Białoruś: Inauguracja prezydencka Łukaszenki bez zapowiedzi i transmisji w telewizji

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka, fot. Serge Serebro, Vitebsk Popular News [CC BY-SA 4.0]

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka, fot. Serge Serebro, Vitebsk Popular News [CC BY-SA 4.0]

W białoruskiej stolicy odbyła się uroczysta inauguracja kolejnej kadencji prezydenckiej Aleksandra Łukaszenki. Wiadomo o tym z państwowej agencji prasowej. Niezależnych mediów nie wpuszczono, ani nawet nie powiadomiono. Nie było też transmisji w państwowej telewizji.

 

Szósta już od 1994 r. prezydencka inauguracja Aleksandra Łukaszenki po raz pierwszy odbyła się w tajemnicy. Do Pałacu Niezależności zostali dziś zaproszeni jedynie najbliżsi współpracownicy prezydenta, część członków parlamentu i rządu oraz niewielka grupa dziennikarzy państwowych mediów.

Inauguracja w tajemnicy

Oficjalnie zaproszonych miało być nawet kilkaset osób, ale według niezależnych białoruskich mediów było ich w Pałacu Niezależności o wiele mniej. Jak z kolei podała państwowa agencja BiełTA, Łukaszenka złożył przysięgę w języku białoruskim, a następnie podpisał akt przysięgi.

Szefowa Centralnej Komisji Wyborczej Lidia Jermoszyna wręczyła mu także stosowny dokument potwierdzający wybór na kolejną kadencję prezydencką. Cała ceremonia była de facto tajna, ponieważ poinformowano o niej oficjalnie dopiero po fakcie.

Już wcześniej podejrzewano, że odbędzie się ona właśnie w taki sposób, ponieważ Łukaszenka obawia się masowych protestów. Jego kancelaria informowała jedynie, że „opinia publiczna zostanie o terminie inauguracji powiadomiona bliżej wyznaczonego terminu”, ale to wciąż nie następowało.

Według białoruskiego prawa inauguracja nowo wybranego prezydenta powinna się odbyć w ciągu dwóch miesięcy od dnia wyborów. Termin ten upływał 9 października. Zakładano więc, że odbędzie się ona w najbliższym czasie. Opozycyjny bloger NEXTA twierdził, że właśnie w tym tygodniu.

Od rana z Mińska napływały informacje sugerujące, że rzeczywiście dziś (23 września) może dojść do inauguracji Łukaszenki. Pod Pałacem Niezależności, gdzie rezyduje na co dzień prezydent, stanęło wiele pojazdów milicyjnych i wojskowych. Pojawiły się też autobusy z kolejnymi funkcjonariuszami i żołnierzami.

Wszystkie ulice prowadzące do Pałacu Niezależności zostały całkowicie zablokowane i nie przepuszczono absolutnie nikogo. Milicja opanowała nawet całe centrum handlowe Zamek, które znajduje się naprzeciw Pałacu.

Białoruś: Nieustające represje budzą rosnące zaniepokojenie sąsiadów

Na Białorusi nie ustają demonstracje zwolenników zmian ani represje reżimu wobec pokojowo protestujących obywateli – wszczęto tam już ponad 250 spraw karnych.

Zamiast transmisji – rosyjskie telenowele

Inauguracji, wbrew obowiązującej ustawy „O prezydencie Republiki Białorusi”, nie transmitowała państwowa telewizja. Zamiast tego nadawano w tym czasie popularne rosyjskie telenowele.

Według agencji BiełaTA Łukaszenka powiedział podczas inauguracji, że „jest to dzień zwycięstwa”. „Naszej państwowości rzucono bezprecedensowe wyzwanie – zrealizowanych niejednokrotnie technologii zniszczenia niepodległych państw. Znaleźliśmy się jednak wśród nielicznych, a może jesteśmy jedynymi, gdzie >>kolorowa rewolucja<< nie doszła do skutku. I jest to wybór Białorusinów, którzy nie chcą w żadnym wypadku stracić swojego państwa” – stwierdził.

Ponownie oskarżył o organizację protestów sąsiednie państwa. „Pomimo diabelnie wyrafinowanego podjudzania z zewnątrz, zachowaliśmy szacunek do siebie nawzajem. Dzień inauguracji prezydenta to dzień naszego wspólnego zwycięstwa, zdecydowanego i historycznego. Nie wybieraliśmy po prostu prezydenta – broniliśmy naszych wartości, naszego życia w pokoju, suwerenności i niepodległości” – przekonywał.

Ale zdaniem białoruskich niezależnych komentatorów, ceremonia inauguracji przeprowadzona w sekrecie, dowodzi właśnie tego, że Łukaszenka żadnego sukcesu nie odniósł. Od dnia wyborów w kraju odbywają się codziennie wielkie manifestacje uliczne, które w weekendy gromadzą w Mińsku setki tysięcy ludzi.

