Będzie specjalny wideoszczyt UE nt. Białorusi. Bruksela nałoży sankcje na Mińsk?

Przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel, źródło: EC - Audiovisual Service/European Union, 2018

Przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel, źródło: EC - Audiovisual Service/European Union, 2018

Przewodniczący Rady Europejskiej zwołał na środę (19 sierpnia) specjalną wideokonferencję przywódców państw członkowskich Unii Europejskiej. Chodzi o pilne omówienie sytuacji na Białorusi, gdzie nasilają się antyłukaszenkowskie protesty.

 

Charles Michel napisał na Twitterze, informując o środowej wideokonferencji unijnych przywódców, że „Białorusini mają prawo decydować o swojej przyszłości i swobodnie wybierać przywódcę”.

„Przemoc wobec protestujących jest niedopuszczalna i nie można na nią pozwalać” – dodał.

Wcześniej o zwołanie specjalnego szczytu UE wnioskował polski premier Mateusz Morawiecki. Podobny wniosek składały też władze Litwy. Ostatecznie szczyt odbędzie się nie w Brukseli, ale w formie telekonferencji. Wystartuje w środę (19 sierpnia) o 12:00.

Wcześniej źródła w Brukseli informowały, że zwołanie szczytu UE jeszcze w sierpniu będzie trudne, bowiem miesiąc ten jest w instytucjach europejskich miesiącem wakacyjnym (w lipcu normalnie pracują), więc większość unijnych urzędników wróciło do swoich ojczystych krajów.

Zamiast tego oferowano uczynienie wydarzeń na Białorusi jednym z głównych tematów wrześniowego szczytu w Brukseli, który znajduje się już w unijnym kalendarzu. Postanowiono jednak zorganizować naradę na najwyższym w UE szczeblu w formie wideo. „Sytuacja na Białorusi zmienia się bardzo szybko. Ostatnie wydarzenia uzasadniają, żeby liderzy zajęli się tym tematem” – przekazało brukselskie źródło Polskiej Agencji Prasowej.

Wideokonferencja szefów dyplomacji UE. Jest zielone światło dla indywidualnych sankcji wobec Białorusi

Europejska Służba Działań Zewnętrznych ma przygotować projekt dyplomatycznych i finansowych sankcji dla osób odpowiedzialnych za brutalne tłumienie opozycyjnych manifestacji na Białorusi.

O czym porozmawiają unijni liderzy?

Na razie wiadomo jedynie, że unijni przywódcy wyrażą podczas wideoszczytu „solidarność z mieszkańcami Białorusi” oraz wsparcie dla tego, aby to właśnie oni decydowali o tym, kto jest ich liderem.

Zapewne jednak środowa rozmowa dotyczyć będzie także sankcji wobec osób odpowiedzialnych za brutalne tłumienie powyborczych opozycyjnych demonstracji oraz prześladowania dziennikarzy, a także za wyborcze fałszerstwa.

W ostatni piątek (14 sierpnia) unijni ministrowie spraw zagranicznych dali zielone światło do tego, aby Europejska Służba Działań Zewnętrznych (EEAS) przygotowała projekt sankcji dyplomatycznych i majątkowych wobec konkretnych osób z białoruskich władz i białoruskiego aparatu represji.

„UE nie akceptuje wyników wyborów na Białorusi” – napisał na Twitterze powiadamiając o rozpoczęciu przez podległych mu urzędników prac nad unijnymi sankcjami Wysoki Przedstawiciel ds. polityki międzynarodowej i bezpieczeństwa Josep Borrell.

Premier Węgier z wizytą na Białorusi

Viktor Orbán przyjął zaproszenie Alaksandra Łukaszenki i udał się dziś z oficjalną wizytą na Białoruś. W Mińsku mówił o znoszeniu unijnych sankcji i węgiersko-białoruskiej współpracy w energetyce jądrowej.

Co z sankcjami?

Ale wiele wskazuje na to, że tę kwestię dodatkowo omówią przywódcy państw członkowskich. Nie ma bowiem zgody co do tego jak szeroką grupę przedstawicieli władz Białorusi objąć sankcjami.

Węgry apelowały, aby „nie palić mostów i nie zamykać drogi dialogu”. Budapeszt niedawno zacieśnił swoje relacje z Mińskiem, a węgierski premier Viktor Orbán w czerwcu spotkał się z Aleksandrem Łukaszenką.

Ten pierwszy mówił wówczas, że UE powinna znieść wszystkie sankcje wobec Białorusi. Wiele z nich zniesiono już w 2015 r., gdy władze w Mińsku wypuściły więźniów politycznych, ale część z nich pozostawiono jednak w mocy, w tym sankcje na samego Łukaszenkę. W lutym państwa członkowskie UE opowiedziały się za przedłużeniem tego stanu rzeczy o kolejne 12 miesięcy.

Z kolei w ubiegłym roku Mińsk odwiedził kanclerz Austrii Sebastian Kurz, ale on akurat w ostatnich dniach jasno wypowiadał się o konieczności rozszerzenia sankcji wobec Białorusi po ostatnich wydarzeniach w tym kraju.