Brexit: Rozmowy trwają. Spór dotyczy m.in tzw. klauzuli ewolucyjnej

Brexit, Wielka Brytania, Komisja Europejska

Uważamy, że w tym momencie odpowiedzialne jest, aby podjąć dodatkowy wysiłek. W związku z tym upoważniliśmy naszych negocjatorów do kontynuowania rozmów i sprawdzenia, czy uda się osiągnąć porozumienie nawet na tak późnym etapie", napisano we wspólnym oświadczeniu Borisa Johnsona i Ursuli von der Leyen, opublikowanym w niedzielę. / Foto via flickr [Number 10]

Wielka Brytania i Unia Europejska uzgodniły, że będą kontynuować rozmowy w sprawie przyszłych relacji, podano w komunikacie po niedzielnej rozmowie telefonicznej brytyjskiego premiera Borisa Johnsona i przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen.

 

 

„Odbyliśmy dziś rano bardzo użyteczną rozmowę telefoniczną. (…) Uważamy, że w tym momencie odpowiedzialne jest, aby podjąć dodatkowy wysiłek. W związku z tym upoważniliśmy naszych negocjatorów do kontynuowania rozmów i sprawdzenia, czy uda się osiągnąć porozumienie nawet na tak późnym etapie”, napisano we wspólnym oświadczeniu Borisa Johnsona i Ursuli von der Leyen, opublikowanym w niedzielę (13 grudnia)

Brexit: Przekroczono kolejny termin

Podczas osobistego spotkania w Brukseli w środę (9 grudnia) wieczorem Johnson i von der Leyen ustalili, że obie strony do północy z niedzieli na poniedziałek podejmą decyzję, czy kontynuować rozmowy, czy też nie.

Po tym spotkaniu Johnson mówił, że jest duże prawdopodobieństwo, iż nie uda się zawrzeć umowy. Jak wyjaśniał, rozmowy rozbijają się o rybołówstwo oraz o tzw. równe warunki gry, czyli żądanie Brukseli, by Wielka Brytania dostosowywała się do przyszłych unijnych regulacji.

Nie wiadomo na ile i czy udało się choć trochę zbliżyć stanowiska, ale brytyjskie media zwróciły uwagę, że w niedzielę – inaczej niż w środę – premier Wielkiej Brytanii oraz szefowa KE wydali wspólne oświadczenie, co ma być przesłanką do umiarkowanego optymizmu.

Brak porozumienia przed 31 grudnia 2020 r., kiedy skończy się okres przejściowy po brexicie, oznacza, że od przyszłego roku handel między Wielką Brytanią a UE będzie odbywał się na ogólnych zasadach Światowej Organizacji Handlu (WTO), czyli będą mogły być stosowane cła, kwoty ilościowe i inne bariery.

Brexit: Wielka Brytania usunie sporną klauzulę z ustawy o rynku wewnętrznym

To efekt osiągniętego we wtorek porozumienia z Unią Europejską.

Royal Navy pomoże rybakom?

Spore emocje wzbudziła w ostatnich dniach informacja o tym, że w przypadku braku umowy cztery 80-metrowe okręty Królewskiej Marynarki Wojennej będą w gotowości do patrolowania brytyjskich akwenów rybackich.

Rząd broni się, że to naturalna konsekwencja zmian w traktatach wiążących kraj, jednak spotkało się to z krytyką nie tylko ze strony opozycji, ale również z szeregów rządzących torysów.

Były minister obrony, a obecnie przewodniczący komisji ds. obronności w Izbie Gmin Tobias Ellwood w BBC nazwał nagłówki w mediach „kompletnie nieodpowiedzialnymi”. „Należy się zająć tym, co już jest. 98 proc. porozumienia już mamy, zostały trzy albo cztery kwestie do rozstrzygnięcia. I choć są ważne, to można je odłożyć na przyszłość”, zaapelował.

Również Szkocja stanowczo oprotestowała te plany. Szkocki minister sprawiedliwości Humza Yousaf napisał, że ochrona akwenów rybackich należy do szkockiej policji, oraz podkreślił, że uzyskał od dowództwa floty zapewnienie, że okręty Royal Navy nie pojawią się w pobliżu szkockich brzegów, jeśli nie zawnioskuje o to szefostwo szkockiej policji.

Koronawirus: Wielka Brytania rozpoczęła szczepienia. Shakespeare i królowa wśród pierwszych zaszczepionych

Drugą zaszczepioną osobą była 81-letni… William Shakespeare z hrabstwa Warwickshire, na terenie którego leży m.in. miasto Stratford-upon-Avon, czyli miejsce urodzenia słynnego dramatopisarza.

Co pozostało do uzgodnienia?

Według informacji ujawnionych przez Angelę Merkel kluczową rozbieżnością między Londynem a Brukselą jest tzw. klauzula ewolucyjna, która opisuje, w jaki sposób uzgadniane będą przyszłe zmiany reguł objętych umową, i automatyzuje część z tych procesów. Służyć ma to temu, by nie doszło do rozjechania się porządków regulacyjnych Wielkiej Brytanii i Unii Europejskiej.

Aby odsunąć od siebie niebezpieczeństwo rebelii wewnątrz Partii Konserwatywnej – jej najbardziej radykalni członkowie naciskają na zerwanie rozmów z UE – Johnson próbuje przekonywać Brukselę, że negocjacje dotyczące pozostających na liście rozbieżności mogą zostać odłożone na przyszłość.

UE jednak nie chce jednak przystać na taką propozycję, ponieważ obawia się, że mając główną umowę, Londyn nigdy do uzupełniających rozmów nie usiądzie, a brak ustaleń wykorzysta do budowania nieuczciwej przewagi konkurencyjnej dla brytyjskich podmiotów gospodarczych.