UE daleka od osiągnięcia strategicznej autonomii w obronności [RAPORT]

PESCO, Unia Europejska

„Po raz pierwszy dokonaliśmy wyjątkowego przeglądu działań rozwojowych w zakresie planowania obronnego i zdolności obronnych wszystkich 26 państw należących do EDA”, oświadczył wysoki przedstawiciel UE do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Josep Borrell. / Na zdjęciu żołnierz Bundeswehry [Twitter, @bundeswehrInfo]

Wydatki państw członkowskich na obronność są wciąż zbyt niskie, by poważnie myśleć o strategicznej autonomii – to jeden z głównych wniosków wypływających z pierwszego w historii tzw. sprawozdania dotyczącego skoordynowanego rocznego przeglądu w zakresie obronności (CARD) przygotowanego przez Europejską Agencję Obrony (EDA).

 

 

Sprawozdanie, będące rezultatem przeglądu europejskiego otoczenia obronności, zaprezentowano na piątkowym (20 listopada) spotkaniu ministrów obrony państw UE. Jest to pierwszy tego typu dokument w historii.

„Po raz pierwszy dokonaliśmy wyjątkowego przeglądu działań rozwojowych w zakresie planowania obronnego i zdolności obronnych wszystkich 26 państw należących do EDA”, oświadczył wysoki przedstawiciel UE do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Josep Borrell.

Jak wyjaśnił szef unijnej dyplomacji, sprawozdanie „wskazuje obszary, w których istnieją duże możliwości dla europejskiej współpracy obronnej, obejmującej wyposażanie sił zbrojnych państw członkowskich w nowoczesny sprzęt oraz zwiększanie ich interoperacyjności, z uwzględnieniem misji i operacji w ramach Wspólnej Polityki Bezpieczeństwa i Obrony”.

Jakie są perspektywy współpracy państw nordyckich w zakresie obronności?

W Finlandii istnieje szeroki konsensus, co do potencjalnych korzyści płynących ze współpracy w zakresie zwiększenia potencjału obronności państw nordyckich.

Zbyt niskie wydatki na obronność

Koncepcja strategicznej autonomii UE jest w ostatnich latach tematem wielu dyskusji, a do jej głównych orędowników należy francuski prezydent Emmanuel Macron. Dyskusje przybrały na sile po dojściu do władzy w Stanach Zjednoczonych Donalda Trumpa, który otwarcie podważał sens transatlantyckich relacji w kontekście obrony, a nawet sugerował, że USA mogłyby wystąpić z NATO.

Sprawozdanie EDA pokazuje jednak, że na razie na słowach się kończy. Państwa UE robią niewiele w kierunku zmniejszenia zależności w dziedzinie obrony od USA. „Europejskie otoczenie obronności charakteryzuje się rozdrobnieniem i brakiem spójności, a wydatki na współpracę obronną są znacznie poniżej uzgodnionych zbiorczych poziomów referencyjnych”, podkreślono w streszczeniu raportu, precyzując, że chodzi o budowanie zdolności wojskowych,
działania badawczo-technologiczne, wsparcie przemysłu obronnego, jak i kwestie operacyjne.

Kierownictwo Europejskiej Agencji Obrony zauważa, że w kwestii poziomu wydatków na obronność większość krajów członkowskich nie powróciła jeszcze do poziomu sprzed cięć w związku z kryzysem finansowym sprzed ponad dekady.

„Jako cała Wspólnota powróciliśmy do poziomu wydatków z 2007 r. dopiero w ubiegłym roku”, oświadczył szef EDA Jiří Šedivý. Zaznaczył jednak, że nie odnosi się to do inwestycji w badania naukowe i technologię wojskową – w tych obszarach wydatki są wciąż znacznie niższe niż trzynaście lat temu.

NATO: Czechy nie będą przeznaczać 2 proc. PKB na obronność do 2024 r.?

Wśród krajów członkowskich NATO najwięcej wydają Stany Zjednoczone – 3,42 proc. PKB.

Brak spójności – zbyt wiele modeli sprzętu?

Autorzy sprawozdania zwracają uwagę, że jedną z przyczyn rozdrobnienia i braku spójności w europejskiej obronności jest zbyt wysokie w stosunku do potrzeb zróżnicowanie sprzętu wojskowego, a także różnice w stopniu modernizacji.

„Duże zróżnicowanie rodzajów sprzętu wojskowego oraz różne poziomy modernizacji i interoperacyjności wojska powodują, że europejskie siły zbrojne są rozdrobnione i brak im spójności. To negatywnie przekłada się na zdolności wojsk państw członkowskich do efektywnego działania razem”, wskazano.

„Jeśli największa armia świata, armia amerykańska, dysponuje tylko czterema typami okrętów wojskowych i jednym typem czołgu, to nie ma większego sensu posiadanie w Europie 30 różnych typów okrętów i 16 typów czołgów”, podkreślił Josep Borrell.

