Białoruś: Łukaszenka straszy ingerencją Zachodu

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka na poligonie pod Grodnem, źródło president.gov.by

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka na poligonie pod Grodnem, źródło president.gov.by

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka polecił ministrowi obrony i dowódcy Zachodniego Dowództwa Operacyjnego podjęcie “najostrzejszych środków na rzecz ochrony integralności terytorialnej kraju”. Ostrzegł też przed zagrożeniem zewnętrznym i podkreślił, że „ktoś nawet zaciera ręce i przypomina sobie o Kresach Wschodnich”.

 

„Polska nie miała i nie ma takich zamiarów” – zapewnił w odpowiedzi Krzysztof Szczerski, szef gabinetu prezydenta Andrzeja Dudy. W jego ocenie sugestie, jakoby Polska miała ingerować w integralność terytorialną Białorusi są „zasmucające i zadziwiające”.

Białoruś: Władza odcina dostęp do stron niezależnych mediów. W telewizji pracują dziennikarze z Rosji?

Białoruskie władze wywierają coraz większą presje na niezależne media.

Ochronić zachodnią perłę Białorusi z centrum w Grodnie

Podczas sobotniej (22 sierpnia) wizyty na poligonie pod Grodnem niedaleko granicy z Polską prezydent Alaksandr Łukaszenka polecił ministrowi obrony i dowódcy Zachodniego Dowództwa Operacyjnego podjęcie wszelkich starań, by „ochronić przede wszystkim zachodnią perłę Białorusi z centrum w Grodnie”. “Przy podjęciu najostrzejszych środków na rzecz ochrony integralności terytorialnej naszego kraju” – dodał cytowany przez agencję białoruski prezydent.

Kolorowe rewolucje z zewnątrz grożą destabilizacją

“Wszystko jasne. Tak jak zakładaliśmy, wszystko idzie zgodnie z planem kolorowych rewolucji, ze wzburzeniem sytuacji w kraju. Oryginalność i wyjątkowość sytuacji polega na tym, że mamy do czynienia z czynnikiem zewnętrznym. Zazwyczaj rozkręcają [rewolucję – red.] wewnątrz, obalają urzędujące władze. Ale w związku z tym, że u nas władze czuwają, są na miejscu i ostro się temu sprzeciwiają, to musieli sięgnąć po pomoc z zewnątrz” – tłumaczył Łukaszenka. Dał przy tym armii rozkaz zachowania gotowości bojowej i nakazał „reagować bez uprzedzenia na naruszenie granicy”.

Na Białorusi można będzie postawić krzyżyk

Według Łukaszenki na Białoruś z zagranicy „ciągną już alternatywnego prezydenta”. “On się zwraca do zachodnich państw, w danym przypadku do NATO, w celu ochrony ludności. Oni wprowadzają wojska – i na Białorusi można postawić krzyżyk” – roztaczał wizję przyszłości kraju. “Robią to na poważnie, jako że płyną oświadczenia zachodnich państw o finansowaniu, wsparciu. Wojskowe wsparcie jest widoczne: przesunięcie wojsk NATO do naszych granic” – ostrzegał prezydent Białorusi.

Alaksandr Łukaszenka poinstruował także MSW i KGB, aby w sobotę i w niedzielę (22 i 23 sierpnia) zapewniły porządek na ulicach Grodna i innych miejscowości obwodu. Polecił także, by „ujawnić wszystkich podżegaczy i prowokatorów”.

Strajk generalny na Białorusi. Robotnicy krzyczą do Łukaszenki: "odejdź!"

Do protestów obywateli dołączyły zakłady pracy. W poniedziałek rano rozpoczął się strajk generalny.

Ktoś przypomina sobie o Kresach Wschodnich

Po wizycie na poligonie, w Grodnie odbył się wiec poparcia dla prezydenta Białorusi. W spotkaniu hasłem „Za Baćkę, za Białoruś i za stabilność” uczestniczyło kilka tysięcy osób, które – jak twierdzą niezależne media – zostały zwiezione autobusami. Łukaszenka przekonywał tam swoich zwolenników, że zza zachodniej granicy prowadzona jest ingerencja w wewnętrzne sprawy kraju.

“Na zachodniej granicy jest niespokojnie, dźwięczy broń. Prowadzona jest ingerencja w sprawy wewnętrzne naszego suwerennego kraju” – oświadczył białoruski prezydent. “Wyobraźcie sobie, że nie ma Łukaszenki. Kto by dowodził wojskami na zachodniej granicy?” – pytał urzędujący od 26 lat prezydent. “Nie bylibyśmy już gospodarzami na swoim terytorium!” – ostrzegał.

