Donald Trump: NATO musi zwiększyć zaangażowanie na Bliskim Wschodzie

Kwatera Główna NATO/Źródło nato.int

Podczas wczorajszego przemówienia oraz w rozmowie telefonicznej z Sekretarzem Generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem prezydent Donald Trump zaapelował do europejskich sojuszników o większe zaangażowanie na Bliskim Wschodzie.

 

Liderzy USA i NATO „zgodzili się co do tego, że Sojusz powinien bardziej stanowczo działać na rzecz stabilizacji w regionie [Bliskiego Wschodu] i walki z międzynarodowym terroryzmem”. Trump i Stoltenberg mają pozostać w tej sprawie w bliskim kontakcie.

Tymczasem jednak w konsekwencji ostatnich wydarzeń na Bliskim Wschodzie NATO zawiesiło swoją misję szkoleniową w Iraku, w którą zaangażowanych jest 500 instruktorów. Sojusz planuje wznowienie szkoleń „kiedy pozwoli na to sytuacja”, ale żadna konkretna data nie została określona.

NATO-wska misja szkoleniowa rozpoczęła się w 2018 r. Jej głównym celem było szkolenie irackich sił i tym samym przeciwdziałanie odrodzeniu się Państwa Islamskiego.

Trump: Nasze wspaniałe wojska nie cofną się przed niczym

Prezydent Trump zapewnił, że jego kraj jest gotowy do pokoju z każdym, kto go szuka, a jednocześnie – że wojska USA nie cofną się przed niczym. Zapowiedział też nowe sankcje dla Iranu.

Kraje członkowskie przenoszą swoich żołnierzy

Tymczasem władze niektórych krajów członkowskich NATO podjęły decyzję o przeniesieniu wszystkich, bądź części swoich żołnierzy na bardziej spokojne tereny.

Rumuńskie ministerstwo obrony ogłosiło tymczasowe przeniesienie 14 żołnierzy, uczestniczących w misji szkoleniowej w Iraku, do innej bazy NATO-wskiej koalicji. „Rumunia pozostaje silnie zaangażowana w walkę z międzynarodowym terroryzmem”, stwierdziło w komunikacie ministerstwo obrony. W szczytowym momencie rumuński kontyngent w Iraku wynosił 700 żołnierzy, jednak został on wycofany w 2009 r., a więc na dwa lata przed wycofaniem wojsk amerykańskich.

Również część z liczącego około 500 żołnierzy kontyngentu wojskowego wystawionego przez Kanadę zostanie przeniesionych do sąsiadującego z Irakiem Kuwejtu, ogłosił szef sztabu armii kanadyjskiej gen. Jonathan Vance. Podobne decyzje zostały podjęte przez władze Słowacji i Chorwacji.

Pomimo wcześniejszych deklaracji, że słoweńscy żołnierze stacjonujący w Irbilu zostaną w tej bazie, władze tego kraju zmieniły zdanie po irańskim ataku rakietowym.

Również część liczącego 130 osób personelu niemieckiej misji wojskowej w Iraku została przeniesiona do Jordanii bądź Kuwejtu, jak poinformowali niemiecki minister spraw zagranicznych Heiko Mass i minister obrony Annegret Kramp-Karrenbauer. „Żołnierze ci mogą powrócić do Iraku w każdym momencie”, ogłosiła niemiecka Bundeswehra.

Czy polscy żołnierze w Iraku są bezpieczni?

rezydent Andrzej Duda wspólnie z premierem Mateuszem Morawieckim i przedstawicielami rządu pozytywnie ocenili wczoraj stan bezpieczeństwa po nocnych atakach rakietowych Iranu na cele w Iraku. 

Węgrzy zostają

W przeciwieństwie do części swoich bałkańskich sąsiadów i krajów sojuszniczych NATO, Węgry nie zamierzają wycofać swoich żołnierzy z Iraku. Minister obrony Tibor Benko powiedział, że węgierscy żołnierze są gotowi do ewakuacji „jeśli zajdzie taka konieczność”, ale w przeciwnym razie będą kontynuować swoją misję.

Około 150-200 żołnierzy wegierskich stacjonuje w Irbil, stolicy Regionu Kurdyjskiego położonego na północy Iraku. Odpowiadając na wezwania opozycji, by rząd rozważył wycofanie wojsk z Iraku, Benko stwierdził, że węgierscy żołnierze znajdują się w „relatywnie bezpiecznej strefie”.

UE wzywa do wstrzymania przemocy na Bliskim Wschodzie

Komisja Europejska zebrała się dziś w Brukseli na specjalnym posiedzeniu. Tematem spotkania kolegium komisarzy był wzrost napięcia na Bliskim Wschodzie i sytuacja wokół Iranu.

 

Posiedzenie KE zaczęło się wcześnie rano, bowiem jeszcze przed południem przewodnicząca Komisji Ursula von der Leyen odlatywała …