Spór o masakrę w Srebrenicy

Milorad Dodik, źródło: Flickr/Demokratska Stranka DS

Milorad Dodik, źródło: Flickr/Demokratska Stranka DS

Prezydent Republiki Serbskiej Milorad Dodik po raz kolejny publicznie stwierdził, że masakra w Srebrenicy jest „poważnym oszustwem Bośniaków, wspieranych przez część społeczności międzynarodowej”.

 

 

Prezydent wchodzącej w skład Bośni i Hercegowiny Republiki Serbskiej Milorad Dodik powiedział, że masakra w Srebrenicy (czyli masowe egzekucje wykonane na muzułmańskich mężczyznach i chłopcach przez paramilitarne oddziały Serbów w czasie wojny w Bośni w lipcu 1995 r.) jest „poważnym oszustwem Bośniaków i części społeczności międzynarodowej”.

Dodik sprzeciwił się w ten sposób decyzji sądu Bośni i Hercegowiny dotyczącej zakazu opuszczania kraju przez generała Milomira Savcicia, który dowodził Organizacji Bojowej Republiki Serbskiej (BORS) w rejonie Nowej Kasaby (północno-wschodnia Bośnia) i miał świadomie asystować m.in. generałowi Ratko Mladiciowi, czyli dowódcy Sił Zbrojnych Serbów Bośniackich z czasów wojny. W oświadczeniu dla Radia Wolna Europa Savcić zaprzeczył jednak udziałowi w zbrodniach, o które go oskarżono.

Według Dodika generał Savcić: „prawdopodobnie nie jest ostatnim Serbem oskarżonym bezpodstawnie przez sądownictwo BiH, co ma poprzeć twierdzenie, ze Serbowie są głównymi winowajcami wojny”. „Tu nie ma prawdy. Srebrenica potrzebuje ważnego historycznego i nienaruszalnego zakwestionowania” – dodał prezydent Republiki Serbskiej.

Odwołał się też przy tym do wypowiedzi dowódcy UNPROFOR (United Nations Protection Force – Siły Ochronne Organizacji Narodów Zjednoczonych) w BiH Luisa McKenzie, że w maju 1992 r. w Sarajewie muzułmanie zabijali byłych żołnierzy JNA (Jugosłowiańska Armia Ludowa) i nie ponieśli dotąd odpowiedzialności. 

Milorad Dodik już wcześniej nazywał masakrę w Srebrenicy „mitem”, a jego komentarze są sprzeczne z orzeczeniami sądów międzynarodowych.

20 lat po Srebrenicy

Między 11 a 13 lipca 1995 r. wojska serbskiej mniejszości w Bośni i Hercegowinie (BiH) pod dowództwem gen. Ratko Mladića zabiły ponad 8 tys. Boszniaków, bośniackich muzułmanów. Miało to miejsce w Srebrenicy, miejscowości na północnym wschodzie BiH, podczas wojny po …

Na początku stycznia 2020 r. Dodik ocenił odtajnione dokumenty rządu brytyjskiego, które według niego pokazują poprawność polityki Republiki Serbskiej dotyczącej Srebrenicy. Według niego Alija Izetbegović (prezydent Bośni i Hercegowiny w latach 1990-1996) poprosił prezydenta USA Billa Clintona o zbombardowanie Serbów. Amerykański prezydent miał stwierdzić, że potrzebuje dowodów na winę Serbów, zatem – zdaniem Dodika – atak na Srebrenicę został sprowokowany przez stronę bośniacką.

Przyszłość Bośni

Bośnia, najbiedniejszy kraj na Bałkanach ma wiele problemów ekonomiczno-społecznych, które nie zostały rozwiązane od czasów wojny bałkańskiej. Chodzi m.in. korupcję i wysoki poziom bezrobocia. System polityczny i wyborczy Bośni oparte są na porozumieniu pokojowym z Dayton, które zakończyło wojnę w 1995 r. Układ ustanowił podział kraju na dwie części: Federację Bośni i Hercegowiny (zamieszkaną głównie przez muzułmańskich Bośniaków i katolickich Chorwatów) i Republikę Serbską (większość to prawosławni Serbowie).

Bośnia i Hercegowina ma przed sobą jeszcze daleką drogę ku członkostwu w Unii Europejskiej, a jednocześnie ciągle odnotowuje się wzrost nacjonalistycznych sentymentów oraz rosyjskich i tureckich wpływów.

Bośnia i Hercegowina: Nacjonalista Milorad Dodik członkiem prezydium kraju

Przywódca nacjonalistów serbskich Milorad Dodik, Bośniak i jednocześnie kandydat ugrupowania muzułmańskiego SDA, Sefik Dżaferović oraz chorwacki socjaldemokrata Zeljko Komsić zwyciężyli w niedzielnych (7 października) wyborach do trzyosobowego Prezydium Bośni Hercegowiny.
 
Prezydium Bośni Hercegowiny to kolegialny organ pełniący funkcję głowy państwa. Według …