„Gdyby ludzie znali dokładny czas inauguracji to setki tysięcy osób przyszłoby pod Pałac Niepodległości aby protestować przeciwko Aleksandrowi Łukaszence. On się tego boi. Dlatego wszystko odbyło się w tajemnicy” – powiedział w rozmowie z Polskim Radiem białoruski politolog Uładzimir Hłod.

UE nie porozumiała się ws. sankcji wobec Białorusi. Jeden kraj był przeciwny

„W tej sprawie potrzebujemy jednomyślnej decyzji, a teraz na sali nie było jednomyślności”, powiedział Josep Borrell.

Europa nie uznaje zwycięstwa Łukaszenki

Krótko o pojawieniu się informacji o uroczystej inauguracji Łukaszenki część europejskich stolic przypomniała, że wyników sierpniowych wyborów na Białorusi nie uznaje wobec informacji o licznych nieprawidłowościach i fałszerstwach.

„Te wybory nie były wolne, uczciwe, ani demokratyczne. Ceremonia inauguracji nie zmienia sytuacji i Litwa nie uznaje Łukaszenki za prawowitego przywódcę Białorusi. Żadne tajne i pompatyczne ceremonie nie zaprzeczą faktom i nie stworzą iluzji legitymizacji jego władzy” – powiedział prezydent Litwy Gitanas Nausėda.

Również rzecznik niemieckiego rządu Steffen Seibert przypomniał, że Berlin też nie uznaje wyboru Łukaszenki. Dodał też, że Niemcy liczą na rychłe unijne sankcje wobec białoruskich władz. Z kolei minister spraw zagranicznych Słowacji Ivan Korčok oświadczył, że jego kraj „stoi po stronie obywateli Białorusi.”

„Aleksander Łukaszenka po dzisiejszej inauguracji nie ma legitymacji do rządzenia swoim krajem. Odpowiada za wybory prezydenckie, które nie były ani wolne, ani uczciwe” – napisał na Twitterze Korčok.

Prezydenci Polski, Litwy i Rumunii: UE powinna pomóc Białorusi

Ułatwienia w handlu UE z Białorusią, unijna pomoc w dywersyfikacji energetycznej i dostęp do środków na restrukturyzację gospodarki postulują prezydenci Polski, Litwy i Rumunii.

Ukraina zastanawia się nad działaniami

Szef czeskiej dyplomacji Tomáš Petříček stwierdził natomiast, że „wybory na Białorusi nie były wolne i uczciwe”. „Dlatego ich wyniki są niezgodne z prawem i dzisiejsza inauguracja Alaksandra Łukaszenki nie jest uzasadniona. Białoruskie społeczeństwo obywatelskie ma pełne poparcie Republiki Czeskiej. Białorusini zasługują na wolność” – dodał.

Szefowa MSZ Szwecji Ann Linde oświadczyła w środę na Twitterze, że Łukaszenka „stracił demokratyczną legitymację do rządzenia Białorusią”. „Nadal będziemy pociągać go do odpowiedzialności za przemoc i represje wobec przeciwników politycznych i pokojowo zachowujących się demonstrantów” – oświadczyła. Jego dzisiejszą inaugurację nazwała zaś „pospieszną”.

Tymczasem Ukraina poinformowała, że przeprowadzone zostaną szybkie konsultacje na temat tego jak traktować władze Białorusi. „Stanowisko Ukrainy jest jasna – wybory na Białorusi nie były wolne, uczciwe i przejrzyste. W sprawie oceny inauguracji i politycznego statusu prezydenta Łukaszenki będziemy pilnie przeprowadzać dodatkowe narady i konsultacje, by określić nasze dalsze stanowisko” – poinformował szef ukraińskiej dyplomacji Dmytro Kułeba.

Na uroczystość w Pałacu Niezależności w Mińsku nie zaproszono ambasadorów żadnych państw, w tym także ambasadora Rosji, choć kraj ten oficjalnie uznał wybór Aleksandra Łukaszenki na białoruskiego prezydenta kolejnej kadencji.

Swiatłana Cichanouska w Brukseli apeluje o sankcje wobec władz Białorusi

Swiatłana Cichanouska rozmawiała z szefami dyplomacji państw członkowskich Unii Europejskiej.

Cichanouska: Łukaszenka nie już prezydenckiej władzy

Przebywająca na uchodźstwie na Litwie liderka białoruskiej opozycji i była wyborcza kontrkandydatka Łukaszenki Swiatłana Cichanouska nazwała dzisiejszą inaugurację „farsą”. Podkreśliła też, że „jest jedynym liderem wybranym przez białoruski naród”.

„Dziś w tajemnicy przed narodem Łukaszenka podjął próbę przeprowadzenia własnej inauguracji. Jego poprzednie pełnomocnictwa wygasły, a nowego mandatu naród mu nie przyznał. Ta tak zwana inauguracja to oczywiście farsa. W rzeczywistości dzisiaj Łukaszenka przeszedł na emeryturę. Rozkazy wydane przez Łukaszenkę strukturom siłowym są nieprawomocne i nie podlegają wykonaniu” – oświadczyła Cichanouska.