Białoruś: Mąż liderki opozycji Swiatłany Cichanouskiej skazany

Siarhiej Cichanouski stał się najpopularniejszym białoruskim blogerem, źródło: YouTube/Страна для жизни

Siarhiej Cichanouski stał się najpopularniejszym białoruskim blogerem, źródło: YouTube/Страна для жизни

Krytykujący Aleksandra Łukaszenkę bloger Siarhiej Cichanouski znajduje się w więzieniu od ubiegłego roku. To on miał wystartować w wyborach prezydenckich, ale zamiast tego startowała jego żona – Swiatłana. Teraz jej mąż otrzymał wysoki wyrok.

 

 

Siarhiej Cichanouski został skazany na 18 lat kolonii karnej za „przygotowywanie i organizację masowych zamieszek”. Za winnych uznano także kilkoro jego współpracowników.

W ramach tego samego procesu wyrok 14-letniego pobytu w kolonii karnej usłyszał także jeden z weteranów antyłukaszenkowskiej opozycji Mikoła Statkiewicz, który dwukrotnie już odsiadywał kilkuletnie wyroki za swoją działalność prodemokratyczną.

Białoruś wprowadza sankcje wobec nieprzyjaznych państw, w tym Polski

Władze w Mińsku zdecydowały m.in. o wprowadzeniu embarga na żywność z państw, które prowadzą wobec niej “dyskryminacyjną politykę i realizują nieprzyjazne działania”.

Kim jest Siarhiej Cichanouski?

43-letni Cichanouski to mąż przebywającej obecnie na politycznym uchodźstwie na Litwie jednej z liderek białoruskiej opozycji Swiatłany Cichanouskiej. Początkowo to on miał w sierpniu 2020 r. startować w wyborach prezydenckich przeciw Aleksandrowi Łukaszence, ale w maju ubiegłego roku został aresztowany pod zarzutem ataku na milicjanta.

Sprawa od początku budziła wielkie wątpliwości, a świadkowie nie mieli wątpliwości, że była to prowokacja, która miała posłużyć za pretekst do wyeliminowania zyskującego na popularności Cichanouskiego ze starań o prezydenturę.

Stawał się on bowiem coraz bardziej wpływowym blogerem, autorem m.in. kanału wideo „Kraj do życia”, na którym krytykował zarówno absurdy życia na Białorusi, jak i kulejącą gospodarkę i niefunkcjonujące dobrze administrację państwową czy służby publiczne. Za ten stan rzeczy obwiniał Łukaszenkę.

Cichanouski potrafił dobrze prowadzić wszystkie swoje kanały wideo czy blogi, bo przez lata zajmował się zawodowo tworzeniem takich treści dla białoruskich czy rosyjskich celebrytów lub ludzi kultury.

Łukaszence niepokorny bloger zalazł za skórę najpewniej przede wszystkim tym, że wymyślił określenie „karaluch”, które w domyśle oznaczało białoruskiego dyktatora, ale nie mówiło wprost o nim. To dlatego na opozycyjne wiece ludzie przynosili kapcie, czyli… najlepszą broń na karaluchy.

Czechy: Prezes białoruskiej federacji piłkarskiej deportowany

Zwolennicy Łukaszenki nie są u nas mile widziani, powiedział szef czeskiej dyplomacji.

Cichanouska: Świat patrzy na ten wyrok

Wyrok na Cichanouskiego jest surowszy niż się spodziewano. Niezależne białoruskie media typowały maksymalnie 15 lat kolonii karnej. Sąd w Homlu podjął jednak ostrzejszą decyzję. Całe postępowanie toczyło się za zamkniętymi drzwiami.

„Mój mąż Siarhiej Cichanouski został skazany na 18 lat więzienia. Dyktator publicznie mści się na swoich najsilniejszych przeciwnikach. Ukrywając więźniów politycznych w zamkniętych procesach, ma nadzieję kontynuować po cichu represje. Ale cały świat patrzy. Nie przestaniemy” – napisała na Twitterze w reakcji na wyrok Swiatłana Cichanouska.

Jej start w ubiegłorocznych wyborach prezydenckich to właśnie skutek aresztowania Siarhieja. Nie pozwolono mu bowiem wówczas zarejestrować własnej kandydatury i rozpocząć zbierania pod nią podpisów.

Zamiast niego więc do wyborów stanęła Swiatłana. Dotąd pracująca głównie w domu tłumaczka z języka angielskiego okazała się jednak odważna i bardzo autentyczna, więc wielu Białorusinów zobaczyło w niej przeciwieństwo Łukaszenki. Skromna kobieta okazała się więc trudnym przeciwnikiem, a znany z braku szacunku wobec kobiet dyktator przeliczył się.

Łukaszenka straszy Polskę. I obiecuje, że Białoruś stanie obok Rosji w ewentualnym konflikcie na Ukrainie

Alaksandr Łukaszenka stwierdził, że „Polska chce wyjść z Unii Europejskiej, ale wcześniej chce ją zniszczyć.”

Inni skazani

Razem z Cichanouskim i Statkiewiczem skazani zostali jeszcze czterej inny działacze opozycji – Arciom Sakau (16 lat kolonii karnej), administrator opozycyjnego kanału w komunikatorze Telegram Ihar Łosik (15 lat), moderator stron Cichanouskiego Dzmitryj Papou (16 lat) oraz bloger i autor kanału „MozgOn” Uładzimir Cyhanowicz (15 lat). Wszystkim postawiono te same zarzuty organizowania zamieszek.

„To tylko liczby. Uwolnimy ich. Przez 173 dni reżim prowadził zamknięty proces, nawet krewnych nie wpuszczono na salę sądową” – napisał o wyrokach bliski doradca Cichanouskiej Franak Wiaczorka.

Od dzisiejszego (14 grudnia) wyroku przysługuje jeszcze apelacja do Sądu Najwyższego, którą można wnieść w ciągu 10 dni. Adwokaci skazany zapowiedzieli skorzystanie z tej możliwości.