Beni Ganc – kim jest nowy, rotacyjny premier Izraela?

Beni Ganc, via @gantzbe twitter

Karierę polityczną rozpoczął zaledwie półtora roku temu. Jutro (14 maja) zostanie zaprzysiężony na nowego premiera-zmiennika Izraela. Będzie rządził rotacyjnie ze swoim dotychczasowym największym rywalem, Benjaminem Netanjahu. Kim jest Beni Ganc?

 

Umowa koalicyjna między największymi partiami Izraela – Niebiesko-Białymi i Likudem – wygląda następująco: przez pierwsze 18 miesięcy premierem nadal będzie szef prawicowego Likudu Benjamin Netanjahu, a przywódca centrowej koalicji Niebiesko-Białych Beni Ganc zostanie wicepremierem i ministrem obrony, po czym nastąpi zamiana i przez kolejne 18 miesięcy premierem będzie Ganc.

W praktyce więc Izrael będzie miał dwóch premierów. Pozycja Ganca ma być bez precedensu w historii krajowej polityki – jego uprawnienia mają być niemal równe uprawnieniom Netanjahu, a pozycja wicepremiera nie oddaje w pełni władzy, jaką ma sprawować. Kim jest polityk, który – jeżeli umowa koalicyjna zostanie dotrzymana – przełamie wieloletni monopol Netanjahu na sprawowanie władzy w Izraelu?

 

Kim jest Beni Ganc?

61-letni dziś Ganc dorastał w małej społeczności rolniczej założonej dziesięć lat przed jego narodzinami przez ocalałych z holokaustu rumuńskich Żydów, którzy przybyli budować nowe państwo Izrael. Ukończył historię i nauki polityczne, ale nie miał żadnych wielkich ambicji politycznych. Zrobił więc to, czego oczekiwało od niego otoczenie: wstąpił na ochotnika do spadochroniarzy, a potem pozostał w armii w służbie oficerskiej.

Od początku miał talent do znajdowania się – niejako ‚mimochodem’ – w centrum wydarzeń historycznych. Jednym z pierwszych zadań młodego wówczas poborowego była np. ochrona prezydenta Egiptu Anwara Sadata podczas jego wizyty w Izraelu w listopadzie 1977 r. W maju 1991 r. kierował jednostką komandosów zabezpieczających lotnisko w Addis Abebie podczas akcji ewakuacji etiopskich Żydów (tzw. operacja „Salomon”). Gdy w 2000 r. po 18 latach Izrael wycofywał się ze „strefy bezpieczeństwa” w Libanie, Ganc był ostatnim izraelskim żołnierzem, który opuścił ten kraj. Zaledwie kilka miesięcy później był zaś dowódcą Dywizji Judei i Samari, gdy wybuchła tam Druga Intifada (bunt Palestyńczyków przeciwko izraelskim władzom).

Jego awanse w armii także bywały często zbiegiem okoliczności. Został dowódcą Sił Obrony Izraela (Israel Defence Forces –  IDF) w Libanie, gdy jego poprzednik zginął w zasadzce Hezbollahu; dowódcą dywizji w Judei i Samari w efekcie rezygnacji jego poprzednika po incydencie z ‚przyjacielskim ogniem’; zastępcą szefa sztabu IDF jako ‚kompromisowy kandydat’ po zawetowaniu poprzednich ‚rekomendowanych’ kandydatur na to stanowisko. „Wielokrotnie nas zaskakiwało, jak wysoko się wspiął” – mówi o Gancu jeden z jego byłych podwładnych.

Koronawirus: Współpraca ponad podziałami Izraela i Palestyny zapobiegnie katastrofie?

Zerwane w lipcu 2019 r. relacje między Izraelem a Autonomią Palestyńską jeszcze się pogorszyły po ogłoszeniu amerykańskiego planu pokojowego dla Bliskiego Wschodu. 

Moc Izraela

Zgodnie z przyjętymi zasadami po zakończeniu kariery wojskowej w 2015 r. przez trzy lata Ganc nie mógł kandydować do Knesetu. Po zakończeniu tego okresu zawieszenia postanowił rozpocząć działalność polityczną. Moment był sprzyjający: na wiosnę w Izraelu miały się odbyć wybory parlamentarne. Założona na przełomie 2018 i 2019 r. partia Moc Izraela (Hosen l’Yisrael) od razu zyskała bardzo obiecujące wyniki w sondażach. Te jeszcze wzrosły, gdy ugrupowanie Ganca weszło w koalicję z Telem Mosze Ja’alonaJesz Atid Jaira Lapida. Nowy blok Niebiesko-Białych (Kahol Lavan) według sondaży miał duże szanse wygrać z dotychczasowym hegemonem – prawicowym Likudem rządzącego państwem nieprzerwanie od dziesięciu lat premiera Benjamina Netanjahu.

