoim internetowym wpisie Puszkow. Napisał także, że „pewien europejski polityk odmówił mu też kiedyś nawet skosztowania wina z Krymu”. Dopiero po tym wpisie kancelaria prezydent Estonii potwierdziła, że odesłanie prezentu Rosjanom rzeczywiście miało miejsce.

Estonia przeprasza premier Finlandii

Estonia oficjalnie przeprosiła Finlandię za słowa, jakie estoński minister spraw wewnętrznych wypowiedział pod adresem nowej fińskiej premier. Martin Helme nazwał 34-letnią Sannę Marin „kasjereczką”.

 

Sanna Marin jest nie tylko najmłodszą premier w historii Finlandii, ale także najmłodszą sprawującą obecnie urząd szefową …

UE przedłużyła sankcje za aneksję Krymu

Estonia, podobnie jak cała UE, nie uznaje aneksji Krymu przez Rosję. W marcu 2018 r. Tallinn potępił też przeprowadzenie przez Rosjan na anektowanym półwyspie wyborów lokalnych. UE nałożyła też na Rosję sankcje za zajęcie Krymu. 19 grudnia po raz kolejny przedłużono je na 6 miesięcy.

Sankcje dotyczą sektora finansowego, energetycznego i obronnego oraz produktów podwójnego zastosowania. Pierwotnie wprowadzono je 31 lipca 2014 r. We wrześniu 2014 r. restrykcje dodatkowo zaostrzono.

Obecnie przewidują one ograniczenie dostępu do unijnych rynków kapitałowych dla pięciu głównych rosyjskich instytucji finansowych o większościowym udziale skarbu państwa. Sankcjami objęte są również ich spółki zależne utworzone poza UE, w których instytucje te mają większość udziałów. Ograniczenie dotyczy też trzech głównych rosyjskich firm energetycznych oraz trzech firm przemysłu obronnego.

Sankcje wprowadzają ponadto zakaz eksportu i importu broni, zakaz eksportu produktów podwójnego zastosowania do celów militarnych lub dla użytkowników wojskowych w Rosji, a także ograniczenie dostępu tego kraju do strategicznie cennych technologii i usług, które można wykorzystać do produkcji i wydobycia ropy naftowej.

Unijne sankcje na Rosję znów przedłużone

Przedstawiciele państw członkowskich UE przedłużyli wczoraj sankcje gospodarcze wobec Rosji o kolejne sześć miesięcy – do końca lipca przyszłego roku.  Tymczasem prezydent Rosji Władimir Putin zapewnił tego samego dnia, że „szansa rozwiązania konfliktu w Donbasie nie została utracona”.