Ćwierć wieku Łukaszenki u władzy. Jaka przyszłość przed Białorusią?

Aleksander Łukaszenka, źródło Flickr

Aleksander Łukaszenka, źródło Flickr

Aleksandr Łukaszenka jest najdłużej sprawującym obecnie władzę przywódcą w Europie. Mińsk prowadzi rozmowy z Unią Europejską i pożycza pieniądze od Chin, ale 25-lecie prezydenta może zostać „uświetnione” przez ściślejszą integrację z Rosją w ramach „Państwa Związkowego”.

 

 

Kilkanaście dni temu minęło ćwierć wieku, gdy Alaksandr Łukaszenka zwyciężył z 80 proc. poparciem w II turze wyborów prezydenckich. Na Kremlu rządził wówczas Borys Jelcyn, w Polsce premierem był Waldemar Pawlak, a urząd kanclerza w Niemczech sprawował inny długowieczny polityk (łącznie 16 lat u władzy) Helmut Kohl. Białoruskiemu przywódcy wciąż daleko do europejskich rekordzistów XX wieku. Najdłuższym stażem mogą pochwalić się dwaj dyktatorzy z Półwyspu Iberyjskiego: Hiszpan Franciso Franco (39 lat) i Portugalczyk Antonio Salazar (36 lat).

Białoruś domaga się równych warunków ewentualnej integracji z Rosją

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka rozważa różne możliwości większej integracji jego kraju z Rosją, która na taką integrację ostatnio coraz silniej nalega. Podkreśla jednak, że Białoruś powinna bronić swojej suwerenności i niepodległości.

W stronę Państwa Związkowego?

Ostatnie wybory na Białorusi odbyły się w 2015 r., dlatego przycichły nieco wiadomości zza wschodniej granicy o represjonowaniu białoruskiej opozycji. Następny plebiscyt popularności Łukaszenki odbędzie się jesienią przyszłego roku. O Białorusi w kontekście ograniczenia działalności przeciwników prezydenta mówi się także mniej ze względu na trwającą wojnę na Ukrainie. To wydarzenia w Donbasie zdecydowanie zdominowały przekaz medialny dotyczący naszych wschodnich sąsiadów. Tymczasem od kilku tygodni trwają konsultacje prezydentów Białorusi i Rosji w sprawie pogłębienia współpracy w ramach Państwa Związkowego.

Rozmowy rozpoczęły się przed kilkoma miesiącami. Wprawdzie Łukaszenka zdecydowanie zaprzecza, że dojdzie do wchłonięcia jego kraju przez Rosję, lecz podczas spotkania przywódców w Petersburgu w ostatni czwartek z okazji VI Forum Regionów obu krajów, białoruski szef państwa zaproponował Putinowi, by dopracować program integracji przed 8 grudnia, tak by zdążyć na przypadającą wówczas 20 rocznicą zwarcia umowy związkowej. Media zwracają uwagę, że powstanie ewentualnego „Państwa” może być sposobem na przedłużenie władzy przez Władimira Putina, któremu obecna, ostatnia kadencja kończy się w 2024 r.

Łukaszenka: Białoruś nie wejdzie w skład Rosji

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka zapewnił wczoraj, że jego kraj nie wejdzie w skład Rosji. Zapowiedział za to dalszą realizację rosyjsko-białoruskiej umowy o państwie związkowym. 

Konsekwencje dla Mińska

Media podnoszą także, że integracja Rosji i Białorusi jest zupełnie nie na rękę Łukaszence. Białoruski prezydent ma w rzeczywistości przeciągać w nieskończoność „rozmowy” nad integracją. Powodem jest nie tylko obawa przed utratą władzy. Zacieśnienie współpracy ma oznaczać realne straty dla białoruskiej gospodarki sięgające setek milionów dolarów, co przy obecnych problemach kraju może stanowić nie lada wyzwanie dla budżetu.

Najwięcej sporów dotyczy sektora energetycznego. Moskwa planuje do 2024 r. stopniową eliminację ceł eksportowych na ropę, aż do zrównania cen surowca między państwami. Oznacza to realne straty dla Białorusi, korzystającej dotąd z preferencyjnych cen. Tylko od stycznia od maja tego roku strona Białoruska poniosła straty sięgające 130 mln dolarów z tego tytułu. Podobna sytuacja jest w przypadku cen gazu. Łukaszenka informował, że chciałby zbliżonych cen błękitnego surowca do tych występujących w zachodnich obwodach Rosji. Rozmowy na temat cen gazu dla Białorusi powinny zakończyć się do 1 lipca br., jednak wciąż trwają.

Współczesne niewolnictwo wciąż obecne w Europie

Praca przymusowa jest najbardziej rozpowszechnioną formą współczesnego niewolnictwa w Europie, wynika z raportu przygotowanego przez Walk Free Foundation. Najwyższy poziom notują kraje Wschodniej i Południowej Europy, ale problem jest obecny także na Zachodzie kontynentu.
 

 

Analiza przygotowana przez Walk Free Foundation (WFF) …

Cytowany przez agencję BiełTA minister energetyki Białorusi Wiktar Karankiewicz nie odniósł się do sugestii w sprawie podstępu negocjacji nad państwem związkowym od tych dotyczących nowego kontraktu gazowego. Umowa o Państwie Związkowym z 1999 r. przewidywała m. in. powstanie wspólnych instytucji państwowych oraz waluty. Jak na razie owocem rozmów ma być zniesienie roamingu między państwami do 15 września.

