Białoruś. Porwanie samolotu Ryanaira, żeby aresztować opozycjonistę

Białoruski opozycjonista Raman Pratasiewicz, źródło twitter Swiatłana Cichanouska

Białoruski opozycjonista Raman Pratasiewicz, źródło twitter Swiatłana Cichanouska

Polskie władze uznały porwanie pasażerskiego samolotu przez reżim Alaksandra Łukaszenki za akt państwowego terroryzmu. MSZ wezwało w trybie natychmiastowym chargé d’affaires ambasady Białorusi. 

 

Wczoraj (23 maja) na lotnisku w Mińsku lądował awaryjnie samolot linii Ryanair, który leciał z Aten do Wilna. Powodem była informacja o bombie na pokładzie. Ostatecznie bomby nie znaleziono, aresztowano natomiast znanego białoruskiego opozycjonistę, blogera Ramana Pratasiewicza. Po kilku godzinach zatrzymany samolot z pozostałymi pasażerami odleciał do Wilna, gdzie bezpiecznie wylądował.

Na to wydarzenie zareagowali również przedstawiciele innych krajów, m.in. Stanów Zjednoczonych, Litwy, Grecji oraz szef NATO.

Białoruski opozycjonista, polski samolot

Poszukiwanemu listem gończym przez białoruskie organy ścigania współtwórcy kanału NEXTA (nadającego z Warszawy), grozi teraz nawet kara śmierci. Pratasiewicz, choć ma litewską wizę, ostatnio mieszka i pracuje w Wilnie, to azyl polityczny otrzymał w Polsce (w kraju był oskarżony w sprawach karnych oraz uznany za osobę „zaangażowaną w terroryzm”).

Ponadto samolot zmuszony przez białoruski myśliwiec do lądowania w Mińsku samolot tanich irlandzkich linii lotniczych Ryanair jest własnością podmiotu prawa polskiego. Należy bowiem do zarejestrowanej w Polsce spółki-córki tych linii – Ryanair Sun. Prezes tej spółki Michał Kaczmarzyk potwierdził tę informację w rozmowie z WP.

„Jesteśmy w stałym kontakcie z MSZ i ze spółką Ryanair, która z kolei jest w kontakcie z załogą samolotu” – zapewniła money.pl rzeczniczka prasowa Urzędu Lotnictwa Cywilnego Karina Lisowska. Dodała, że ULC pozostaje również w kontakcie z MSZ.

„Wydaje się, że pasażerowie na ten moment są bezpieczni” – oceniła wieczorem po ponownym starcie samolotu do Wilna. „Prawdopodobnie na pokładzie znajduje się kilku obywateli polskich” – stwierdziła Lisowska. Według litewskiego MSZ są tam czterej Polacy.

„Na pokładzie nie znaleziono nic niezwykłego, a władze zezwoliły na deportację samolotu wraz z pasażerami i załogą po około pięciu godzinach pobytu w Mińsku” – cytuje money.pl stanowisko Ryanaira. O wymuszeniu lądowania linie lotnicze poinformowały odpowiednie służby państw zainteresowanych sytuacją, a także Europejską Agencję ds. Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA).

Rada Praw Człowieka ONZ rozpoczyna sesję. Przyjrzy się Rosji, Białorusi oraz Chinom

Podczas dzisiejszego spotkania do Rady jako obserwator wrócą Stany Zjednoczone.

Lądowanie Ryanaira w Mińsku wymusiły MIG-29 i Mi-24

Natomiast Asta Skaisgiryte, doradczyni prezydenta Litwy Gitanasa Nausedy przekazała w niedzielę dziennikarzom, że do wymuszenia lądowania samolotu wykorzystano dwie białoruskie jednostki wojskowe: myśliwiec MiG-29 i śmigłowiec Mi-24. Zauważyła przy tym, że „jest to bardzo podobne do operacji zorganizowanej przez KGB”. „Oni doskonale wiedzieli, kto leci w samolocie” – zapewniła w czasie breifingu.

Doradczyni prezydenta Litwy poinformowała ponadto, że samolotem Ryanair podróżowało 171 osób, w tym 97 obywateli Litwy i obywatele co najmniej 12. innych państw, m.in. Białorusini i Rosjanie. Szef litewskiego MSZ Gabrielius Landsbergis potwierdził obecność na pokładzie 171 osób, w tym 94 obywateli Litwy, 11 Greków, dziewięciu Francuzów, pięciu Rosjan, czterech Polaków, czterech Białorusinów, a ponadto obywateli Rumunii, Niemiec, Łotwy, Rosji, Gruzji i innych państw.

