Białoruś: Dziś mija ultimatum Cichanouskiej dla Łukaszenki. Prezydent rozmawiał z Mikiem Pompeo

Białoru s, ultimatum, Łukaszenka, Cichanouska

Swiatłana Cichanouska zwróciła się bezpośrednio do pracowników resortów siłowych. "Przywykliście do wykonywania rozkazów. Ale powinniście rozumieć, że niedługo rozkazy będą wydawane przez nową, demokratyczną władzę. Jest to nieuniknione”. / Foto via [https://www.tut.by/]

Dziś upływa termin tzw. narodowego ultimatum dla prezydenta Białorusi postawionego 13 października przez liderkę opozycji Swiatłanę Cichanouską. Zapowiedziała ona, że Alaksander Łukaszenka ma czas do 25 października na spełnienie trzech żądań. Prezydent ugnie się pod presją?

 

 

Białoruskie media państwowe poinformowały, że prezydent Alaksander Łukaszenka powiedział w sobotę w rozmowie telefonicznej z sekretarzem stanu USA Mikem Pompeo, że Białoruś i Rosja są gotowe do wspólnej reakcji na zagrożenia zewnętrzne.

Tymczasem w związku z ultimatum Cichanouskiej amerykańska ambasada w Mińsku wydała komunikat, w którym wezwała swoich obywateli przebywających na Białorusi, aby nie brali działu w masowych protestach, zrobili zapasy wody, jedzenia i leków, a także mieli zapas gotówki na co najmniej trzy dni.

Wielka Brytania podnosi stan zagrożenia terrorystycznego / Europa i świat w skrócie

W związku z poniedziałkowym atakiem zatrzymano już 14 osób. / Europa i świat w skrócie.

Prezydent nabrał wody w usta?

W czasie rozmowy Łukaszenka nie ustosunkował się w żaden sposób do ultimatum postawionego mu kilka dni temu przed liderkę białoruskiej opozycji Swiatłanę Cichanouską, która zagroziła strajkiem generalnym na Białorusi, jeśli prezydent nie ustąpi ze swojego stanowiska.

Ze swojej strony Pompeo, jak poinformował rzecznik Departamentu Stanu USA, wezwał Łukaszenkę „do uwolnienia bezprawnie zatrzymanego obywatela USA Vitalija Shkliarova i zezwolenie mu na wyjazd z Białorusi”. Szef amerykańskiej dyplomacji „potwierdził także poparcie USA dla demokratycznych aspiracji Białorusi”.

Cichanouska z Warszawy wzywa białoruską policję do przejścia “na stronę narodu”

Kontrkandydatka prezydenta Białorusi Alaksandra Łukaszenki w sierpniowych wyborach zaapelowała z Warszawy do pracowników białoruskich struktur siłowych, by do końca tygodnia przeszli na stronę narodu.

Ultimatum Cichanouskiej

13 października Cichanouska zapowiedziała, że ogłosi ogólnokrajowy strajk, jeżeli do 25 października włącznie Łukaszenka nie spełni trzech żądań. Liderka opozycji wezwała prezydenta Białorusi do ogłoszenia dymisji, do całkowitego zaprzestania przemocy na ulicach oraz do zwolnienia wszystkich więźniów politycznych.

Cichanouska wezwała do nieprzychodzenia do pracy i na zajęcia, do brania udziału w marszach, do zamknięcia firm i biur, niewspółpracowania z państwowymi usługodawcami i niekorzystania z ich świadczeń, a także do wypłacenia wszystkich środków z banków.

Białoruś: Łukaszenka oskarża Zachód, a europosłowie proponują konferencję darczyńców 

Prezydent Alaksandr Łukaszenka oświadczył wczoraj, że sytuację w Białorusi utrudniają czynniki zewnętrzne i uznał, że Zachód „przesolił”. Tego samego dnia europosłowie zaproponowali, żeby UE zorganizowała międzynarodową konferencję darczyńców na rzecz demokratycznej Białorusi.

Cichanouska: Zmiana władzy nieunikniona

Na Białorusi od początku sierpnia dochodzi do protestów przeciwko sfałszowaniu wyborów prezydenckich, które według oficjalnych wyników wygrał Alaksander Łukaszenka. Trwają represje wobec przedstawicieli organizacji pozarządowych oraz wszystkich tych, którzy krytykują władze.

Dlatego Cichanouska zwróciła się bezpośrednio do pracowników resortów siłowych. „Przywykliście do wykonywania rozkazów. Ale powinniście rozumieć, że niedługo rozkazy będą wydawane przez nową, demokratyczną władzę. Jest to nieuniknione”, napisała Cichanouska w serwisie Telegram. Podkreśliła, że narodowe ultimatum jest szansą, by stanąć po stronie Białorusinów.

“Jeśli nie zgadzacie się na wykonywanie przestępczych poleceń to nie róbcie tego” – zaapelowała cytowana w mediach liderka opozycji. „Reżim wie, że umiera i próbuje podzielić swój los z wami wszystkimi, plamiąc honor waszego munduru. Nie dopuśćcie do tego. Odpowiedzialność poniosą osobiście ci, którzy popełniali przestępstwa. Powszechnej lustracji nie będzie”, zapewniła. „Wypełnijcie przysięgę, którą każdy z was składał przed Białorusinami.