Białoruś cofa zgodę na pracę dla ambasador USA i wydala amerykańskich dyplomatów

Plac Zwycięstwa w Mińsku (Photo by Osman Yunus Bekcan on Unsplash)

Plac Zwycięstwa w Mińsku (Photo by Osman Yunus Bekcan on Unsplash)

Władze Białorusi wycofały swoją zgodę na pełnienie w Mińsku misji dyplomatycznej przez ambasador USA Julie Fisher. Ponadto personel amerykańskiej ambasady musi zostać ograniczony do pięciu osób. To reakcja białoruskich władz na najnowszej sankcje nałożone przez USA.

 

„Bezczelne i otwarcie wrogie działania strony amerykańskiej, podobnie jak zupełnie nie mieszczące się w pojęciu dyplomacji i profesjonalizmu działania poszczególnych jej przedstawicieli zniszczyły osiągnięcia poprzedników w ramach normalizacji wzajemnych stosunków i zmusiły nas do anulowania wydanej wcześniej zgody na objęcie przez Julie Fisher funkcji ambasadora USA w naszym kraju” – oświadczył rzecznik białoruskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Anatol Hłaz.

Wcześniej do MSZ w Mińsku wezwano amerykańskiego charge d’affaires na Białorusi Jeffreya Giauque’a i poinformowano go, że personel placówki dyplomatycznej USA musi zostać zmniejszony do maksymalnie pięciu osób. Ma się tak stać do 1 września.

„Utraciliśmy zaufanie do amerykańskiej dyplomacji. Nie widzimy sensu obecności w kraju większej liczby dyplomatów, biorąc pod uwagę poziom relacji i amerykańskie sankcje” – powiedział Hłaz. I dodał, że Mińsk wstrzymał wszelkie działania w ramach uzgadniania nowych projektów, grantów i programów z rządem USA.

Białoruś w ten sposób zareagowała na nałożone w poniedziałek (9 sierpnia) kolejne amerykańskie sankcje. Obejmują one 27 osób i 17 instytucji, w tym m.in. biznesmenów bliskich prezydentowi Aleksandrowi Łukaszence, a także Białoruski Komitet Olimpijski oraz dwa kluczowe przedsiębiorstwa państwowe. Własne sankcje ogłosiły również Kanada oraz Wielka Brytania. Była to reakcja m.in. na próbę wywiezienia siłą z Igrzysk Olimpijskich w Tokio biegaczki Kryściny Cimanouskiej, która skrytykowała białoruskich działaczy sportowych.

Białoruś: Sąd Najwyższy zlikwidował PEN Centrum, którym kieruje noblistka Swietłana Aleksijewicz

W ostatnich tygodniach władze Białorusi doprowadziły do likwidacji wielu niezależnych od nich organizacji.

Odpowiedź ambasady USA

Ambasada USA w Mińsku odpowiedziała na działania białoruskiego MSZ wydając specjalne oświadczenie. „Odpowiedzialność za pogorszenie w relacjach USA i Białorusi spoczywa na białoruskim reżimie i jego niezdolności do dopuszczenia niezależnych głosów w kraju oraz realizacji swoich międzynarodowych zobowiązań” – głosi ów komunikat.

Jednocześnie zapowiedziano w nim, że Waszyngton będzie „kontynuować współpracę ze strukturami społeczeństwa obywatelskiego i mediami niezależnymi w poparciu dla fundamentalnych swobód narodu Białorusi”.

„9 sierpnia, czyli w rocznicę sfałszowanych wyborów prezydenckich na Białorusi USA we współpracy z sojusznikami i partnerami wprowadziły nowe narzędzia, których celem jest pociągnięcie Aleksandra Łukaszenki i jego reżimu do odpowiedzialności za trwające brutalne represje wobec Białorusinów w kraju i za granicą. Dzisiaj reżim Łukaszenki odpowiedział groźbami, próbami zastraszenia i dalszym ograniczeniem pola do dialogu” – oświadczyła ambasada USA w Mińsku.

Departament Stanu USA na razie nie poinformował czy skorzysta z prawa do dyplomatycznej retorsji i również nakaże zmniejszenie liczebności białoruskiej ambasady w Waszyngtonie.

Aleś Zarembiuk: Białorusini przeżywają najgorszy czas w naszej współczesnej historii [WYWIAD]

O sytuacji Białorusinów w Polsce, polityce Unii Europejskiej i przyszłości naszych wschodnich sąsiadów, rok po protestach, które zdominowały kraj opowiadał Aleś Zarembiuk, prezes fundacji Białoruski Dom w Warszawie.

USA bez ambasadora na Białorusi już 13 lat

USA nie mają ambasadora na Białorusi od 2008 r. Od tego czasu placówką w Mińsku kierują kolejni charge d’affaires. Mińsk nie wysłał również swojego ambasadora do USA. Wówczas także była to reakcja na amerykańskie sankcje wobec reżimu Łukaszenki.

W ostatnich latach jednak oba kraje prowadziły ożywione dyskusje na temat normalizacji wzajemnych stosunków i było już blisko do przyjazdu dyplomatów w randze ambasadora. Waszyngton wskazał nawet w lutym bieżącego roku na placówkę w Mińsku Julie Fisher, doświadczoną dyplomatkę, która wcześniej pełniła funkcję zastępczyni asystenta sekretarza stanu ds. Europy i Eurazji.

Do tej pory jednak Fisher na Białoruś nie przyjechała, bo choć Mińska jej kandydaturę zaakceptował to wciąż nie wydawał jej dyplomatycznej wizy. Ostatecznie jednak zgodę na pełnienie przez nią funkcji ambasadorskiej wycofał.