Białoruś: Nowe sankcje weszły w życie. Aleksander Łukaszenka z zakazem wjazdu do UE

Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka, źródło: en.kremlin.ru (CC BY 4.0)

Weszły w życie rozszerzone unijne sankcje wobec tych członków białoruskich władz, którzy są odpowiedzialni za brutalne tłumienie pokojowych opozycyjnych protestów oraz za wyborcze fałszerstwa. Na nowej liście znalazł się już także Aleksander Łukaszenka.

 

Unijna lista sankcyjna została rozszerzona o kolejnych 15 przedstawicieli białoruskiego reżimu i obecnie liczy 55 nazwisk. Osoby na niej wymienione nie mogą wjechać na terytorium Unii Europejskiej, a także zostają zamrożone wszelkie ich aktywa.

Sankcje wobec Łukaszenki i jego syna

Na poszerzonej liście znaleźli się m.in. sam Aleksander Łukaszenka, który rządzi na Białorusi nieprzerwanie od 1994 r., a także jego najstarszy syn Wiktar Łukaszenka, który jest prezydenckim doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego oraz członkiem Rady Bezpieczeństwa Białorusi. UE zarzuca Łukaszence juniorowi koordynowanie akcji tłumienia protestów.

Decyzja w tej sprawie, po tym jak procedurę pisemną zakończyli ambasadorowie państw członkowskich UE akredytowani przy instytucjach europejskich, została już opublikowana w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej, co oznacza jej wejście w życie.

Białoruska opozycja otrzymała tegoroczną Nagrodę Sacharowa

Kandydatury do Nagrody Sacharowa mogą zgłaszać frakcje w PE lub grupa co najmniej 40 posłów z różnych frakcji.

Białoruś nie chce rozmawiać z UE

Dotąd nie było jednomyślności w sprawie wpisania Łukaszenki na unijną „czarną listę”. Przeciwne były temu m.in. kraje skandynawskie, które uważały, że zamknie to już całkowicie drogę do jakiegokolwiek dialogu z obecnymi władzami Białorusi.

Ale takiego dialogu na temat bieżącej sytuacji politycznej między Brukselą a Mińskiem nie udało się nawiązać do dziś. Strona białoruska odrzucała wszelkie sugestie rozpoczęcia rozmów i nie chciała UE np. w roli mediatora.

Jednocześnie kontynuowane są represje wobec uczestników opozycyjnych protestów, strajków czy innych akcji społecznych. Pierwsze osoby są już także skazywane nie za wykroczenia administracyjne (np. zakłócanie spokoju czy nie stosowanie się poleceń milicji), ale za przestępstwa z kodeksu karnego, jak np. czynna napaść na milicjanta. A za to są już wyroki kilkuletniego więzienia, a nie kilkunastodniowego aresztu.

Białoruś: Łukaszenka nie zastosował się do ultimatum – będzie strajk?

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka nie wypełnił warunków ultimatum liderki opozycji Swiatłany  Cichanouskiej, a na Białorusi minął kolejny weekend protestów. Czy oznacza to, że od dziś Białoruś ogarnie ogólnokrajowy strajk?

Zmiany w MSW i KGB

Na czarnej unijnej liście było dotąd 40 nazwisk, ale najwyższym rangą przedstawicielem białoruskich władz był na niej minister spraw wewnętrznych Juryj Karajeu, który już zresztą tej funkcji nie sprawuje.

Został bowiem sekretarzem bezpieczeństwa ds. przygranicznego obwodu grodzieńskiego, a jego następcą na czele MSW Łukaszenka mianował dotychczasowego komendanta milicji w Mińsku Iwana Kubrakoua.

Inni dotąd ukarani sankcjami ludzie to niżsi rangą urzędnicy MSW, funkcjonariusze KGB, kierownictwo OMON-u z kilku miast, a także prokurator generalny oraz pracownicy Centralnej Komisji Wyborczej, w tym jej przewodnicząca Lidia Jermoszyna, uważana za główną architektkę wyborczych fałszerstw.

Teraz na czarnej unijnej liście są już także dodatkowo m.in. szef administracji Aleksandra Łukaszenki, któremu UE zarzuca wspieranie reżimu w kampanii zastraszania po wyborach, a także nowy szef KGB gen. Iwan Tertel.