Białoruś: Kolejna niedziela protestów

Kolejny protest na Białorusi, źródło twitter Franak Viacorka za Nasza Niwa.by

Kolejny protest na Białorusi, źródło twitter Franak Viacorka za Nasza Niwa.by

Marsz przeciwko faszyzmowi – to hasło, pod którym Białorusini protestowali wczoraj 15. już z kolei niedzielę przeciwko reżimowi Alaksandra Łukaszenki i sfałszowaniu wyborów prezydenckich. Milicja znów brutalnie usiłowała rozpędzić demonstrantów i znów doszło do zatrzymań.

 

Tymczasem arcybiskup Tadeusz Kondrusiewicz ostrzega przed wojną domową na Białorusi, a szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow jedzie do Mińska na spotkanie z Alaksandrem Łukaszenką.

Największe protesty w historii Białorusi trwają od 9 sierpnia w reakcji na sfałszowane wybory prezydenckie, które odbyły się właśnie tego dnia. Według niezależnych mediów białoruskich, które przypomniały, że tydzień temu minął setny dzień akcji, a tylko niedzielne demonstracje w Mińsku zgromadziły w sumie już ponad milion uczestników.

Białoruś: Prawie tysiąc osób zatrzymanych w czasie wczorajszych protestów  

Co najmniej 950 osób zatrzymano wczoraj w czasie kolejnych protestów na Białorusi – podało centrum praw człowieka Wiasna. Do ich tłumienia władze zmobilizowały w niedzielę specjalny sprzęt i dodatkowe siły.

Marsz przeciwko faszyzmowi

Z różnych punktów miasta ruszyły w niedzielę (22 listopada) długie kolumny przeciwników Łukaszenki, ale doszło jedynie do lokalnych akcji protestacyjnych w różnych dzielnicach Mińska. Rano do stolicy skierowano bowiem sprzęt wojskowy i uniemożliwiono dostęp do centralnych placów. Zamknięto też 10 stacji metra, a mobilny internet działał z zakłóceniami.

W niektórych rejonach Mińska białoruska milicja użyła granatów hukowych, m.in. w dzielnicy Kamiennaja Gorka i w Malinówce, gdzie demonstrujący z rękoma uniesionymi w geście poddania krzyczeli w stronę zbliżających się do nich służb: „faszyści”. W parku Pavlova milicja próbowała natomiast rozproszyć zebrany tam tłum, ale ludzie nie dali się rozpędzić.

Według centrum praw człowieka „Wiasna” w Mińsku zatrzymano wczoraj co najmniej siedemnaście osób i po jednej w Zasławiu (obwód miński) oraz w Nowopołocku w obwodzie witebskim. Centrum przekazało, że wśród zatrzymanych jest osoba niepełnoletnia oraz 83-letni mężczyzna. Trzy dni temu Wiasna przekazała, że od 1. do 18. listopada zapadło w sprawach administracyjnych 1325 wyroków z karami aresztu, a 520 osób skazano na grzywny wynoszące w sumie 257 tysięcy rubli białoruskich (równowartość 380 tysięcy zł).

Natomiast dziennikarz i doradca Swiatłany Cichanouskiej Franak Viačorka przekazał na Twitterze, że w niedzielę zatrzymano co najmniej 250 osób i poinformował o kilku rannych podkreślając, że to i tak mniej niż w poprzednim tygodniu. “Nie ma szans, by protest ucichł. Nie ma szans, by Łukaszenka pozostał u władzy” – ocenił i dodał, że jest dumny z Białorusinów.

Białoruś: Tysiące osób na pogrzebie kolejnej ofiary milicyjnej brutalności

Unia Europejska – m.in. w związku ze śmiercią Bandarenki – chce nałożyć kolejne sankcje na białoruskie instytucje i firmy oraz ich szefów.

