Donbas: USA, UE i NATO zaniepokojone rosyjskimi działaniami. Moskwa oskarża Zachód o podburzanie do konfliktu

Ławrow, UE, Unia Europejska, Rosja, Nawalny, dyplomacja, Polska, nowiczok, Putin, Borrell

Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow. / Foto via [Russian Foreign Ministry - МИД России]

Rosja prowadzi nielegalną kampanię poboru do wojska na Krymie, poinformowała Unia Europejska. Zaniepokojenie zwiększoną obecnością wojsk rosyjskich przy granicy z Ukrainą wyraził Sojusz Północnoatlantycki. Z kolei szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow oskarża Zachód o podburzanie do konfliktu.

 

 

We wtorek (30 marca) szef sztabu generalnego sił zbrojnych Ukrainy generał Rusłan Chomczak na nadzwyczajnej sesji parlamentu poświęconej zaostrzeniu się sytuacji w Donbasie powiedział, że Rosja zwiększa liczebność swych wojsk przy granicy z Ukrainą.

Już w środę (31 marca) „New York Times” poinformował, że europejskie dowództwo amerykańskich sił zbrojnych (EUCOM) wprowadziło najwyższy poziom zagrożenia w związku z eskalacją walk na Donbasie i ruchami wojsk rosyjskich.

Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow powiedział, że ci, którzy będą próbowali wywołać nową wojnę w Donbasie, doprowadzą do zniszczenia Ukrainy

NATO: Rosja destabilizuje sytuację

Minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kuleba powiedział wczoraj (1 kwietnia) w Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) o „systemowym pogorszeniu” sytuacji bezpieczeństwa we wschodniej Ukrainie i na Krymie przez Rosję. Kijów i Moskwa wzajemnie obwiniają się o zaognienie sytuacji na pograniczu.

Powodem jest rosnąca liczba rosyjskich oddziałów przy granicy z Ukrainą. Eskalacja widoczna jest od początku roku. W Donbasie zginęło w tym czasie 20 żołnierzy, a 57 zostało rannych.

Z kolei NATO uważa, że Rosja podkopuje wysiłki mające na celu deeskalację sytuacji w regionie. Przedstawiciele paktu są zaniepokojeni jej aktywnością militarną na dużą skalę na Ukrainie i przy jej granicy.

USA murem za Ukrainą

„Stany Zjednoczone są zaniepokojone ostatnią eskalacją agresywnych i prowokacyjnych zachowań Rosji na wschodniej Ukrainie”, powiedział reporterom Ned Price, rzecznik Departamentu Stanu. Niezweryfikowane nagranie z mediów społecznościowych sugeruje, że Rosja przerzuciła na granicę z Ukrainą i na Krym dużą liczbę czołgów, transporterów opancerzonych oraz innego sprzętu wojskowego.

Natomiast sekretarz stanu USA Antony Blinken podczas środowej (31 marca) rozmowy telefonicznej z ministrem spraw zagranicznych Ukrainy potwierdził poparcie Waszyngtonu dla integralności terytorialnej Ukrainy „w obliczu trwającej agresji Rosji”, napisano w komunikacie Departamentu Stanu.

Blinken „wyraził zaniepokojenie stanem bezpieczeństwa we wschodniej Ukrainie i złożył kondolencje z powodu niedawnej utraty czterech ukraińskich żołnierzy”, napisano w komunikacie.

Szef amerykańskiej dyplomacji nawiązał w ten sposób do zeszłotygodniowej wiadomości Sztabu Operacji Połączonych Sił Zbrojnych Ukrainy, który poinformował o śmierci czterech ukraińskich żołnierzy w ostrzale w Donbasie na wschodzie Ukrainy. To najwyższa dzienna liczba zgonów od czasu zawarcia porozumienia o zawieszeniu broni w lipcu ubiegłego roku.

UE mówi o nielegalnym poborze do wojska. Ławrow oskarża Zachód

Wczoraj Unia Europejska oskarżyła Rosję o przeprowadzenie nielegalnej akcji poboru do wojska na Krymie, zaanektowanym przez nią w 2014 r.

„Dziś Federacja Rosyjska rozpoczęła kolejną kampanię poborową w nielegalnie zaanektowanej Autonomicznej Republice Krymu i mieście Sewastopol w celu poboru mieszkańców półwyspu do sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej” – oświadczyła UE. „To kolejne naruszenie międzynarodowego prawa humanitarnego. Federacja Rosyjska jest związana prawem międzynarodowym i zobowiązana do zapewnienia ochrony praw człowieka na półwyspie”.

Z kolei szef MSZ Rosji Siegiej Ławrow o podburzanie do konfliktu oskarżył „Zachód na czele z USA”. „Prezydent Federacji Rosyjskiej Władimir Putin powiedział nie tak dawno, ale te słowa są aktualne też dzisiaj, że ci, którzy będą próbowali wywołać nową wojnę w Donbasie, zniszczą Ukrainę”, oświadczył Ławrow w rosyjskiej telewizji Pierwyj Kanał.

Wczoraj rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oświadczył, że ruchy rosyjskich wojsk nie powinny niepokoić innych krajów i że Rosja przemieszcza swoje siły według własnego uznania. – Federacja Rosyjska podejmuje konieczne środki, by zagwarantować bezpieczeństwo swoich granic, oznajmił rzecznik.