Charles Michel po unijnym szczycie: „Potrzebujemy niezależnej Unii Europejskiej”

Przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel

Przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel [Twitter, @eucopresident]

Szefowie państw UE podczas nieformalnego szczytu w Słowenii, która sprawuje półroczną prezydencję w Radzie Unii Europejskiej, rozpoczęli debatę o roli Wspólnoty w świecie.

 

 

W agendzie znalazły się m.in. autonomia strategiczna i tzw. Kompas strategiczny UE, sytuacja w Afganistanie, pakt wojskowo-technologiczny USA, Wielkiej Brytanii i Australii (AUKUS) oraz relacje z Chinami.

We wtorek (5 października) wieczorem, tuż przed rozpoczęciem rozmów, przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel oświadczył, że „przy opracowywaniu strategii wobec Chin, radzeniu sobie z kryzysem w Afganistanie i problemami w sąsiedztwie Europy niezbędna jest inteligencja zbiorowa przywódców UE”.

„Wszyscy widzieliśmy, co wydarzyło się w Afganistanie, co stało się w (regionie) Indo-Pacyfiku, co stało się z Chinami” – dodał Belg.

Borrell: Kryzys w Afganistanie powinien stać się bodźcem do rozwijania potencjału militarnego UE

Zwycięstwo talibów w Afganistanie i chaotyczna ewakuacja pokazuje, że Europa musi rozwinąć swój własny potencjał militarny, uważa szef unijnej dyplomacji.

Macron promuje autonomię strategiczną

„Głównym tematem, który wciąż powraca, jest autonomia strategiczna. Ta zasada musi jednak zostać dokładnie wyjaśniona państwom członkowskim” – oświadczył jeden z urzędników UE, odnosząc się do idei promowanej m.in. przez prezydenta Francji Emmanuela Macrona.

Francuz, przybywając na rozmowy, stwierdził, że podczas gdy Europa może współpracować w „dobrej wierze ze swoimi historycznymi partnerami i sojusznikami”, to jednocześnie musi dążyć do osiągnięcia „własnej niezależności i suwerenności”.

Macron oświadczył, że „potrzeba wyjaśnień i ponownego zaangażowania” ze strony Stanów Zjednoczonych i dodał, że w tym miesiącu ma zamiar porozmawiać z prezydentem Joe Bidenem w kuluarach spotkania grupy G20 we Włoszech.

„Musimy mieć jasność co do tego, czego chcemy dla siebie, dla naszych granic, dla naszego bezpieczeństwa, dla naszej niezależności energetycznej, przemysłowej, technologicznej i wojskowej” – podsumował prezydent Francji.

Podejście Macrona do USA budzi obawy wśród niektórych państw członkowskich. Jak twierdzą, istnieje obawa, że odcięcie się od bliskiej współpracy transatlantyckiej i podejście „Najpierw Europa” może skutkować przeobrażeniem w „Najpierw Francja”. Takie podejrzenia wzmocniła sytuacja wokół AUKUS.

AUKUS: Szansa na zażegnanie sporu. Ambasador Francji wróci do USA

Joe Biden i Emmanuel Macron postanowili „rozpocząć proces pogłębionych konsultacji”.

Kiedy Kompas strategiczny UE?

„Kompas strategiczny UE” miał zadowolić te kraje Wspólnoty, dla których zdecydowana „europejska strategia bezpieczeństwa” jest zbyt dalekosiężna. Dotyczy to większości wschodnioeuropejskich i bardziej nakierowanych na współpracę transatlantycką państw członkowskich, które w zakresie bezpieczeństwa liczą szczególnie na NATO.

W swoich uwagach opublikowanych po wtorkowej kolacji Charles Michel przekazał, że „Wysoki przedstawiciel Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Josep Borrell przedstawi pierwszy projekt Kompasu Strategicznego w listopadzie 2021 r. Powrócimy do niego w grudniu, a zatwierdzimy w marcu podczas zwyczajnego posiedzenia Rady Europejskiej w sprawie obronności. W międzyczasie będziemy postępować w ramach istniejących działań w dziedzinie obronności i bezpieczeństwa”.

„Będziemy pracować nad nową deklaracją polityczną z NATO przed szczytem Sojuszu w czerwcu 2022 r.” – oświadczył również przewodniczący Rady Europejskiej.

Radosław Sikorski: Wydarzenia w Afganistanie powinny skłonić UE do głębszej refleksji nad autonomią strategiczną [WYWIAD]

„Wielu Afgańczyków uważa wyprowadzenie sił przez USA za duży błąd. Amerykańskie oddziały obecne są w wielu krajach świata, a z Afganistanu zostały teraz wycofane zupełnie”, mówi eurodeputowany Radosław Sikorski.

„UE musi rozwijać swoje zdolności do samodzielnego działania”

„Nasza jedność jest naszym podstawowym atutem. Działając razem, wykorzystamy nasze mocne strony” – te słowa znalazły się w uwagach Charlesa Michela. Belg przekazał także, że Unia „musi rozwijać swoje zdolności do samodzielnego działania” i musi wyciągnąć wnioski z ostatnich kryzysów, ograniczając „krytyczne zależności”. W dokumencie przedstawiono Chiny jako „konkurenta, partnera i systemowego przeciwnika”.

Belg nawiązał do osiągnięć zeszłotygodniowego posiedzenia Rady ds. Handlu i Technologii Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej. Zobowiązano się wówczas do połączenia sił, aby rozwiązać szereg problemów technologicznych i handlowych w celu zabezpieczenia dostaw półprzewodników, kluczowych m.in. dla branży elektronicznej oraz w produkcji aut.

„Zmniejszymy zależność i osiągniemy odporność w obszarach takich jak energia, technologie cyfrowe, bezpieczeństwo cybernetyczne, półprzewodniki, polityka przemysłowa, handel i wzmocnienie jednolitego rynku” – oświadczył w opublikowanym dzisiejszej nocy dokumencie Michel.

USA i UE łączą siły, aby przeciwdziałać dominacji Chin w dziedzinie handlu oraz technologii

Inauguracyjne posiedzenie powołanej w czerwcu Rady ds. Handlu i Technologii Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej pokazało, że dobre relacje pomiędzy obydwoma stronami zostały przywrócone.

Dziś szczyt UE-Bałkany Zachodnie

Politycy mają kontynuować dyskusję podczas kolejnego spotkania, do którego dojdzie 21 i 22 października. Natomiast dziś (6 października) ma miejsce drugi dzień szczytu w Słowenii, poświęcony relacjom UE-Bałkany Zachodnie.

Jak podkreślił Michel w zaproszeniu skierowanym do uczestników spotkania, „będzie to idealna okazja, by przypomnieć o strategicznym znaczeniu Bałkanów Zachodnich dla Unii oraz by omówić nasze zaangażowanie względem tego regionu”.