Dwa plany Unii Europejskiej dla Białorusi. Sankcje dla Łukaszenki. Pomoc dla „demokratycznego kraju”

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka / źródło president.gov.by

Unia Europejska zamierza przygotować dla Białorusi dwa plany: jeden dla reżimu Łukaszenki, a drugi dla demokratycznego już kraju – wynika z ustaleń wczorajszego spotkania Rady UE. Dla Białorusi Łukaszenki ma to być pakiet sankcji, a dla demokratycznego kraju – pomoc ekonomiczna.

 

 

Prezydent Alaksandr Łukaszenka rządzi Białorusią od lipca 1994 r. wygrywając ze zdecydowaną przewagą każde wybory na Białorusi. Ostatnie też wygrał, mimo że zostały one uznane za sfałszowane.

Wspierany z Moskwy Łukaszenka w tym kraju władzę absolutną: jego przeciwnicy polityczni znikają w niewyjaśnionych okolicznościach, media publiczne są pod jego pełną kontrolą, a OMON na jego polecenie znęca się w więzieniach nad obywatelami uznanymi za nieposłusznych.

Na początku zeszłego miesiąca Łukaszenka zapewniał, że jego kraj nie zamierza z nikim prowadzić wojny, ale ostrzegł jednocześnie, że jeżeli jakieś państwa będą się niestosownie odnosić do Białorusi, to „dostaną w mordę i to bardzo mocno”.

„Wystarczy już zachowywać się jak pasywni obserwatorzy: tam gdzie trzeba powinniśmy reagować adekwatnie, tak jak to było w Brześciu i Grodnie. Ale nie unikniemy tego, by normalnym językiem rozmawiać z naszymi sąsiadami – tłumaczył” – powiedział Łukaszenka, cytowany przez rządową agencję Biełta.

Borrell: Powtórzmy wybory na Białorusi pod międzynarodową obserwacją

Wysoki przedstawiciel UE ds. polityki międzynarodowej i bezpieczeństwa proponuje, aby nowe wybory prezydenckie na Białorusi odbyły się pod silną obserwacją ze strony OBWE. Tymczasem wczoraj w Mińsku odbył się kolejny rekordowo liczny protest opozycji.

 

Według oficjalnych wyników wyborów prezydenckich na Białorusi …

Sankcje dla reżimu Łukaszenki

Natomiast szef unijnej dyplomacji Josep Borrell poinformował  na poniedziałkowej (10 maja) konferencji prasowej o przygotowaniach nowego pakietu sankcji wobec Białorusi. Podkreślił, że reżim Łukaszenki nie rezygnuje ze stosowania represji i zastraszania własnych obywateli, a teraz „na celowniku” znalazła się polska społeczność.

„Pracujemy nad kolejnym pakietem sankcji” – przekazał wysoki przedstawiciel Unii ds. zagranicznych i wyraził nadzieję, że zostaną one wprowadzone „w ciągu nadchodzących tygodni”.

Na początku marca została zatrzymana prezes Związku Polaków na Białorusi Andżelika Borys. Początkowo skazano ją na areszt za zorganizowanie „nielegalnej imprezy”, którą był tradycyjny Jarmark Kaziuki. Potem trafiła do aresztu w stolicy Białorusi Mińsku z zarzutem o „podżeganie do nienawiści na tle narodowościowym” oraz „rehabilitacji nazizmu” .

Poza Borys w areszcie przebywa jeszcze troje działaczy ZPB: Andrzej Poczobut, Irena Biernacka i Maria Tiszkowska. Wszyscy usłyszeli już zarzuty i grozi im od pięciu do 12. lat więzienia. Reżim Łukaszenki zarzuca działaczom ZPB, a także polskiej aktywistce z Brześcia Annie Paniszewej (która też jest w areszcie z takimi samymi zarzutami), że w czasie organizowanych imprez „wychwalali zbrodniarzy wojennych, w tym Romualda Rajsa „Burego”. Wszyscy oni odrzucają te oskarżenia uznając je za bezpodstawne i wszystkich białoruscy obrońcy praw człowieka uznali za więźniów politycznych.

Zwiazek Polaków na Białorusi jest największą w tym kraju organizacją polskiej mniejszości. Do jej celów statutowych należy pielęgnowanie polskości, krzewienie polskiej kultury, nauka języka i pielęgnowanie miejsc pamięci. W 2005 roku władze w Mińsku pozbawiły ZPB rejestracji.

Pomoc ekonomiczna dla demokratycznej Białorusi

Natomiast szef polskiej dyplomacji Zbigniew Rau przekazał po zakończeniu wczorajszego spotkania ministrów spraw zagranicznych UE, że Komisja Europejska „najprawdopodobniej” przedstawi plan ekonomiczny dla demokratycznej Białorusi. „Wyraziłem zaniepokojenie postępującym zaostrzaniem się sytuacji na Białorusi” – oświadczył i podkreślił, że społeczeństwo obywatelskie nadal pozostaje tam „pod presją władz”.

Jako bardziej optymistyczny akcentem Rau uznał słowa komisarza UE ds. rozszerzenia Olivera Varhelyi’ego, który zapowiedział, że KE najprawdopodobniej przedstawi plan ekonomiczny dla demokratycznej Białorusi. „Jest to inicjatywa pochodząca od premierów Grupy Wyszehradzkiej” – zaakcentował szef polskiego MSZ, referując przebieg wczorajszego spotkania ministrów.

Plan, który Rada Europejska przyjęła jeszcze na październikowym szczycie, zakłada m.in. utworzenie funduszu stabilizacyjnego o wartości co najmniej jednego mld euro, wsparcie małych i średnich przedsiębiorców, otwarcie jednolitego rynku UE na przedsiębiorców z Białorusi, a także ułatwienia wizowe