„Według naszych informacji strona białoruska poprzez kontrolerów groziła zestrzeleniem samolotu, jeśli nie przeprowadzi on awaryjnego lądowania w Mińsku” – przekazał tymczasem cytowany w mediach były minister i dyplomata Paweł Łatuszka. Natomiast białoruska sekcja Radia Swoboda przekazała, że najbliższym miejscem lądowania samolotu w chwili otrzymania wiadomości o bombie było lotnisko docelowe w Wilnie. Jednak mimo to leciał do Mińska, a załoga niczego pasażerom nie wyjaśniła.

Służba prasowa Łukaszenki: Białoruś uratowała Europę

Zatrzymanie białoruskiego opozycjonisty skomentowała m.in. liderka białoruskiej opozycji, kontrkandydatka Łukaszenki w ostatnich wyborach prezydenckich Swiatłana Cichanouska. „Jest absolutnie oczywiste, ze to operacja służb specjalnych” – napisała za pośrednictwem portalu Telegram. 

Podkreśliła, że „reżim naraził na zagrożenie pasażerów samolotu oraz całego lotnictwa cywilnego, aby rozprawić się z człowiekiem, który był redaktorem największych niezależnych kanałów w Telegramie”. Cichanouska zwróciła także uwagę, że białoruskie władze zarzucają Pratasiewiczowi terroryzm, za który może grozić kara śmierci. 

Tymczasem według służby prasowej prezydenta Alaksandra Łukaszenki w reakcji na informację o bombie pilot Ryanaira sam poprosił o zgodę na lądowanie w Mińsku, a pozwolenie na przyjęcie samolotu przedstawiła jako pomoc strony białoruskiej i „uratowanie Europy”. Poinformowano również, że MiG 29 poderwano na osobiste polecenie Łukaszenki. 

Łukaszenka podpisał dekret na wypadek "śmierci głowy państwa". Cichanouska apeluje do Finlandii o pomoc w mediacjach

Dekret zawiera szczegółową instrukcję postępowania urzędników w przypadku zamachu na Aleksandra Łukaszenkę.

Polska i Litwa chcą dyskusji o nowych sankcjach na unijnym szczycie

„Wydarzenia na Białorusi związane z wymuszeniem lądowania samolotu pasażerskiego są kolejnym przykładem naruszania fundamentalnych zasad prawa międzynarodowego. Społeczność międzynarodowa nie może pozostawać obojętna. Konieczne jest zdecydowane działanie wobec władz białoruskich” – napisał na Twitterze prezydent Andrzej Duda.

„Porwanie cywilnego samolotu to bezprecedensowy akt państwowego terroryzmu, który nie może pozostać bezkarny” – stwierdził z kolei szef polskiego rządu Mateusz Morawiecki. „Żądamy od władz Białorusi natychmiastowego zwolnienia Ramana Pratasiewicza, a także przetrzymywanych bezprawnie Andżeliki Borys, Andrzeja Poczobuta oraz innych polskich i białoruskich działaczy” — oświadczył z kolei w niedzielnej rozmowie z PAP.

Zdaniem premiera „wyraźnie widać, że reżim Alaksandra Łukaszenki posuwa się coraz dalej”. Morawiecki przypomniał, że w zeszłym tygodniu „doszło do brutalnej rozprawy z dziennikarzami niezależnego portalu tut.by”, a „cały czas w podobny sposób nękany jest Biełsat”. Wspomniał też o tym, że również w zeszłym tygodniu w białoruskim więzieniu w niewyjaśnionych okolicznościach zmarł inny przeciwnik reżimu, Witold Aszurak.

Morawiecki przekazał na Twitterze, że zwrócił się do przewodniczącego Rady Europejskiej Charles’a Michela o rozszerzenie agendy dzisiejszego szczytu RE o punkt „dotyczący natychmiastowych sankcji wobec reżimu Alaksandra Łukaszenki”.

Z podobnym apelem wystąpił prezydent Litwy. Skaisgiryte przekazała, że dziś w Brukseli Gitanas Nausėda będzie domagał się natychmiastowej reakcji na działania Białorusi, by zapobiec powtórzeniu się podobnych incydentów.