W kampanii wyborczej Mocy Izraela wykorzystano nagrania wideo pokazujące sukcesy operacji wojskowych dowodzonych przez Ganca –  widok zniszczeń w Strefie Gazy i rosnący wskaźnik liczby zabitych palestyńskich terrorystów miał udowodnić jego twardość i pokazać jako ‚prawdziwego Izraelitę’, ale także eksperta od kwestii bezpieczeństwa narodowego. W wywiadach było gorzej, Ganc często się jąkał i nazwał to później „najtrudniejszymi miesiącami mojego życia”. Wciąż czuł się ‚przypadkowym politykiem’.

Izrael: Premier formalnie postawiony w stan oskarżenia

Izraelski Prokurator Generalny postawił urzędującego szefa rządu w stan oskarżenia w związku z podejrzeniem o korupcję i płatną protekcję. To pierwszy taki przypadek w historii Izraela.

 

Decyzja prokuratora Awichaja Mandelblita była od pewnego czasu spodziewana. Zarzuty wobec premiera Benjamina Netanjahu są …

Ganz a Netanjahu

Wybory w kwietniu 2019 r. nie przyniosły jednak oczekiwanego sukcesu. Wprawdzie sojusz Niebiesko-Białych zdobył tyle samo mandatów co Likud, ale ten drugi zyskał większe poparcie innych ugrupowań i to Netanjahu – po raz kolejny  – otrzymał misję stworzenia rządu, a Ganc objął mandat posła w Knesecie. Jednak tym razem Netanjahu nie był w stanie stworzyć skutecznej koalicji, zatem Kneset podjął decyzję o samorozwiązaniu. Problem powtórzył się także po kolejnych, wrześniowych wyborach. Ganc zdecydowanie odmówił stworzenia koalicji z partią Netanjahu, Kneset ponownie samorozwiązał się i zarządzono następne – trzecie już w ciągu roku – wybory na marzec 2020 r.

W międzyczasie izraelski Prokurator Generalny postawił wciąż urzędującemu Netanjahu zarzuty w związku z podejrzeniem o korupcję i płatną protekcję. Mimo że premier nie musiał się w związku z tym podawać do dymisji, sprawa nieco osłabiła jego pozycję polityczną. Lider dotychczasowego głównego koalicjanta, partii Nasz Dom Izrael, Awigdor Lieberman oświadczył, że nie poprze rządu z Netanjahu, także w samym Likudzie pojawiło się coraz więcej głosów sugerujących, że dotychczasowy premier powinien odejść.

Jak zareagował na to wszystko Ganc? Jasnym, powtarzanym wielekroć oświadczeniem, że pod żadnym pozorem nie wejdzie do rządu kierowanego przez człowieka oskarżonego o popełnienie przestępstwa. W związku z tym wydawało się, że także po marcowych wyborach nie uda się stworzyć większościowej koalicji i nowego rządu. Ganc jednak po raz kolejny zaskoczył wszystkich…

Izrael: Niewystarczające zwycięstwo Likudu premiera Netanjahu

Prawicowy Likud Benjamina Netanjahu prowadzi po przeliczeniu 99 proc. głosów po poniedziałkowych wyborach parlamentarnych. Jednak zwycięstwo nie gwarantuje samodzielnego rządzenia, nawet po uwzględnieniu wsparcia sojuszniczych ugrupowań. Jakie są możliwe scenariusze?

 

 

Po przeliczeniu 99 proc. głosów oddanych w poniedziałkowych wyborach parlamentarnych w …

Rząd jedności narodowej w Izraelu

Po kolejnych wyborach, które również nie dały jasnej odpowiedzi, która partia ma rządzić krajem, 16 marca prezydent Izraela Reuwen Riwlin powierzył misję sformowania nowego rządu właśnie Gancowi. Niebiesko-Białym nie udało się jednak zmontować większościowej koalicji, ale pojawiły się nowe okoliczności i możliwości. Po nieoczekiwanej (i bezprecedensowej) rezygnacji dotychczasowego przewodniczącego Knesetu Juliego Edelsteina 26 marca jego następcą został wybrany właśnie Ganc. Wydawałoby się, że w tym momencie siły opozycyjne zyskały szansę na odsunięcie Likudu (i Netanjahu) od władzy. Jednak Ganc wezwał do… utworzenia rządu jedności narodowej.

