Białoruska prokuratura grozi więzieniem za działalność w opozycyjnej Radzie Koordynacyjnej

Członkom Rady Koordynacyjnej grozi do pięciu lat więzienia.

Członkom Rady Koordynacyjnej grozi do pięciu lat więzienia. / Foto via twitter @prokuraturaby

Na Białorusi wszczęto postępowanie karne w sprawie „nawoływania do podjęcia działań, które godzą w bezpieczeństwo narodowe Republiki Białorusi”. Śledztwo wszczęto w związku z powołaniem przez opozycję Rady Koordynacyjnej.

 

 

Według prokuratora generalnego Aleksandra Koniuka, Rada, która powstała z inicjatywy kandydatki w wyborach prezydenckich na Białorusi Swiatłany Cichanouskiej, stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Jej członkom grozi do pięciu lat więzienia.

Rada Koordynacyjna: „Jej działalność jest niezgodna z prawem”

„18 sierpnia 2020 r. grupa obywateli Republiki Białorusi ogłosiła utworzenie Rady Koordynacyjnej, której celem jest zorganizowanie przekazania władzy. Planowane jest utworzenie organu politycznego, który miałby koordynować proces przekazywania władzy od urzędującej głowy państwa”, powiedział w czwartek (20 sierpnia) prokurator generalny Aleksander Koniuk.

Prokuratura zarzuca inicjatorom Rady próbę przejęcia władzy w państwie, nazywając ich działania „niekonstytucyjnymi” i określając je jako zagrażające bezpieczeństwu narodowemu.

„Tworzenie takich organów nie jest przewidziane prawem, a ich działalność jest niezgodna z konstytucją. Zdając sobie sprawę z bezprawności swoich działań, wielu obywateli opuściło Radę, deklarując sprzeciw wobec jej działań. Utworzenie i działania Rady Koordynacyjnej mają na celu przejęcie władzy państwowej, a także zaszkodzenie bezpieczeństwu narodowemu Białorusi”, mówił dziennikarzom Koniuk.

Litwa z własnymi sankcjami wobec Białorusi. "Sankcje są symboliczne"

Litwa nakłada własne sankcje na Białoruś. Ostre słowa Linasa Linkevičiusa.

Rada Koordynacyjna: Noblistka w prezydium

Białoruskie media zwracają uwagę, że sprawę karną wszczęto z art. 361 kodeksu karnego. Przepisy przewidują za to karę do 5 lat pozbawienia wolności.

Utworzenie opozycyjnej Rady Koordynacyjnej zainicjowała w piątek 14 sierpnia Swiatłana Cichanouska, główna kontrkandydatka prezydenta Alaksandra Łukaszenki w niedawnych wyborach prezydenckich, w których według podawanych przez władzę wyników miała otrzymać niewiele ponad 10 proc. głosów.

W skład prezydium Rady weszło siedem osób, w tym m.in. laureatka literackiej nagrody Nobla, Swiatłana Aleksijewicz i Paweł Łatuszka były dyrektor Teatru Narodowego, były minister kultury, a w przeszłości ambasador w Polsce.

Łukaszenka: Nie drgniemy, władza ma się na kim oprzeć 

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka zapewnił wczoraj, że białoruska władza ma się na kim oprzeć i nawet się nie zachwiała. Natomiast do zachodnich polityków zaapelował, by zajęli się sprawami swoich krajów.

Białoruś: Wzmaga się presja na strajkujących

Zarzuty dla czołowych opozycjonistów to jedno. Białoruskie władze wywierają coraz ostrzejszą presję na strajkujących pracowników zakładów. Portal TUT.by cytuje treść pisma rozpowszechnianego wśród robotników, w którym ostrzega się ich przed dalszym strajkowaniem, za które grozi „odpowiedzialność administracyjna lub karna”.

I tak np. pracownikom MAZ-u – mińskiej fabryki samochodów – za udział nie tylko w strajku, ale też ulicznych akcjach protestu kierownictwo grozi zwolnieniem i pociągnięciem do odpowiedzialności karnej. Ostrzeżenia otrzymują także pracownicy innych fabryk, w tym MZKT, białoruskiego producenta pojazdów ciężarowych, ciągników kołowych oraz podwozi specjalnych, gdzie w ubiegłym tygodniu wygwizdano Łukaszenkę.