Podczas rozpoczynającego się dziś (24 maja) wieczorem dwudniowego nadzwyczajnego szczytu Rady Europejskiej przywódcy mają rozmawiać o stosunkach UE z Rosją i Wielką Brytanią, a także o sytuacji na Bliskim Wschodzie, walce z pandemią COVID-19 i sprawach związanych ze zmianą klimatu.

UE: To całkowicie niedopuszczalne

Przewodniczący Michel wyraził tymczasem na Twitterze zaniepokojenie doniesieniami o przymusowym lądowaniu samolotu linii Ryanair w Mińsku. „Wzywamy władze Białorusi do natychmiastowego zwolnienia samolotu i wszystkich jego pasażerów” – oświadczył. Niedzielny incydent jego zdaniem powinna wyjaśnić Organizacja Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego.

Wysoki przedstawiciel UE ds. zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Josep Borell zapewnił, że uważnie śledzi wydarzenia wokół samolotu lecącego z Aten do Wilna i zmuszonego do lądowania w Mińsku. „To całkowicie niedopuszczalne” – ocenił Hiszpan. Podkreślił, że odpowiedzialność za bezpieczeństwo wszystkich pasażerów ponosi białoruski rząd i że „wszyscy pasażerowie powinni otrzymać możliwość natychmiastowej kontynuacji podróży”.

Również szefowa KE Ursula von der Leyen wskazała, że wszyscy pasażerowie samolotu muszą mieć zapewnione bezpieczeństwo i możliwość natychmiastowej kontynuacji podróży do Wilna. „Każde naruszenie zasad międzynarodowego transportu lotniczego musi pociągać za sobą konsekwencje” – ostrzegła.

Dwa plany Unii Europejskiej dla Białorusi. Sankcje dla Łukaszenki. Pomoc dla "demokratycznego kraju"

Dla Białorusi Łukaszenki ma to być pakiet sankcji, a dla demokratycznego kraju – pomoc ekonomiczna.

Rau: Terroryzm państwowy na rozkaz Łukaszenki

„Dziś cywilny samolot Ryanair został porwany. To akt terroryzmu państwowego popełniony na rozkaz Łukaszenki” – ocenił w swoim wpisie szef polskiej dyplomacji Zbigniew Rau. „Przypomnę, że wszelkiego rodzaju terroryści są wrogami ludzkości, muszą być potępieni i ścigani” – podkreślił.

Polski MSZ przekazał władzom Białorusi „zdecydowany protest wobec zmuszenia do lądowania cywilnego statku powietrznego linii Ryanair należącego do spółki zarejestrowanej na terenie Rzeczypospolitej Polskiej”. W komunikacieopublikowanym po tym, jak „w trybie natychmiastowym” podsekretarz stanu Marcin Przydacz wezwał do MSZ chargé d’affaires  Białorusi Alaksandra Czesnowskiego, resort zwrócił m.in. uwagę, że na pokładzie samolotu z Aten do Wilna znajdowali się obywatele wielu państw europejskich.

Zaznaczył także, że maszynę Ryanaira zmuszono do lądowania w stolicy Białorusi „pod pozorem zagrożenia ładunkiem wybuchowym”, gdzie bomby nie znaleziono, ale aresztowano białoruskiego opozycjonistę. „Działania takie noszą znamiona aktu terroryzmu państwowego” – podkreśla polskie ministerstwo spraw zagranicznych w niedzielnym komunikacie.

Zauważa ponadto, że białoruskie władze spowodowały w ten sposób „zagrożenie dla ruchu lotniczego oraz dla życia pasażerów i załogi samolotu” i stwierdza, że „okoliczności tego zdarzenia muszą zostać niezwłocznie wyjaśnione przed właściwymi instancjami międzynarodowymi”.

Grodzki, Tusk i Miller domagają się międzynarodowej reakcji

„Polska i UE mają obowiązek potępić porwanie samolotu i uwięzienie białoruskiego opozycjonisty” – uważa marszałek Senatu Tomasz Grodzki. „Odpowiedzią na ten akt bezprecedensowego terroryzmu muszą być stanowcze działania wobec białoruskiego reżimu – sankcje, zakazy wjazdu i inne rozwiązania, przewidziane prawem międzynarodowym” – napisał na Twitterze.

