Białoruś: Aleksander Łukaszenka trafi na unijną listę sankcyjną?

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka, fot. Serge Serebro [Vitebsk Popular News. CC BY-SA 4.0]

Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka, fot. Serge Serebro [Vitebsk Popular News. CC BY-SA 4.0]

Prezydent Białorusi miałby zostać dopisany do unijnej listy przedstawicieli białoruskich władz objętych sankcjami. Taka wstępna decyzja zapadła na spotkaniu ministrów spraw zagranicznych państw członkowskich w Luksemburgu.

 

W przyjętych na ministerialnym spotkaniu konkluzjach zapisano, że „wybory prezydenckie na Białorusi z 9 sierpnia nie były ani wolne, ani uczciwe, a Aleksander Łukaszenka nie ma legitymacji demokratycznej”.

UE kończy dialog z władzami, ale zwiększa wsparcie dla społeczeństwa

Szefowie dyplomacji państw członkowskich potępili przemoc, jaką władze białoruskie stosują wobec pokojowych demonstrantów i wezwali do uwolnienia wszystkich zatrzymanych podczas manifestacji osób, a przede wszystkim więźniów politycznych.

Ministrowie potwierdzili też „swoje pełne poparcie dla suwerenności i niepodległości Białorusi oraz dla demokratycznego prawa Białorusinów do wyboru swojego prezydenta w nowych, wolnych i uczciwych wyborach, bez ingerencji z zewnątrz.”

Zadecydowano też, że Unia Europejska ograniczy swoją współpracę z władzami w Mińsku na szczeblu centralnym, ale w zamian za to zwiększy swoje wsparcie dla organizacji obywatelskich oraz całego białoruskiego społeczeństwa.

Unijna pomoc dla Białorusi ma zostać dostosowana do tej zmienionej strategii. Jako przykład realizowania już tego planu wskazano natychmiastowe przekazanie dodatkowych środków finansowych na rzecz ofiar państwowej przemocy, a także dla organizacji pozarządowych i niezależnych mediów.

Białoruś: Protesty nie ustają, brutalność służb też nie

Na Białorusi zatrzymano wczoraj ponad 250 osób, a co najmniej kilka zostało rannych – poinformowała agencja Interfax. Milicja użyła armatek wodnych z koloryzowaną wodą służącą do oznaczania protestujących i granatów hukowych, a funkcjonariusze pałowali protestujących i kopali tych, którzy upadli.

Oferta dla demokratycznej Białorusi

Ministrowie zastrzegli także w swoim wspólnym stanowisku, że zwiększą unijne zaangażowanie na Białorusi oraz współpracę sektorową i pomoc finansową dla tego kraju, jeśli białoruskie władze będą przestrzegać reguł demokracji, zasad praworządności oraz praw człowieka.

Wskazano, że oznacza to natychmiastowe zaprzestanie represji i nadużywania władzy wobec obywateli, a także wprowadzenie pluralistycznego systemu politycznego oraz przeprowadzenie w pełni wolnych wyborów pod obserwacją OBWE.

„Pokojowe przemiany na Białorusi zostaną wsparte przez UE za sprawą różnych instrumentów, w tym kompleksowego planu wsparcia gospodarczego dla demokratycznej Białorusi” – napisano w konkluzjach po spotkaniu w Luksemburgu.

A po ministerialnej naradzie poinformowano jednak także o tym, że szefowie dyplomacji państw członkowskich dali polityczną zgodę na rozszerzenie listy przedstawicieli białoruskich władz objętych unijnymi sankcjami.

Białoruś: Okrągły stół Łukaszenki z opozycją w więzieniu. "Konstytucji nie pisze się na ulicy"

Alaksandr Łukaszenka spotkał się w areszcie KGB z aresztowanymi członkami opozycyjnej Rady Koordynacyjnej.

Kiedy sankcje wobec Łukaszenki?

To dopiero wstępna zgoda, ponieważ teraz opracowaniem poszerzonej listy sankcyjnej zajmą się unijni eksperci, a prace te nadzorować będą ambasadorowie państw członkowskich akredytowani przy UE. Ten proces może zająć nawet kilka tygodni. Dopiero potem nowa lista sankcyjna zostałaby oficjalnie zatwierdzona.

Jak jednak przekazał dziennikarzom polski minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau, na poszerzonej liście miałby się znaleźć także Aleksander Łukaszenka. Decyzja w tej sprawie zapadła według szefa polskiej dyplomacji jednogłośnie.

„Obecność jego nazwiska na – teraz już dość długiej – liście osób objętych stacjami wskazuje jednoznacznie, że jest on bezpośrednio winnym brutalizacji życia społecznego na Białorusi, ale także, że jest winny temu, że te wybory – jak to się stale powtarza – nie były ani sprawiedliwe, ani wolne” – powiedział minister Rau. Dodał, że „konsensus w tej sprawie zapadł bardzo szybko”.

Obecnie na zatwierdzonej podczas ostatniego szczytu UE w Brukseli unijnej liście sankcyjnej znajduje się 40 nazwisk. Najwyższym rangą białoruskim urzędnikiem państwowym na niej umieszczonym był minister spraw wewnętrznych Juryj Karajeu, któremu bezpośrednio podlegają służby bezpieczeństwa, w tym znane z brutalności milicyjne oddziały specjalne OMON.

Rosja wystawiła za Swiatłaną Cichanouską list gończy. To na wniosek Białorusi?

Sztab Swiatłany Cichanouskiej oświadczył, że nie ma żadnych informacji o wystawieniu za liderką białoruskiej opozycji listu gończego.

Niedzielna manifestacja w Mińsku brutalnie stłumiona

Do tej pory brak nazwiska Aleksandra Łukaszenki na tej liście tłumaczony był tym, że chodzi o utrzymanie możliwości prowadzenia dialogu między UE a Białorusią. Za takim rozwiązaniem najmocniej optowały państwa skandynawskie.

Jednak miniony weekend pokazał, że choć Aleksander Łukaszenka spotkał się z częścią działaczy opozycyjnych przebywających w więzieniu KGB, to jednak zaledwie dzień później – w niedzielę (11 października) milicja bardzo brutalnie rozpędziła pokojową manifestację w Mińsku.

Według oficjalnych informacji zatrzymano wówczas 713 osób. Mundurowi bili też bardzo brutalnie manifestantów oraz używali wobec nich granatów hukowych oraz armatek wodnych. Rannych zostało conajmniej kilkudziesięciu demonstrantów.