Białoruś: Cichanouska przedstawiła program wyborczy

Protest białoruskiej opozycji, źródło: Flickr/Kasia_Jot (CC BY 2.0)

Kandydatka na prezydenta Białorusi w nadchodzących wyborach Swiatłana Cichanouska przedstawiła swój program wyborczy. Zapowiada w nim powtórne, uczciwe i sprawiedliwe wybory prezydenckie, przywrócenie konstytucji z 1994 roku oraz zwiększenie roli parlamentu i rozszerzenie kompetencji samorządów.

 

Wybory na Białorusi odbędą się dziewiątego sierpnia. Do udziału w nich zarejestrowano pięciu kandydatów: urzędujący prezydent Alaksandr Łukaszenka oraz Swiatłana Cichanouska, Siarhiej Czeraczań, Hanna Kanapacka i Andrej Dzmitryjeu. Cichanouską poparły sztaby Wiktara Babaryki i Walera Capkały, którym Centralna Komisja Wyborcza odmówiła rejestracji.

Białoruś: Protesty po niedopuszczeniu kontrkandydatów Aleksandra Łukaszenki do wyborów prezydenckich

Conajmniej 100 osób zostało zatrzymanych wczoraj (14 lipca) po wieczornych demonstracjach w Mińsku, jakie wybuchły na wieść o niezarejestrowaniu w wyborach prezydenckich dwóch potencjalnych kontrkandydatów Aleksandra Łukaszenki, którzy cieszyli się szerokim poparciem.

Nowe wybory za pół roku i referendum ws. konstytucji

“Chcę zostać prezydentem Białorusi, ale nie dla stanowiska, tylko po to, by przywrócić wam prawo wyboru” – głosi jeden z pierwszych punktów opublikowanego w poniedziałek (27 lipca) programu wyborczego Swiatłany Cichanouskiej, która kandyduje zamiast swojego męża przebywającego obecnie w areszcie.

„Głosując na mnie, głosujecie za przywróceniem wam prawa do wybierania władzy, za nowymi i uczciwymi wyborami” – przekonuje w swoim programie rywalka ubiegającego się kolejny raz o reelekcję Alaksandra Łukaszenki. Zapowiada przy tym w ciągu pół roku nowe wybory prezydenckie z udziałem wszystkich alternatywnych kandydatów, przejrzystym systemem liczenia głosów i opozycją w komisjach wyborczych.

„Zorganizuję referendum z propozycją powrotu do konstytucji z 1994 roku, która ogranicza władzę prezydenta, ustala ograniczenie liczby kadencji i zapewnia rozdzielenie władzy wykonawczej, ustawodawczej i sądowniczej” – zapewnia Cichanouska.

Wśród jej obietnic są także nowe wybory parlamentarne, zwiększenie roli parlamentu i rozszerzenie uprawnień samorządów. Kandydatka na prezydenta zapowiada również ułatwienia dla małego i średniego biznesu oraz zajęcie się problemem nieefektywnych przedsiębiorstw państwowych. Obiecuje ponadto m.in. reformy systemu ochrony zdrowia, edukacji i sądownictwa.

W polityce zagranicznej niepodległość “wartością absolutną”

W polityce zagranicznej, przekonuje Cichanouska, „wartością absolutną jest niepodległość”. „Nie sprzedajemy jej, nie handlujemy nią, nie dyskutujemy” –  podkreśliła w programie. Zapewniła w nim również, że Białorusini są  „ludźmi nastawionymi pokojowo i będą przyjaźnić się ze wszystkimi, ale tylko w interesie swojego kraju”. “Powinniśmy tworzyć partnerstwo na równych warunkach, a nie zależność od gazu czy kredytu” – uważa rywalka Łukaszenki w nadchodzących wyborach.