Według byłego premiera i byłego szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska prezydent Łukaszenka „stał się zagrożeniem nie tylko dla obywateli swojego kraju, ale także dla bezpieczeństwa międzynarodowego”. „Jego akt państwowego terroryzmu wymaga natychmiastowej i zdecydowanej reakcji wszystkich europejskich rządów i instytucji’ – stwierdziłTusk.

Tymczasem inny były szef polskiego rządu, a obecnie europoseł Leszek Miller zapowiedział, że Parlament Europejski na najbliższym posiedzeniu na pewno zajmie się tą sprawą. „Przyjmiemy rezolucję” – zapewnił w TVN24. „Białoruś przekracza kolejne granice: łamanie praw człowieka, znęcanie się nad więźniami politycznymi, a teraz porwania samolotów” – dodał.

Współpraca transgraniczna Polski, Ukrainy, Białorusi. "Pomimo granic możemy być bardzo blisko siebie" [WYWIAD]

Rozmowa z Andrzej Słodkim, Kierownikiem Programu Polska-Białoruś-Ukraina 2014 – 2020.

Nauseda: Za tymi obrzydliwymi działaniami stoi białoruski reżim

Litewski rezydent Gitanas Nausėda określił sytuację na Twitterze jako „wydarzenie bez precedensu” i zarzucił białoruskim władzom „przymuszenie samolotu do lądowania” w mińskim porcie. „Za tymi obrzydliwymi działaniami stoi reżim białoruski” – napisał, domagając się niezwłocznego uwolnienia Pratasiewicza.

Asta Skaisgiryte przekazała z kolei, że prezydent Litwy wezwał sojuszników z NATO i UE do natychmiastowej reakcji na działania Białorusi, które „są również zagrożeniem dla lotnictwa cywilnego”. „Społeczność międzynarodowa powinna podjąć pilne działania, aby zapobiec powtórzeniu się podobnych incydentów” – oświadczyła doradczyni.

Premier Litwy Ingrida Šimonytė zażądała tymczasem natychmiastowego uwolnienia pasażerów samolotu, który w niedzielę był zmuszony do lądowania w Mińsku. „Pasażerowie i załoga lotu Ryanair z Aten do Wilna zostali postawieni w stan zagrożenia” – napisała w mediach społecznościowych. „Żądam natychmiastowego zezwolenia na lot do Wilna” – dodała szefowa litewskiego rządu. Uwolnienia pasażerów domaga się też szef litewskiej dyplomacji Gabrielius Landsbergis.

Litwa: Prokuratura wszczęła dochodzenie w sprawie represji na Białorusi. Cichanouska apeluje do innych krajów UE o podobne działania

Prokurator generalny Litwy Evaldas Pašilis ogłosił, że wszczął postępowanie przygotowawcze w sprawie możliwych tortur popełnionych na obywateli Białorusi.

USA: Działania Łukaszenki „niebezpieczne” „odrażające” i „nie do przyjęcia”

Chargé d’affaires ambasady Stanów Zjednoczonych w Polsce Bix Aliu uznał, że „działania reżimu Łukaszenki są niebezpieczne i nie do przyjęcia”. „Stany Zjednoczone stoją wraz z Polską po stronie Białorusi” – napisał na Twitterze.

Do swojego wpisu dołączył post ambasador USA na Białorusi Julie Fisher, która napisała, że „Łukaszenka i jego reżim ponownie okazali dziś pogardę dla społeczności międzynarodowej i jej obywateli”. „Symulowanie zagrożenia bombą i wysyłanie MiG-29, żeby wymusić lot Ryanaira do Mińska, po to by aresztować dziennikarza Nexty na podstawie zarzutów motywowanych politycznie jest niebezpieczne i odrażające” – oceniła amerykańska ambasador.

„Ściśle monitorujemy przymusowe lądowanie na Białorusi samolotu linii Ryanair lecącego z Aten do Wilna i doniesienia o zatrzymaniu opozycjonisty Ramana Pratasiewicza” – zapewnił sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg. W jego ocenie jest to „poważny i niebezpieczny incydent, który wymaga międzynarodowego śledztwa”. „Białoruś musi zapewnić bezpieczny powrót załogi i wszystkich pasażerów” do Wilna – dodał szef Sojuszu Północnoatlantyckiego.