Według niego „ludzie, którzy to (ingerencję z zewnątrz) koordynują, także siedzą za granicą i otrzymują określone wsparcie od swoich władz”. Jego zdaniem są oni m.in. „pod Warszawą i pod Wilnem”. “Ktoś nawet zaciera ręce i przypomina sobie o Kresach Wschodnich, gdzie wszystko, co białoruskie, było zakazane i wypalane żelazem” – uprzedził.

Szczerski: Polska nie miała i nie ma takich zamiarów

Na słowa Łukaszenki o tym, że „ktoś nawet zaciera ręce i przypomina sobie o Kresach Wschodnich” zareagował szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski. „Polska jest państwem, które konsekwentnie na arenie międzynarodowej opowiada się za prymatem prawa międzynarodowego w relacjach między państwami. Przestrzeganie prawa międzynarodowego jest, w naszym przekonaniu, podstawą pokoju na świecie. Fundamentem tego prawa jest zasada suwerenności i integralności terytorialnej państw” – napisał w komunikacie.

Szef gabinetu prezydenta Dudy zapewnił przy tym, że „Polska broni tej zasady na forum ONZ i realizuje ją w swojej polityce zagranicznej, broniąc państw naszego regionu przed imperializmem i agresją naruszającymi te zasady”. “Dlatego jest dla nas zasmucające i zadziwiające, że w propagandzie władz Białorusi pojawiają się sugestie jakoby Polska miała zamiar naruszać integralność terytorialną tego państwa” – podkreślił. “Polska nie miała i nie ma takich zamiarów” – zapewnił Szczerski.

Przeciwnie – podkreślił – “jak zostało to ogłoszone w stanowisku Prezydentów Grupy Wyszehradzkiej, wzywamy wszystkie państwa do nienaruszania suwerenności Białorusi w jakiejkolwiek formie”. We wspólnym stanowisku przyjętym przed zeszłotygodniowym spotkaniem Rady Europejskiej ws. Białorusi prezydenci państw Grupy Wyszehradzkiej: Polski Andrzej Duda, Czech Miloš Zeman, Słowacji Zuzana Čaputová i Węgier János Áder wezwali do dialogu i powtórzenia wyborów prezydenckich, przyjęcia europejskiego planu solidarności z Białorusią oraz do poszanowania suwerenności Białorusi.

Łukaszenka straszy zachód Moskwą?

W sobotę w Grodnie Łukaszenka przypomniał także, że granica między Białorusią i Polską jest jednocześnie granicą państwa związkowego (Rosji i Białorusi) i ODKB (poradzieckiej Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym). “I reakcja będzie odpowiednia” – zapowiedział. Polecił przy tym armii kontrolowanie przemieszczania się wszystkich oddziałów wojsk NATO w państwach sąsiednich, a straży granicznej – wzmocnienie ochrony granicy i „wyłapywanie tych, którzy zmierzają na Białoruś ze złymi zamiarami”.

Analityk OSW: Rosja raczej nie podejmie działań zbrojnych na Białorusi, ale słaby Łukaszenka jest w interesie Kremla [WYWIAD]

Trwa próba sił między opozycją a władzą. Łukaszenka chce utrzymać władzę za wszelką cenę, mówi Kamlil Kłysiński z OSW.

Według Łukaszenki “wojska i specnaz powinny być na granicy, a my powinniśmy je trzymać na ulicach i placach, by zapewnić praworządność i porządek”. Nawiązując do napiętej sytuacji w kraju, którą według niego destabilizują także zewnętrzni wrogowie Białorusi, zapowiedział, że „sobota i niedziela jeszcze będzie czasem do przemyślenia (dla protestujących)”. “Ale w poniedziałek niech się nie obrażają” – uprzedził prezydent. “Władza powinna być władzą” – oświadczył.

Łukaszenka oświadczył również, że informacje na temat przemocy milicji były mocno przesadzone, a większość zdjęć rzekomych siniaków to „ustawka”. Zaapelował, by ludzie nie potępiali funkcjonariuszy, argumentując, że to oni odpowiadają za porządek, i poprosił mieszkańców Grodna, by im wybaczyli „nawet, jeśli w czymś się pomylili”.

Białoruska prokuratura grozi więzieniem za działalność w opozycyjnej Radzie Koordynacyjnej

Członkom Rady Koordynacyjnej grozi do pięciu lat więzienia.

Wiece i łańcuchy solidarności zorganizowano w sobotę w Mińsku, Grodnie, Brześciu i wielu innych białoruskich miejscowościach.