Podpisana ostatecznie 20 kwietnia pomiędzy Gancem i Netanjahu umowa o tzw. kryzysowym rządzie koalicyjnym przewiduje rotacyjne sprawowanie funkcji premiera: przez pierwsze 18 miesięcy u władzy pozostanie Netanjahu (rozpoczęcie procesu którego z powodu pandemii zostało przełożone na maj), a Ganc zostanie wicepremierem i ministrem obrony, po czym nastąpi zamiana i przez kolejne 18 miesięcy premierem będzie Ganc. Między nowych koalicjantów podzielono także główne ministerstwa. Zgodnie z umową żaden z premierów nie może usunąć z rządu ministra wywodzącego się z przeciwnego bloku.

„Uniknęliśmy czwartych wyborów” – napisał Ganc na twitterze. Tłumaczy, że jego decyzja na układ z dotychczasowym największym rywalem została podyktowana koronawirusową sytuacją. Jak wyjaśniał w Knesecie: „To są niezwykłe czasy i wymagają one niecodziennych decyzji… To nie czas na kontrowersje i podziały. To czas odpowiedzialnego, zaangażowanego przywództwa patriotycznego. Połączmy ręce i wyciągnijmy Izrael z kryzysu”. Jak wiele innych państw Izrael ucierpiał z powodu pandemii. Kraj jest zamknięty, ludzie są zwalniani, a wiele przedsiębiorstw stoi na skraju bankructwa. Stabilny rząd mógłby uchwalić nowy budżet państwa, czyli zapewnić potrzebującym obywatelom pomoc finansową oraz opracować spójną strategię wyjścia Izraela z częściowego lockdownu. Jeśli będzie to stabilny rząd.

Izrael: Netanjahu nie sformuje rządu

Jak podaje „Haarec”, Benjamin Netanjahu poinformował prezydenta Izraela, że nie jest w stanie uformować rządu. Teraz tę misję otrzyma Beni Ganc, rywal Netanjahu i lider koalicji Niebiesko-Białych (Kahol Lavan).

 

Netanjahu miał jeszcze dwa dni na uzbieranie większości w rozdrobnionym Knesecie. Uznał …

Czy Netanjahu wystawi Ganca?

Równocześnie jednak tym ruchem Ganc stracił wielu dotychczasowych zwolenników, a i wiele ze swojej politycznej wiarygodności. „Nigdy tak niewielu nie oszukało tak bardzo tak wielu wyborców z tak żałosnych powodów” – skomentował układ na twitterze Jair Lapid, dotychczasowy sojusznik Ganca, który wystąpił z Niebiesko-Białych i prawdopodobnie zostanie teraz szefem rządowej opozycji. „Ganc i Aszkenazi zgodzili się, by oskarżony w sprawach kryminalnych wybierał sędziów na swoim własnym procesie. Nie ma końca hańby(Likud zyskał kontrolę nad komisją mianowania sędziów).

Na razie machina nowej koalicji toczy się bez przeszkód: parlament znaczącą większością przegłosował ustawy wymagane przez umowę koalicyjną (w tym tę o rotacyjnym sprawowaniu władzy), a 7 maja Sąd Najwyższy w Izraelu orzekł, że mimo korupcyjnych zarzutów Netanjahu może legalnie utworzyć rząd. Uroczyste zaprzysiężenie nowego gabinetu ma odbyć się w czwartek (14 maja). Przybędzie na nie m.in. sekretarz stanu USA, Mike Pompeo, który dziś będzie rozmawiał z Netanjahu, a następnie z Gancem. Rozmowy będą dotyczyć głównie relacji izraelsko-palestyńskich oraz sytuacji na Bliskim Wschodzie.

Co na to zwykli Izraelczycy? W jednym z badań 62 proc. poparło nowy rząd, ale tylko 31 proc. uważa, że ​​Netanjahu rzeczywiście ustąpi miejsca Gancowi pod koniec 2021 r. Czy mają rację i Ganc po prostu dał się podejść bardziej wytrawnemu graczowi?