Cypr ostro skrytykował tureckie podmorskie wiercenia

Statek do prowadzenia podmorskich odwiertów, źródło: PxHere, fot. F.Berkelaar (CC0 Public Domain)

Kolejna odsłona cypryjsko-tureckiego sporu o prawa do przeprowadzania podwodnych wierceń w poszukiwaniu złóż ropy naftowej i gazu na Morzu Śródziemnym. Turecki statek poszukiwawczy wpłynął bowiem na wody, na których Cypr wydał wcześniej koncesje do poszukiwań spółkom francuskim i włoskim.

 

Turecki statek „Yavuz”, który służy do prowadzenia wierceń badawczych w poszukiwaniu ropy i gazu na dnie morza, pojawił się dziś (4 października) rano na Morzu Śródziemnym ok. 95 kilometrów na południowy-zachód od Cypru. Władze w Nikozji uznają te wody za swoją wyłączną strefę ekonomiczną, co potwierdza Unia Europejska. Oznacza to, że tylko Cypr ma prawo prowadzić tam wiercenia lub wydawać na nie zgodę podmiotom z innych państw.

Tymczasem Turcja również rości sobie prawo do prowadzenia podmorskich poszukiwań. Zgodę na to miała bowiem wydać nieuznawana międzynarodowo Turecka Republika Cypru Północnego, którą Ankara (i nikt więcej) uważa za niepodległe i suwerenne na arenie międzynarodowej państwo. Nikozja nie kontroluje północy Cypru od czasu tureckiej inwazji na zamieszkałą także przez etnicznych Greków wyspę z 1974 r. To wtedy na części cypryjskiego terytorium powstała samozwańcza turecka republika.

UE nie uznaje jednak podziału Cypru i formalnie do UE weszła cała wyspa, choć obowiązywanie unijnego prawa na północy zawieszono do czasu rozwiązania konfliktu metodami pokojowymi. Rokowania w sprawie zjednoczenia wyspy toczą się od lat, ale w praktyce stoją w miejscu, ponieważ istnieje zbyt wiele punktów spornych (np. kwestia własności ziemi i podziału władzy między cypryjskich Greków i Turków). Na północy wyspy stacjonuje też ok. 35 tys. tureckich żołnierzy. Z kolei na południu stacjonują wojska brytyjskie.

UE grozi Turcji sankcjami w sprawie wierceń wokół Cypru

UE ostrzegła Ankarę przed nielegalnym wydobywaniem ropy w pobliżu Cypru. Oświadczyła również, że jeśli Turcja zlekceważy apel o zaprzestanie wierceń, Bruksela gotowa będzie nałożyć sankcje.
 

Turcja od dłuższego czasu narusza wyłączną strefę ekonomiczną Cypru na wodach Morza Śródziemnego, próbując rozpocząć tam …

Cypr: To prowokacja i zastraszanie

Cypr ostro zareagował na ponowne pojawienie się tureckiego statku poszukiwawczego u swoich wybrzeży. Administracja cypryjskiego prezydenta Nikosa Anastasiadisa wydała oświadczenie, w którym działania statku „Yavuz” określono jako „taktykę zastraszania rodem z minionej epoki” oraz „prowokacją”. Nikozja zaapelowała też do Ankary o wycofanie statku z cypryjskich wód terytorialnych oraz uszanowanie „suwerennego prawa Republiki Cypryjskiej do decydowania o tym kto prowadzi badania oraz eksploatację zasobów naturalnych na cypryjskich wodach”.

„Owa nowa prowokacja to kolejny przykład tureckiego nieposłuszeństwa wobec ciągłych wezwań ze strony Unii Europejskiej i społeczności międzynarodowej, aby Turcja zaprzestała swojej nielegalnej działalności, która zagraża bezpieczeństwu i stabilności we wschodniej części Morza Śródziemnego” – czytamy w oświadczeniu kancelarii prezydenta Cypru. W przeszłości podobne oświadczenia wydawała w akcie solidarności z władzami Cypru także UE. Także Grecja (popierająca bliską sobie kulturowo i religijnie Republikę Cypryjską) wielokrotnie krytykowała działania Turcji u cypryjskiego wybrzeża.

Cypr domaga się od KE relokacji 5 tys. osób oczekujących na azyl

Władze Cypru przesłały w tej sprawie oficjalny list do Komisji Europejskiej. Nikozja chce, aby 5 tys. osób ubiegających się o azyl przyjęły do siebie inne państwa członkowskie UE. W ostatnich 2 latach liczba składanych wniosków w tej sprawie mocno na …

Ankara: Będziemy dalej prowadzić odwierty

Turcja jednak niewiele robi sobie z cypryjskiego i unijnego oburzenia. Dyrektor Departamentu Morza Śródziemnego w tureckim Ministerstwie Spraw Zagranicznych Cagatay Erciyes poinformował, że misja statku „Yavuz”potrwa przynajmniej kilka tygodni, a pierwsze wiercenia zostaną przeprowadzone 7 października. Przedstawił także tureckie wyliczenia, które mają dowodzić, że wszelkie prace odbywać się będą w obrębie szelfu kontynentalnego, który jest przedłużeniem tureckiego wybrzeża. Cypr jednak odrzuca te wyliczenia dowodząc, że teren ten jest już cypryjskim terytorium.

Jeśli „Yavuz” przeprowadzi swój odwiert, będzie to już trzecia taka próba ze strony Turcji. Wcześniej powstały 2 próbne odwierty na wschód oraz na zachód od wybrzeży Cypru. Tymczasem władze w Nikozji wydały własne licencje na prowadzenie w tych rejonach poszukiwań ropy naftowej i gazu, które otrzymały spółki z Francji i Włoch.

UE i USA zaniepokojone tureckimi odwiertami u wybrzeży Cypru

Bruksela i Waszyngton wyraziły zaniepokojenie tym, że Ankara planuje przeprowadzenie odwiertów w poszukiwaniu gazu ziemnego na obszarze morskim, który jest terenem spornym między uznawanym międzynarodowo Cyprem oraz uznawanym jedynie przez Turcję Cyprem Północnym. Nikozja uważa bowiem te tereny za swoją …