Była premier Chorwacji: Popierając jedynie Ukrainę, UE upokorzyła Bośnię

chorwacja-jadranka-kosor-ukraina-status-kandydata-akcesja-bosnia-i-hercegowia-balkany-zachodnie-slowenia

Jadranka Kosor odegrała kluczową rolę w odblokowaniu rozmów akcesyjnych Chorwacji, które przez kilka lat były blokowane przez sąsiednią Słowenię. [wikipedia]

Popierając jedynie Ukrainę w jej staraniach o uzyskanie statusu kandydata do UE, Unia zaniedbała i upokorzyła inny region, powiedziała była premier Chorwacji Jadranka Kosor, odnosząc się do Bałkanów Zachodnich.

 

 

Sześć państw Bałkanów Zachodnich, które chcą dołączyć do Unii Europejskiej, od ponad dekady bardzo powoli posuwa się naprzód na drodze do akcesji. 

Komisja Europejska zarekomendowała w zeszłym tygodniu przyznanie Ukrainie statusu kandydata do UE, a kluczowa decyzja w tej sprawie ma zostać podjęta przez unijnych przywódców w tym tygodniu.

Była premier Chorwacji w wywiadzie dla stacji N1 powiedziała, że deklaruje pełne poparcie dla Ukrainy. Jednak według niej „UE całkowicie zlekceważyła i upokorzyła inny region. Odnoszę się tu przede wszystkim do Bośni i Hercegowiny”.

Jadranka Kosor wskazała, że region Bałkanów Zachodnich, podobnie jak Ukraina obecnie, również był częścią krwawej wojny.

Kosor wskazała, że sam status kandydata nie oznacza wiele, a wręcz pociąga za sobą szereg zobowiązań, które w przypadku Chorwacji oznaczały walkę z korupcją i współpracę z ONZ-owskim trybunałem ds. zbrodni wojennych w byłej Jugosławii.

„Słowa Wołodymyra Zełenskiego, że uzyskanie statusu kandydata będzie oznaczało szybsze zwycięstwo Ukrainy, były bardzo nierozważne i naiwne, i powinny dać do myślenia wszystkim przywódcom UE, którzy będą o tym decydować”, powiedziała.

Kosor odegrała kluczową rolę w odblokowaniu rozmów akcesyjnych Chorwacji, które przez kilka lat były blokowane przez sąsiednią Słowenię.

„Myślę, że nadszedł czas, by UE stanęła twarzą w twarz z faktami, z większą uczciwością polityczną i poczuciem realności”, powiedziała.

Rosyjska propaganda: Bułgaria pod presją Zachodu ws. Macedonii Północnej

Eksperci spodziewają się, że zniesienie weta wobec akcesji Macedonii Płn. do UE będzie skutkować wzrostem nastrojów prorosyjskich w Bułgarii.

Słowenia za statusem kandydata dla Bośni

W przypadku akcesji Chorwacji Słowenia blokowała 14 z 35 rozdziałów negocjacyjnych. W przypadku Ukrainy jest za bezwarunkowym statusem kandydata.

Władze w Lublanie domagają się jednak też przyznania takiego statusu Bośni i Hercegowinie. Według stacji N1 dziś na posiedzeniu Rady do Spraw Zagranicznych UE w Luksemburgu Słowenia przedstawi dokument w tej sprawie.

Propozycja Słowenii ma na celu „wysłanie pozytywnego sygnału do Bośni i całego regionu Bałkanów Zachodnich. Sygnał ten, wraz z rozpoczęciem rozmów akcesyjnych z Macedonią Północną i Albanią oraz liberalizacją reżimu wizowego dla Kosowa, potwierdziłby zaangażowanie UE w sprawy Bałkanów Zachodnich”, wskazano w N1.

Według stacji, zgodnie ze słoweńską propozycją, po uzyskaniu statusu kandydata, a przed rozpoczęciem rozmów akcesyjnych, Bośnia musiałaby przyjąć trzy ustawy – o radzie sądowniczej, o zapobieganiu konfliktu interesów i o zamówieniach publicznych.

Słoweński prezydent Borut Pahor skierował list do szefa Rady Europejskiej Charlesa Michela, w którym zaproponował status kandydata „bez żadnych zobowiązań” dla Bośni, aby wzmocnić proeuropejskie siły w kraju. 

Premier Słowenii Robert Golob ma zaprezentować to stanowisko na szczycie Rady Europejskiej. „Rzeczywistość jest taka, że pojedyncze państwo członkowskie może to zablokować. Niestety przeszłość wielokrotnie pokazała nam, że może dojść do nadużycia tego instrumentu (zasada jednomyślności red.) i że poszczególni członkowie mogą nadużywać weta dla własnych interesów, które nie mają nic wspólnego z wartościami UE”, powiedział Golob.

W rozmowach z Michelem i szefową KE Ursulą von der Leyen Golob wskazywał, że wierzy, że „proces związany z akcesją Ukrainy, Mołdawii i Gruzji w pewien sposób przyspieszy również procesy dotyczące Bałkanów Zachodnich”.

„W Słowenii uważamy, że Bałkany Zachodnie zasługują na podobne traktowanie, a szczególnie te kraje, które doświadczyły wojny i które nie są odpowiedzialne za niespełnienie warunków technicznych”, dodał.

Słowenia ma nowego premiera

Słoweński parlament stosunkiem głosów 54 do 30 wybrał Roberta Goloba na nowego premiera.

Ateny wspierają Bałkany Zachodnie

Spośród sześciu bałkańskich kandydatów tylko Czarnogóra i Serbia formalnie rozpoczęły negocjacje akcesyjne, a Albania i Macedonia Północna od kilku lat czekają. Obecny impas wynika z weta Bułgarii, która twierdzi, że Skopje nie uznaje i nie zapewnia odpowiednich praw Bułgarom w Macedonii, a także z różnych innych sporów historycznych i kulturowych.

Kosowo i Bośnia i Hercegowina nie są nawet potencjalnymi kandydatami. W przypadku Kosowa postęp jest mało prawdopodobny, ponieważ cztery kraje UE nie uznają jego niepodległości.

W rezultacie w regionie spada zaufanie do UE, a przywódcy tych państw zwracają się ku innym inicjatywom, takim jak „Otwarte Bałkany” między Serbią, Macedonią Północną i Albanią, jednocześnie nadal czerpiąc korzyści i wpływy z Turcji, Rosji i Chin.

Władze w Grecji również nalegają, aby region Bałkanów Zachodnich nie był pomijany w nowym procesie rozszerzenia z powodu wojny w Ukrainie.

Minister spraw zagranicznych Grecji Nikos Dendias podkreślił niedawno, że jeśli Europa nie przyspieszy procesu integracji Bałkanów, do gry chętnie wkroczą inne „rywalizujące” siły.

„Siły, które promują konkurencyjne programy polityczne i gospodarcze. Takie programy, różniące się od programu europejskiego, są sprzeczne z naszymi wspólnymi interesami i dążą do podważenia stosunków między UE a Bałkanami Zachodnimi”, powiedział.

Dendias dodał, że Bałkany Zachodnie od zawsze należały do Europy. „Podobnie jak inne części kontynentu, Bałkany Zachodnie doświadczyły konfliktów zbrojnych (…). Z geograficznego, historycznego i kulturowego punktu widzenia należą one do Europy. Ich gorzkie dziedzictwo pozostawiło po sobie nieufność, nacjonalizm i brak pojednania”, stwierdził.