Czarnogóra w objęciach chińskiego smoka. UE pomoże w spłacie ogromnego długu?

czarnogora-chiny-unia-europejska-balkany-serbia-xi-jinping-euro-jeden-pas-geopolityka-adriatyk

Przywódca Chin Xi Jinping, fot. Global Panorama [Flickr]

Czarnogóra pożyczyła niemal miliard euro w chińskim banku na budowę autostrady. To niemal jedna piąta PKB kraju. Pierwszą ratę udało się Czarnogórcom spłacić, ale dla uszczuplonego przez pandemię budżetu pożyczka jest zbyt dużym ciężarem. Władze poprosiły o pomoc Unie Europejską, ale Bruksela nie ma zamiaru spłacać zobowiązań Czarnogóry „wobec państw trzecich”.

 

 

W 2014 r. Czarnogóra zaciągnęła u Chin pożyczkę o wartości prawie miliarda dolarów, co stanowi jedną piątą PKB kraju. W lipcu spłacono pierwszą ratę długu. Dla dotkniętego pandemią budżetu adriatyckiego państwa było to dużym ciosem. Władze w Podgoricy zwróciły się o pomoc dla Unii Europejskiej.

Czarnogóra zaciągnęła pożyczkę w wysokości 944 mln dolarów w 2014 r. w ramach planu budowy autostrady z adriatyckiego portu Bar w kierunku północnym, do granicy z Serbią. Cel inwestycji – napędzenie gospodarki i wzrost przychodów z turystyki. Koszt budowy drogi jest jednak jednym z najwyższych na świecie, pożyczka objęła tylko pierwsze 41 kilometrów, a do zbudowania zostało jeszcze 130. Koszt dokończenia autostrady wyniesie prawdopodobnie co najmniej 1 mld euro.

Inwestorzy spoza Chin nie chcieli angażować się w projekt. Wcześniej francuskie i amerykańskie studia wykonalności wskazywały na ryzyko związane z tak dużą inwestycją, również Europejski Bank Inwestycyjny i Międzynarodowy Fundusz Walutowy ogłosiły, że to zły pomysł.

Droga jest krytykowana przez niektórych za szkody środowiskowe, jakie wyrządzi, wysuwa się także podejrzenie korupcji dotyczącej przyznawania kontaktów na roboty. Ponad jedna trzecia lokalnych podwykonawców wybranych do pracy nad projektem miała powiązania z byłymi rządzącymi socjalistami prezydenta Milo Djukanovicia. Nie przeprowadzono przetargów publicznych, a związek pomiędzy otrzymanymi płatnościami a wykonaną pracą nie był jasny, jak twierdzi antykorupcyjna organizacja MANS.

Co więcej, obecny rząd przyznaje, że projekt jest nierentowny, a przychody z opłat za przejazd nie pokryją nawet rocznych kosztów utrzymania drogi, szacowanych na 77 mln euro.

Kontrowersje budzą też opóźnienia w budowie. Pierwszy odcinek miał zostać ukończony w 2019 r., ale według aktualnych prognoz będzie oddany do użytku dopiero w listopadzie.

Dług publiczny Czarnogóry wyniósł w zeszłym roku 97 proc. produktu krajowego brutto (PKB), znacznie powyżej wyznaczonego przez UE w kryteriach z Maastricht limitu 60 proc. Sama chińska pożyczka stanowi prawie jedną piątą PKB kraju, wycenianego na 4,9 mld euro.

Chiny sięgają po Bałkany Zachodnie. Unia Europejska powinna się niepokoić?

W jaki sposób powinna zareagować Unia Europejska na coraz większą obecność Chin w krajach regionu?

Autostrada wyrazem współpracy chińsko-czarnogórskiej

Zadłużenie kraju wobec Chin budzi pytania o wpływ władz w Pekinie na Podgoricę. Podpisując pożyczkę wartą miliard dolarów, Czarnogóra zgodziła się na kilka warunków, takich jak rezygnacja z suwerenności niektórych części kraju w przypadku problemów finansowych, a arbitraż w razie ewentualnych konfliktów między krajami miałby mieć miejsce w Chinach przy wykorzystaniu chińskiego prawa. Niektórzy obawiają się, że Pekin dzięki projektowi ma też oko na głębokowodny port w Barze.

Jak zauważył portal Euronews, długoterminowa koncesja portowa pasowałaby dobrze do chińskiej „Inicjatywy Pasa i Szlaku”, czyli globalnego projektu infrastrukturalnego. Władze portu w Barze liczą na ożywienie gospodarcze i planują budowę dwóch nowych terminali. Deda Djelović, zastępca dyrektora wykonawczego portu, w rozmowie z Euronews przyznał, że istnieją plany stworzenia „portu o znaczeniu regionalnym”.

Jak oświadczył Xi Jinping, „budowa autostrady to nie tylko projekt stulecia Czarnogóry, ale także pilotażowy projekt inicjatywy Pasa i Szlaku oraz wyraz współpracy między Chinami a krajami Europy Środkowo-Wschodniej”.

„Ta współpraca jest obustronnie korzystna”, ogłosiła chińska ambasada w Podgoricy w majowym oświadczeniu. „Jeśli ktoś przypisuje negatywny wpływ chińskiej inwestycji, jest to nie tylko nieuczciwe wobec Chin, ale także jest brakiem szacunku dla krajów Bałkanów Zachodnich”, dodano.