Na wiecu w Homlu nawet 10 tys. zwolenników

Dzień wcześniej na wiecu Cichanouskiej w Homlu – rodzinnym mieście jej męża, któremu władze uniemożliwiły start w wyborach i osadziły w areszcie – zgromadziło się według szacunków Radia Swaboda nawet 10 tys. osób. Tradycyjnie już towarzyszyły jej tam przedstawicielki dwóch niezarejestrowanych kandydatów: koordynatorka sztabu Wiktara Babaryki Maryja Kalesnikawa i żona Walera Capkały, Weranika Capkała.

“Zgłosiłam się do wyborów z miłości, gdy zostało to uniemożliwione mojemu mężowi Siarhiejowi Cichanouskiemu” – powiedziała w niedzielę najpopularniejsza z czworga oponentów obecnego prezydenta Białorusi w sierpniowych wyborach.

Unia Europejska upomina się o uwięzionego białoruskiego blogera – Siarhieja Cichanouskiego

Unia Europejska wezwała Białoruś do natychmiastowego uwolnienia niezależnego białoruskiego blogera Siarhieja Cichanouskiego. Jego żona jest opozycyjną kandydatką w zbliżających się wyborach prezydenckich.

W czasie swojego wystąpienia w Homlu, który był trzecią miejscowością odwiedzoną tego dnia przez całą trójkę, Cichanouska ponownie określiła się jako „kandydatka w zastępstwie” i nawiązywała do działalności męża, wideoblogera, który swoją aktywność poświęcał problemom Białorusinów. “Jako pierwszy dał ludziom głos, by mówili o swoich problemach” – przypomniała, nawiązując do jego popularnego bloga na YouTube o ironicznej nazwie „Kraj do życia”.

Cichanouska przekonywała przy tym, że zarówno jej mąż, jak i były prezes Biełhazprambanku Wiktar Babaryka są prześladowani z powodów politycznych. Z obawy przed represjami z Białorusi miał wyjechać Capkała.

Wszystkie trzy kobiety apelowały do uczestników spotkania w Homlu o udział w wyborach, a jednocześnie o nieuczestniczenie w umożliwiającym manipulacje głosowaniu przedterminowym. Wzywały też do uczestnictwa w obywatelskiej obserwacji wyborów i rejestrowania swoich głosów na specjalnej platformie. Wszystko to ma uniemożliwić sfałszowanie wyników.

Białoruś nieskutecznie zarządzana, a jej gospodarka nieefektywna

Cichanouska, Kalesnikawa i Capkała podkreślały, że Białoruś po 26 latach rządów Łukaszenki jest państwem o nieefektywnej gospodarce i nieskutecznie zarządzanym. Kalesnikawa zwróciła uwagę, że obecne władze “nie słuchają, czego my potrzebujemy, ale mówią nam, czego my chcemy”.

“Zróbmy wszystko, żebyśmy mogli żyć w tym kraju, a nasze dzieci nie musiały wyjeżdżać – apelowała z kolei Capkała, która zdecydowała się wywieźć swoje dzieci za granicę w obawie, że władze – pod sfingowanym pretekstem – pozbawią ją praw rodzicielskich. Z powodu obaw o bezpieczeństwo swoich dzieci wysłała je za granicę również Cichanouska.

Białoruś: Niedoszły kandydat na prezydenta wyjechał z kraju. Łukaszenka przestraszył się jego żony?

Walery Capkała, jeden z dwóch polityków niedopuszczonych do sierpniowych wyborów prezydenckich na Białorusi wyjechał z kraju. Wraz z żoną i dziećmi przebywa w Moskwie. Inny niedopuszczony do startu polityki – Wiktar Babaryka – trafił zaś do aresztu.

Podczas wieców „kandydatki w zastępstwie” – jak podkreślają media – nawet w małych miejscowościach, gromadzą się zwykle tysiące ludzi. Wiec w Homlu był jednak wyjątkowo żywiołowy, a tłum entuzjastycznie reagował na wystąpienia trzech aktywistek. Kolejną serię spotkań z wyborcami kandydatka na prezydenta Białorusi zamierza rozpocząć już jutro (29 lipca).