Białoruś jako Republika Federacji Rosyjskiej?

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka oraz zastępca sekretarza stanu USA ds. Politycznych David Hale David Hale / Zdjęcie via twitter @USEmbBy

Głębsza integracja z Rosją, ale i ponowna wymiana ambasadorów z USA. Ostatnie dni były bogate w wydarzenia polityczne na Białorusi.

 

 

Premierzy Białorusi i Rosji zaakceptowali 6 września projekt pogłębienia integracji obu państw. W ciągu dwóch lat dojdzie do daleko idącego połączenia wielu polityk, na czele z kwestiami podatkowymi, prawem gospodarczym czy instytucjami. Cytowany przez białoruskie media ekonomista Jarosław Romańczuk uważa, że jeżeli informacje potwierdzą się, status Białorusi będzie tożsamy z republikami Federacji Rosyjskiej.

Tymczasem wczoraj zastępca amerykańskiego sekretarza stanu ds. politycznych David Hale podczas spotkania z prezydentem Alaksandrem Łukaszenką poinformował o ponownej wymianie ambasadorów między Mińskiem i Waszyngtonem, po 11 latach przerwy.

Z Mołdawii na Białoruś: Amerykańskie interesy w Europie Wschodniej

Przez Ukrainę i Mołdawię na Białoruś. Doradca prezydenta Trumpa, John Bolton, odbywa tournée po Europie Wschodniej. Wsparcie nowego rządu w Kiszyniowie oraz rozmowy z prezydentem Łukaszenką. Jakie cele mają USA w państwach bliskiego sąsiedztwa Rosji?
 

 

Amerykański doradca ds. bezpieczeństwa narodowego, John Bolton, …

Jak Federacja

Szczegóły umowy podpisanej 6 września przez premierów Białorusi i Rosji nie zostały podane do publicznej wiadomości. Dopiero po kilku dniach do dokumentu pt.  „Program działań Białorusi i Federacji Rosyjskiej dotyczących realizacji umowy o stworzeniu Państwa Związkowego” dotarła gazeta Kommersant”. Proponowane zmiany przewidują bliską integrację gospodarczą, znaną ze współpracy w ramach Unii Europejskiej. 

Projekt przewiduje plany na najbliższe 18 miesięcy, z których wynika, że do stycznia 2021 r. dojdzie do znacznego zjednoczenia gospodarek obu państw. Wspólne mają być kodeksy podatkowe, cywilne, organizacja przetargów państwowych, prawo gospodarcze oraz rejestry przedsiębiorców. W planach jest także ujednolicenie polityki celnej, tak by zniknęła granica między państwami. Wówczas na granicy z Polską czy z Ukraina pojawiłyby się wspólne patrole białorusko-rosyjskich pograniczników. 

Łukaszenka: Białoruś nie wejdzie w skład Rosji

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka zapewnił wczoraj, że jego kraj nie wejdzie w skład Rosji. Zapowiedział za to dalszą realizację rosyjsko-białoruskiej umowy o państwie związkowym. 

Puste zapewnienia?

W ciągu najbliższych 4-5 tygodni mają zostać przedstawione „mapy drogowe”, które określą szczegóły wprowadzanych zmian. Poza powyższymi, od początku 2021 r. w planach jest zniesienie opłat roamingowych oraz ujednolicenie kontroli walutowej czy integracja systemów płatniczych. Proponowane zmiany idą jednak o wiele dalej: harmonizacja polityki przemysłowej, handlu, transportu i łączności.

A już od początku 2022 r. Mińsk i Moskwa planują wspólną politykę na rynku pracy oraz zabezpieczeń socjalnych. Zmiany, jak na razie, nie przewidują pogłębienia integracji w ramach ochrony bezpieczeństwa państwowego, systemu sądowego czy ochrony zdrowia. Podpisana umowa na początku września to efekt wywierania presji przez Kreml na Mińsk w sprawie utworzenia Państwa Związkowego Białorusi i Rosji. Rozmowy rozpoczęły się przed kilkoma miesiącami. Wprawdzie Łukaszenka zdecydowanie zaprzecza, że dojdzie do wchłonięcia jego kraju przez Rosję, lecz podczas lipcowego spotkania przywódców w Petersburgu z okazji VI Forum Regionów obu krajów, białoruski szef państwa zaproponował Putinowi, by dopracować program integracji przed 8 grudnia, tak by zdążyć na przypadającą wówczas 20 rocznicą zwarcia umowy związkowej.

Ćwierć wieku Łukaszenki u władzy. Jaka przyszłość przed Białorusią?

Aleksandr Łukaszenka jest najdłużej sprawującym obecnie władzę przywódcą w Europie. Mińsk prowadzi rozmowy z Unią Europejską i pożycza pieniądze od Chin, ale 25-lecie prezydenta może zostać „uświetnione” przez ściślejszą integrację z Rosją w ramach „Państwa Związkowego”.
 

 

Kilkanaście dni temu minęło ćwierć …

Wymiana ambasadorów

David Hale mówił wczoraj wieczorem o „historycznej chwili”, jaką jest ponowna wymiana ambasadorów między USA i Białorusią. Posunięcie to jest komentowane, jako krok ku normalizacji stosunków między państwami, które od 2008 r. obniżyły rangę swoich placówek. Bezpośrednią przyczyną były amerykańskie sankcje nałożone na białoruskie władze. W odwecie Mińsk zażądał zmniejszenia ograniczenia personelu amerykańskiej ambasady.

Niedawno na Białorusi gościł były już doradca ds. bezpieczeństwa narodowego prezydenta USA, John Bolton. Były pracownik amerykańskiej ambasady był najwyższym rangą przedstawicielem USA na Białorusi od 20 lat. Jak powiedział Łukaszenka, dotychczasowa sytuacja była „nienaturalna”. W marcu Białorusini znieśli ograniczenia personelu ambasady USA. Oficjalnie Amerykanie przyznają, że nie maja zamiaru rywalizować z innym państwem (w domyśle z Rosją) o wpływy na Białorusi, a poprawa stosunków jest naturalnym krokiem w procesie naprawy wzajemnych relacji. Jednak David Hale podkreślił, że Waszyngton „popiera suwerenność i niezależność Białorusi” – co w kontekście ujawnienia szczegółów przez Kommersant” nabiera szczególnego znaczenia. 

John Bolton na Ukrainie

John Bolton, doradca prezydenta Donalda Trumpa ds. bezpieczeństwa narodowego ma bronić  przedsiębiorstwo Motor Sicz przed Chińczykami, którzy starają się przejąć tę jedną z ważniejszych firm zbrojeniowych Ukrainy. Wizyta Boltona, potrwa do czwartku – dnia zaprzysiężenia nowego parlamentu Ukrainy.