Czas na Otwarte Bałkany. Za 2 lata bez granic pomiędzy Albanią, Macedonią Północną i Serbią

Do projektu nie chcą dołączyć Kosowo, Bośnia i Hercegowina oraz Czarnogóra.

Czarnogóra prosi o pomoc UE

Wicepremier Dritan Abazović zaapelował w marcu b.r. do komisji spraw zagranicznych Parlamentu Europejskiego o pomoc finansową w celu osłabienia chińskich wpływów”. W kwietniu Czarnogóra skierowała do Komisji Europejskiej oficjalną prośbę o wsparcie ze strony instytucji europejskich w uregulowaniu chińskiego długu z tytułu budowy autostrady.

Jak pod koniec czerwca poinformował portal Radio Slobodna Evropa komisarz ds. rozszerzenia UE Oliver Varhelyi stwierdził, że w Unii wciąż „pracuje się nad rozwiązaniem, które miałoby pomóc” Podgoricy.

Od tego czasu nie odnotowano zmian. Niezależnie od gotowości instytucji europejskich do pomocy Czarnogórze, unijni urzędnicy ostrzegają, że angażowanie się w poszukiwanie rozwiązań w żadnym wypadku nie może być rozumiane jako chęć spłaty chińskiego długu, ponieważ, jak mówią, „UE nie spłaca pożyczek zaciągniętych przez kraje z państwami trzecimi”.

30 lat od rozpadu Jugosławii. Czy na Bałkanach tęsknią za wspólnym państwem?

Tam, gdzie teraz na mapie znajduje się siedem państw, kiedyś było jedno – Jugosławia. Czy w XXI w. miałoby szansę powrócić?

Udane negocjacje

Jak oświadczył na początku lipca minister gospodarki Jakov Milatović, premier Zdravko Krivokapić „próbuje wywalczyć” zmniejszenie kosztów długu, ponieważ chińska pożyczka została oprocentowana na 2 proc., a także uchronić finanse publiczne przed ryzykiem walutowym, gdyż jest ona rozliczana w dolarach.

Negocjacje się udały – nowa umowa obniżyła oprocentowanie zadłużenia (z 2 do 0,88 proc.) wobec chińskiego banku EXIM na budowę pierwszego odcinka autostrady i zniwelowała ryzyko walutowe.

Dokument pozwala zaoszczędzić państwu osiem milionów euro rocznie na spłatach odsetek od zadłużenia. Rząd Czarnogóry poinformował, że Podgorica zmniejszyła dług na budowę części drogi dzięki porozumieniu z dwoma bankami amerykańskimi i jednym francuskim.

„Dług publiczny Czarnogóry nie będzie obarczony ryzykiem walutowym”, oświadczył minister finansów Milojko Spajić, dodając, że od czasu zawarcia umowy z Chinami o budowie odcinka autostrady wartość długu wzrosła o 109 mln euro, ponieważ dolar umocnił się w stosunku do czarnogórskiej waluty (euro jest oficjalną walutą Czarnogóry od 2002 r. – red.). Komentując zmniejszenie ryzyka walutowego przy pomocy zachodnich banków, niezależny konsultant z organizacji Kod, Srdjan Perić, stwierdził, że to „dobra wiadomość z punktu widzenia geopolitycznego”.

Niedługo potem, minister Milojko Spajic ogłosił 21 lipca w rozmowie z lokalną agencją prasową Mina, że ​​pierwsza rata w wysokości prawie 33 mln dolarów została wypłacona chińskiemu bankowi Exim.

Czarnogóra ma spłacić kolejną ratę pożyczki w styczniu. Każdy wydatek jest ciosem dla budżetu kraju, gdyż dochody rządu zostały uszczuplone przez pandemię koronawirusa i spadek liczby turystów. Turystyka jest kluczowa dla gospodarki państwa.

Serbia i Czarnogóra spierają się o historię, co wywołało konflikt dyplomatyczny

Odmienna ocena wydarzeń sprzed ponad 100 lat doprowadziła do wydalenia z Czarnogóry serbskiego ambasadora.

Chiny silne na Bałkanach Zachodnich

Chińskie inwestycje w latach 2005-2019 na Bałkanach Zachodnich, z wyłączeniem Albanii osiągnęły wartość 14,6 mld. dolarów (więcej o wpływie Chin na region pisaliśmy TUTAJ). Liderem pod tym względem jest Serbia, której „wkład” w tę sumę wynosi 10,3 mld. dolarów.

Jednakże większość ze środków to nie bezpośrednie inwestycje zagraniczne, a pożyczki na projekty infrastrukturalne, w dużej mierze transportowe oraz energetyczne, związane z chińskim projektem „Jeden pas i jedna droga”.

Łączy się to z pewnym zagrożeniem – coraz bardziej alarmujący staje się problem uzależnienia krajów regionu od Chin oraz tzw. „dyplomacji pułapki zadłużeniowej”. Chiny odpowiadają za około 15 proc. zobowiązań Serbii i Bośni, a także 20 proc. Macedonii Północnej i 40 proc. w przypadku Czarnogóry.

W 2020 r. chińskie kredyty stanowiły 3,4 proc. PKB w Bośni i Hercegowinie, 7 proc. w Serbii, 7,5 proc. w północnej Macedonii i 20,7 proc. w Czarnogórze.