Białoruś: Łukaszenka powołał nowy rząd, opozycja Radę Koordynacyjną

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka, fot. Serge Serebro [Vitebsk Popular News. CC BY-SA 4.0]

Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka, fot. Serge Serebro [Vitebsk Popular News. CC BY-SA 4.0]

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka powołał wczoraj nowy rząd w starym składzie, a opozycja – z inicjatywy jego kontrkandydatki w niedawnych wyborach Swiatłany Cichanouskiej – Radę Koordynacyjną.

 

Rząd Białorusi, zgodnie z zapowiedzią prezydenta, został zdymisjonowany po wyborach z dziewiątego sierpnia. Według oficjalnych wyników tego głosowania zwyciężył Alaksandr Łukaszenka z wynikiem 80,1 procent, a Swiatłana Cichanouska – 10,1 proc.

Z kolei z inicjatywy kandydatki w niedawnych wyborach prezydenckich na Białorusi Swiatłany Cichanouskiej, która obecnie przebywa na Litwie, utworzona została wczoraj Rada Koordynacyjna – platforma społeczna do zorganizowania pokojowego procesu przekazania władzy w ramach przepisów białoruskiego prawa. Jednak Łukaszenka krytykuje powołanie tego gremium utrzymując, że ma ona na celu przejęcie władzy na Białorusi, a jego członkom grozi karami.

Łukaszenka: Rada Koordynacyjna to „czarna sotnia”.

“Już się tam ustawiły kolejki i dzielą teki. Chcę powiedzieć: drodzy członkowie czarnej sotni, w kraju nie ma takiej liczby tek, ilu was jest w kolejce. Miotły i łopaty mamy. Udostępnimy” – szydził kontestowany szef białoruskiego państwa z nowo powołanego gremium. “Chcę jeszcze raz przypomnieć: tworzenie alternatywnych, równoległych i innych organów, tych sotni, w celu przejęcia władzy podlega karze zgodnie z prawem” – oświadczył Łukaszenka podczas środowego posiedzenia białoruskiej Rady Bezpieczeństwa.

Podkreślił przy tym, że zmiany w kraju powinny być prowadzone „w ramach prawa”. “Wszelkie zmiany powinny być zapisane w konstytucji. I ta praca jest kontynuowana. Będzie aktywizowana” – zapewnił  prezydent. “I zgodnie z konstytucją będziemy mogli dyskutować na temat ponownych wyborów organów władzy” – dodał.

Wideokonferencja szefów dyplomacji UE. Jest zielone światło dla indywidualnych sankcji wobec Białorusi

Europejska Służba Działań Zewnętrznych ma przygotować projekt dyplomatycznych i finansowych sankcji dla osób odpowiedzialnych za brutalne tłumienie opozycyjnych manifestacji na Białorusi.

Siedmioosobowe prezydium białoruskiej Rady Koordynacyjnej

Tymczasem powołana w środę Rada Koordynacyjna wyłoniła już prezydium, w skład którego weszło siedem osób, m.in. Swiatłana Aleksijewicz – białoruska laureatka Nagrody Nobla w dziedzinie literatury, która często wypowiada się  na tematy polityczno-społeczne i jest krytykiem obecnych władz Białorusi, a także były dyplomata i były minister kultury, a do poniedziałku dyrektor Teatru im. Janki Kupały Paweł Łatuszka (został zwolniony za poparcie protestów przeciwko sfałszowaniu niedawnych wyborów prezydenckich).

W prezydium tworzą również: współpracowniczka Cichanouskiej, przedstawicielka sztabu niezarejestrowanego kandydata w wyborach Wiktara Babaryki Maryja Kalesnikawa, prawnik Cichanouskiej Maksim Znak, a także Wolha Kawalkawa z jej sztabu. Członkiem prezydium rady został również robotnik z mińskiej fabryki traktorów Siarhiej Dyleuski, którego załoga wytypowała jako jej przedstawiciela, a siódmą osobą jest Lilija Ułasawa, mediatorka międzynarodowa.

Białoruś: Dziś pierwsze posiedzenie opozycyjnej Rady Koordynacyjnej. "Będziemy działać zgodnie z konstytucją"

Na Białorusi od początku protestów zatrzymano 7 tys. osób. Wiele z nich brutalnie pobito.

Nowy rząd w starym składzie

Dekret powołujący premiera oraz odrębny mianujący ministrów rządu Alaksandr Łukaszenka podpisał w środę – poinformowała służba prasowa białoruskiego prezydenta. Nowo powołany rząd niczym nie różni się od poprzedniego. Gabinetem w dalszym ciągu pokieruje Raman Hałouczenka, na swoim stanowisku pozostał – mimo wezwań opozycji – minister spraw wewnętrznych Juryj Karajeu.

Jego dymisji domagali się krytycy białoruskiego rządu w związku z brutalnym rozpędzeniem protestów przeciw sfałszowaniu wyników wyborów prezydenckich (w wyniku powyborczych demonstracji zginęły co najmniej trzy osoby, 200 zostało rannych, a zatrzymano niemal siedem tysięcy osób, z których wiele brutalnie pobili funkcjonariusze MSW.

Ministrem obrony będzie w dalszym ciągu Wiktar Chrenin, a szefem Komitetu Bezpieczeństwa Państwowego (KGB) – Waler Wakulczyk. Państwowym Komitetem Granicznym będzie wciąż kierował Anatol Łappa, szefem białoruskiej dyplomacji pozostaje Uładzimir Makiej.

Alaksandr Łukaszenka zapewnił, że białoruska władza ma się na kim oprzeć i nawet się nie zachwiała. “Jeśli ktoś myśli, że władze się przechyliły, zachwiały, to jest w błędzie. I chcę powiedzieć, że władze mają na kim się oprzeć. Dlatego nie drgniemy. Przejdziemy swoją drogę tak jak trzeba” – oświadczył w środę kontestowany prezydent Białorusi.