Viacorka apeluje o międzynarodowe dochodzenie ws. “siłowików”

“Proszę, przekaż dalej! Grupy terrorystyczne Łukaszenki utrzymują Mińsk w strachu. Muszą one zostać uznane za terrorystów przez UE i USA. Niezbędne jest międzynarodowe dochodzenie w sprawie ich zbrodni!” – zaapelował na Twitterze doradca Cichanouskiej.

Viačorka zapewnił także, że białoruska rewolucja “nie jest geopolityczna i nigdy nie była” argumentując, że protestujący nie prezentują ani europejskich flag, ani antyrosyjskich haseł. “Jednak ciągłe poparcie Kremla dla Łukaszenki rozczarowuje ludzi. Jeśli ten trend się utrzyma, może to wywołać napięcia geopolityczne” – przyznał białoruski dziennikarz w swoim wpisie.

Przywołał także sondaż przeprowadzony przez pracownię niezależnych socjologów BAM (Białoruska Pracownia Analityczna Andreja Wardamackiego), zgodnie z którym za sojuszem z Rosją opowiedziało się w listopadzie 40 proc. Białorusinów wobec 51,6 proc. we wrześniu. Natomiast zwolenników Unii Europejskiej było w listopadzie 33 proc. wobec 26,7 proc. we wrześniu.

Białoruska opozycja otrzymała tegoroczną Nagrodę Sacharowa

Kandydatury do Nagrody Sacharowa mogą zgłaszać frakcje w PE lub grupa co najmniej 40 posłów z różnych frakcji.

Białoruski grafik na kolanach i w kajdankach przed ambasadą Białorusi w Kijowie

Białoruski grafik komputerowy Anton Łukaszuk przez siedem godzin klęczał w sobotę (21 listopada) przed ambasadą swego kraju w Kijowie zakuty w kajdanki – podało Radio Swaboda wyjaśniając, że był to wyraz solidarność z represjonowanymi w ojczyźnie. Przekazało również, że zwrócił się on do polskiej ambasady w Kijowie z wnioskiem o wydanie wizy humanitarnej.

W rozmowie z Radiem Swaboda Łukaszuk przekazał, że na Ukrainę przyjechał kilka dni wcześniej, bo pojawiło się zagrożenie wszczęcia wobec niego sprawy karnej. Powodem zaś – jak wyjaśnił  – była współpraca z jednym z zabronionych na Białorusi kanałów w serwisie Telegram.

Grafik powiedział, że pikietą przed białoruską ambasadą chciał zwrócić uwagę prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego na brutalność sił porządkowych na Białorusi. Chciał też zaapelować do niego o uproszczenie warunków przebywania obywateli białoruskich na Ukrainie.

Portal przypomniał przy tym, że zgodnie z obowiązującymi dziś przepisami, Białorusini mogą przyjechać do tego kraju bez konieczności rejestrowania się na 90 dni w ciągu sześciu miesięcy. Czas ten może być jednak przedłużony, o ile istnieją ku temu podstawy. Łukaszuk starał się ponadto o telefoniczną rozmowę z Zełenskim nt. sytuacji związanej z prawami człowieka na Białorusi, ale to mu się nie udało.

Białoruś: Łukaszenka straszy opozycją i zapewnia, że nie odwraca się od Rosji

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka ostrzegł wczoraj, że opozycja doprowadzi do rozkawałkowania kraju i rzezi “porządnych ludzi”.

Arcybiskup Kondrusiewicz ostrzega przed wojną domową na Białorusi

Tymczasem dzień wcześniej (21 listopada) metropolita mińsko-mohylewski arcybiskup Tadeusz Kondrusiewicz, odprawiając mszę w ostrobramskim kościele św. Teresy w Wilnie ostrzegł przed groźbą wybuchu wojny domowej na Białorusi. “Białoruś przeżywa niewidoczny kryzys społeczno-polityczny, który trwa już ponad trzy miesiące, którego końca nie widać i który może zakończyć się wojną domową” – powiedział zwierzchnik białoruskich katolików odprawiając mszę w ostrobramskim kościele św. Teresy w Wilnie.

