Unia Europejska rozszerza sankcje wobec Białorusi. Na liście syn i synowa Łukaszenki

Białoruś, Ryanair, Josep Borell, Komisja Europejska, Unia Europejska, Alaksandr Łukaszenka,

“Unia Europejska wprowadziła kompleksowy pakiet sankcji wobec reżimu Alaksandra Łukaszenki i jest gotowa wprowadzić nowe retorsje, jeśli sytuacja na Białorusi będzie się nadal pogarszać”, zapewnił rzecznik KE.

W poniedziałek (21 czerwca) Unia Europejska sfinalizowała nowy zestaw sankcji przeciw białoruskim władzom. Szefowie MSZ przyjęli kary wobec osób odpowiedzialnych za zmuszenie do lądowania w Mińsku samolotu linii Ryanair.

 

 

To czwarty pakiet obostrzeń przyjęty od czasu sfałszowania wyborów prezydenckich w kraju w sierpniu zeszłego roku.

„Chcemy przyczynić się do finansowego wysuszenia tego reżimu”,  skomentował niemiecki minister spraw zagranicznych Heiko Maas.

Ministrowie spraw zagranicznych UE zgodzili się zająć częścią białoruskiej gospodarki związaną z reżimem Aleksandra Łukaszenki, uderzając w sektor bankowy, naftowy, tytoniowy i petrochemiczny. Jak podaje portal Politico, kary gospodarcze obejmą również ograniczenia w sprzedaży broni.

Sankcję dotkną również siedem białoruskich firm, w tym fabrykę ciężkim maszyn ciężarówek Biełaz, zakłady samochodowe MAZ oraz firmę NKK. Celem sankcji ma być ograniczenia zasobów finansowych państwowo-prywatnej białoruskiej elity.

Nowe unijne sankcje na Białoruś. To Austria wycofała swój sprzeciw

Unijni ministrowie spraw zagranicznych prawdopodobnie dziś wyrażą zgodę dla nałożenia sankcji gospodarczych.

Prawie 80 Białorusinów trafi na europejską listę sankcyjną

Przyjęto również sankcję wobec osób i podmiotów odpowiedzialnych za zmuszenie do lądowania w Mińsku samolotu Ryanaira.

„Na liście mamy 78 osób i 8 podmiotów gospodarczych. (…) To są ci, którzy zostali uznani za odpowiedzialnych, jeśli chodzi o naruszanie praw człowieka na Białorusi, a więc członkowie administracji prezydenta, członkowie aparatu MSW, prokuratorzy i sędziowie. Po tej stronie ekonomicznej są to firmy i menedżerowie szczególnie związani z reżimem Łukaszenki bądź czerpiący zyski ze współpracy z reżimem”,  poinformował szef polskiej dyplomacji Zbigniew Rau.

„Czarna lista”, na której dotąd znajdowało się 88 osób Białorusinów, którzy mają zakaz wjazdu oraz zamrożony majątek na terenie Unii, została wydłużona o 78 osób, w tym Dzmitryja Łukaszenkę, syna Aleksandra Łukaszenki oraz Lilię Łukaszenkę, żonę najstarszego syna Łukaszenki, Wiktara.

Oprócz rodziny białoruskiego przywódcy, sankcjami objęci zostali m.in. sędziowie, prokuratorzy, przedstawiciele organów ścigania czy pracownicy mediów.

„Nasze sankcje gospodarcze mocno zabolą władzę na Białorusi. Wierzymy w ich wpływ na postępowanie ludzi Łukaszenki. Gdybyśmy nie wierzyli, nie nakładalibyśmy sankcji”, skomentował Josep Borrell, wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej. Ponadto powiedział dziennikarzom, że poniedziałkowa lista sankcji zostanie zatwierdzona przez przywódców UE w czwartek i piątek. Nie zapowiedział jednak piątego pakietu kar dla Białorusi.

Również Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Kanada ogłosiły w poniedziałek własne sankcję dla reżimu.