Stany Zjednoczone chcą by to Unia odgrywała najważniejszą rolę w PESCO

Amerykański rząd stwierdził, że to Unia Europejska i inne nienależące do Unii państwa sojusznicze NATO powinny odgrywać główną rolę w europejskim pakcie bezpieczeństwa – podają dyplomatyczne źródła w dniu 27 lutego.
 
 
Wiadomość, wysłana do ministerstw obrony i  spraw zagranicznych państw …

Niskie zaangażowanie w działania UE – przewaga priorytetów krajowych i NATO

Jak pokazuje sprawozdanie CARD, kolejnym problemem jest stosunkowo niewielkie zainteresowanie państw członkowskich UE wspólnymi działaniami w zakresie obrony, zwłaszcza prowadzonymi przez Unię operacjami.

W raporcie podkreślono, że „zaangażowanie w misje i operacje w ramach Wspólnej Polityki Bezpieczeństwa i Obrony UE jest na bardzo niskim poziomie”, wskazując jednocześnie na „duże różnice” między państwami członkowskimi pod względem systemów uczestnictwa i ogólnego zaangażowania operacyjnego.

Taki stan rzeczy nie powinien jednak zbytnio dziwić, biorąc pod uwagę, że według ustaleń przedstawionych w raporcie w kwestii planowania obronnego dla państw unijnych europejskie priorytety w dziedzinie obronności znajdują się dopiero na trzecim miejscu – większość z nich dużo wyżej ceni sobie własny interes krajowy, a także priorytety NATO (w przypadku państw, które należą do Sojuszu).

Zwrócono także uwagę, że termin strategicznej autonomii UE bywa różnie interpretowany w poszczególnych państwach członkowskich, co stwarza pole do nieporozumień oraz niezgody co do kierunku, w jakim powinna zmierzać europejska obronność.

Alexander Stubb: Pora na strategiczną autonomię UE. Jakie propozycje ma były premier Finlandii?

Były premier Finlandii proponuje m.in., aby Francja zrezygnowała ze swojego miejsca w RB ONZ na rzecz UE.

PESCO i Fundusz Obronny receptą na problemy?

Unia Europejska poczyniła krok milowy w swoich ambicjach obronnych przed trzema laty, powołując w grudniu 2017 r. mechanizm stałej współpracy strukturalnej PESCO jako platformy dla wspólnych unijnych projektów w dziedzinie obronności.

Inicjatywy w ramach mechanizmu dostępne są dla wszystkich państw UE, które zgłosiły swoją akcesję do PESCO, a także – w niektórych przypadkach i za zgodą wszystkich uczestników danego projektu – dla chętnych krajów spoza bloku. W PESCO uczestniczy obecnie 25 państw UE, w tym Polska.

Dotychczas UE zaakceptowała 47 projektów PESCO, dotyczących m.in. cyberbezpieczeństwa, zagrożeń chemicznych, biologicznych i jądrowych, rozwijania zdolności na morzu, w powietrzu i w przestrzeni kosmicznej.

Komplementarnie do PESCO uruchomiono także Europejski Fundusz Obronny, służący wspieraniu rozwoju technologii wojskowych w UE oraz współfinansowaniu przedsięwzięć w ramach PESCO.

Minister obrony Niemiec: Nawet jeśli w USA wygra Biden, Europa musi liczyć na siebie

Minister obrony Niemiec Annegret Kramp-Karrenbauer stwierdziła, że zwycięstwo Joe Bidena w wyborach prezydenckich w USA nie wpłynie znacząco na współpracę Europy i USA w kwestii bezpieczeństwa.

Jakie są plany na przyszłość?

Choć przy powoływaniu PESCO ówczesna wysoka przedstawiciel UE Federica Mogherini określiła stworzenie tego mechanizmu jako „historyczny moment dla europejskiej obronności”, wskazując na potencjalne możliwości płynące z inicjatywy, to raport CARD sugeruje, że na zauważalne efekty nowych unijnych struktur obronnych trzeba będzie jeszcze poczekać.

W sprawozdaniu przedstawiono wytyczne na kolejny etap kooperacji wojskowej, obejmujący lata 2021–2025. Przegląd zawiera zachęty do nadania PESCO większej widoczności na szczeblu politycznym i zwiększenia przejrzystości między państwami członkowskimi w zakresie wypełniania zobowiązań, zwłaszcza w obszarze operacyjnym. Wymieniono również 26 projektów PESCO, które mają przynieść konkretne rezultaty lub które osiągną pełną zdolność operacyjną przed końcem 2025 r.

Wskazano sześć priorytetowych dla UE na najbliższe lata, m.in. stworzenie i pozyskanie czołgu podstawowego nowej generacji, wypracowanie europejskiego podejścia do obronności w przestrzeni kosmicznej oraz zwiększenie aktywności w programach mobilności wojskowej, zwłaszcza w odniesieniu do transportu powietrznego i morskiego oraz zwiększenie odporności powiązanych systemów i procesów informatycznych w warunkach wojny hybrydowej.