“Wiemy, czym jest podzielone społeczeństwo, zostanie ono zniszczone, jak mówił Jezus Chrystus. A my chcemy, że nasza ojczyzna żyła i była szczęśliwa” – dodał Tadeusz Kondrusiewicz, którego cytuje Radio Swaboda. Jak zapewniał “jesteśmy przeciwni przemocy, nieprawdzie, niesprawiedliwości i wszystko to potępiamy”, ale – podkreślił – “powinniśmy do każdego człowieka podchodzić z miłością, umieć przebaczać tym, kto dopuszcza się zła”. Metropolita mińsko-mohylewski przyznał, że nie jest to łatwe, odwołał się jednak do słów Jezusa: “przebacz im, albowiem nie wiedzą, co czynią”. “Jesteśmy różni, ale powinniśmy być jednością w pragnieniu szczęścia dla naszej ojczyzny” – podkreślił arcybiskup.

Od prawie trzech miesięcy Tadeusz Kondrusiewicz mieszka w Polsce, ponieważ władze białoruskie nie wpuściły go na Białoruś, której jest obywatelem, unieważniając mu paszport. Msza w Wilnie była drugą białoruskojęzyczną mszą, jaką odprawił od tego czasu po wcześniejszej mszy w Warszawie. “Cieszę się, że mimo trudnej sytuacji zebrało się tu was niemało” – powiedział wiernym zwierzchnik białoruskich katolików.

Polska i Finlandia: Zadaniem UE wsparcie społeczeństwa obywatelskiego na Białorusi

Trwający na Białorusi kryzys i represje wobec protestujących, a także polityka Rosji wobec Białorusi, były głównymi tematami  piątkowych (20 listopada) polsko-fińskich konsultacji z udziałem wiceszefów dyplomacji obu państw. Ministerstwo Spraw Zagranicznych przekazało  w komunikacie, że wiceminister Marcin Przydacz i jego odpowiednik Kai Sauer byli zgodni, że „wobec pogarszającej się sytuacji i stosowania przez władze w Mińsku coraz bardziej brutalnych metod represji wobec protestujących, odpowiedzialnością UE i państw członkowskich jest wyrażenie zdecydowanego sprzeciwu wobec tych działań oraz zapewnienie wsparcia społeczeństwu obywatelskiemu”.

Obaj wyrazili również „zaniepokojenie pogarszającą się sytuacją praw człowieka w Rosji”. Wymienili także opinie nt. próby otrucia opozycjonisty Aleksieja Nawalnego przy pomocy zakazanej substancji nowiczok oraz stosunku rosyjskich władz do trwającego kryzysu na Białorusi.

Białoruś: Nowe sankcje weszły w życie. Aleksander Łukaszenka z zakazem wjazdu do UE

Weszły w życie rozszerzone unijne sankcje wobec tych członków białoruskich władz, którzy są odpowiedzialni za brutalne tłumienie pokojowych opozycyjnych protestów oraz za wyborcze fałszerstwa. Na nowej liście znalazł się już także Aleksander Łukaszenka.

 

Unijna lista sankcyjna została rozszerzona o kolejnych 15 …

Ławrow w środę i w czwartek będzie w Mińsku

Tymczasem rzeczniczka rosyjskiego MSZ poinformowała, że szef dyplomacji Rosji Siergiej Ławrow jeszcze w tym tygodniu będzie na Białorusi. Maria Zacharowa zapowiedziała w minionym tygodniu, że minister spraw zagranicznych odwiedzi Mińsk w najbliższą środę i czwartek  (25 i 26 listopada) i spotka się tam z prezydentem Białorusi Alaksandrem Łukaszenką. „Wizyta ma charakter roboczy, a jej celem jest udział w posiedzeniu wspólnego kolegium ministerstw spraw zagranicznych Rosji i Białorusi” – wyjaśniła rzeczniczka.