Niewykluczone, że wzrastająca presja na Mińsk jest podyktowana trwającymi między Unią Europejską a Białorusią rozmowami w sprawie podpisania umowy ramowej. Mińsk od dawna próbuje utrzymać równowagę między Rosją a Zachodem, jednak niedawno doszło do pierwszego od 2015 r. spotkania przedstawicieli Mińska z członkami grupy roboczej ds. Europy Wschodniej i Azji Środkowej Rady Spraw Zagranicznych UE (COEST). Toczone od kilku lat rozmowy były, jak dotąd, blokowane przez Litwę, ale w ostatnich tygodniach Wilno wykonało kilka przyjaznych gestów w stronę Łukaszenki, włącznie z zapowiedzią przyspieszenia rozmów w sprawie wiz dla obywateli Białorusi. Wiceminister spraw zagranicznych Oleg Kravczenko zabiega o zniesienie sankcji Wspólnoty wobec Mińska. W najbliższych miesiącach ma dojść do kolejnych rozmów delegacji UE z białoruskimi urzędnikami.

Z ostatniego sondażu przeprowadzonego na potrzeby projektu Partnerstwa Wschodniego wynika, że zmieniło się nastawienie Białorusinów do UE. Tylko 9 proc. z nich ma negatywny stosunek do Brukseli, podczas gdy 53 proc. badanych odnosi się neutralnie a 36 proc. pozytywnie do Wspólnoty.

Ile Rosja zapłaci za brudną ropę? Narastają spory

Co najmniej 30 mln dol. kosztować będzie wymiana instalacji jednej z rafinerii na Białorusi zniszczonych przez zanieczyszczoną ropę z Rosji – ocenili w Mińsku. Odszkodowań chce też Kazachstan.
 
– Wszystkim, którzy wykażą, że ponieśli realne straty, zostaną one zrekompensowane – zadeklarował …

Zadłużenie

Mińsk nie spogląda tylko w stronę Rosji w przypadku zagranicznej pomocy. Rosja niedawno odmówiła przyznania pożyczki w wysokości 630 mln dolarów. Dlatego Mińsk podjął współpracę z Chinami. W kwietniu Białoruś podpisała umowę ramową z Państwowym Bankiem Rozwoju Chin. 20 czerwca minister finansów Maksim Jermałowicz poinformował o otrzymaniu pożyczki w wysokości 3,5 mld juanów (452 mln euro /500 mln dolarów) od tegoż Banku.

Białoruś potrzebuje wsparcia z zagranicy, ponieważ kumulują się jej problemy gospodarcze. Agencja ratingowa Fitch informowała pod koniec 2017 r., że obsługa zadłużenia sięga 55 proc. PKB (za krytyczne uznaje się 60 proc.). Zagraniczne zobowiązania Mińska są największe w historii i sięgają 17 mld dolarów. Władze nie realizują reform, które są niezbędne dla uzyskania pomocy od zagranicznych instytucji, w tym Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

Rosja wstrzymuje dostawy paliw na Białoruś

Do końca przyszłego roku wstrzymane zostaną dostawy między innymi benzyny i oleju napędowego na Białoruś – poinformował minister energii Federacji Rosyjskiej Aleksander Nowak, cytowany przez rosyjską agencję informacyjną TASS.
 

Jak wynika z oświadczenia przedstawiciela rosyjskiego rządu wstrzymanie dostaw do zachodniego sąsiada …

Chleb i igrzyska

Problemy gospodarcze kraju odbijają się na ludności. Wprawdzie w porównaniu z latami 2015-2016 poziom ubóstwa spadł o 5,4 pkt proc. do 23,9 proc., jednak to wciąż jedna czwarta mieszkańców nie może zaspokoić podstawowych potrzeb. Najbardziej narażeni na biedę są mieszkańcy rejonów wiejskich. Tymczasem stolica Białorusi była niedawno gospodarzem II Igrzysk Europejskich. W tym czasie kraj odwiedziło ponad 230 tys. cudzoziemców, którzy skorzystali z ruchu bezwizowego. Wystarczyło posiadać bilet na zawody, by uniknąć żmudnych formalności na przejściach granicznych.

Jednak sportowe święto nie nie zostało zbyt pozytywnie ocenione przez Białorusinów. Jak informują media podczas wielu zawodów trybuny świeciły pustkami. Zabrakło przy tym najważniejszych gości z zagranicy. Ceremonię otwarcia uświetnili prezydent Mołdawii Igor Dodon, premier Rosji Dmitrij Miedwiediew oraz przywódca Czeczeni Ramzan Kadyrow. Białorusinów nie tylko nie porwały wydarzenia sportowe, ale zirytowały wysokie koszty organizacji imprezy, oficjalnie sięgające 50 mln dolarów.

Litwa przyspiesza rozmowy wizowe z Białorusią

Wilno przez wiele miesięcy blokowało dwustronną współpracę Unii Europejskiej z Białorusią z powodu obaw o budowaną w pobliżu granicy litewskiej elektrowni atomowej. Obecnie Litwa zapowiada przyspieszenie prac nad zniesieniem restrykcji wizowych dla sąsiada. Białoruskie MSZ opowiada się ponadto za podjęciem …