Armenia i Azerbejdżan znów walczą o Górski Karabach

Premier Armenii Nikol Paszynian, fot. @Twitter Nikoli Paszyniana

Premier Armenii Nikol Paszynian, fot. @Twitter Nikoli Paszyniana

Wieloletni konflikt między Armenią a Azerbejdżanem o Górski Karabach przyniósł wczoraj kolejne ofiary, choć ws. ich liczby oba kraje przekazują sprzeczne komunikaty. Z doniesień obu stron wynika jednak, że w starciach ucierpieli również cywile. Oba kraje oskarżają się też wzajemnie o eskalację napięcia i w obu wprowadzono stan wojenny.

 

Z apelem o przerwanie walk zwróciły się do stron konfliktu UE i ONZ, a Iran zadeklarował gotowość podjęcia mediacji między nimi. Głos zabrał również szef polskiej dyplomacji wskazując na konieczność zawieszenia broni, deeskalacji i  podjęcia negocjacji.

W walkach o Górski Karabach, które wybuchły w 1988 roku (jeszcze przed upadkiem ZSRR), a potem przerodziły się w wojnę między już niepodległymi Armenią a Azerbejdżanem, zginęło ok. 30 tys. osób. I choć w 1994 r. podpisane zostało zawieszenie broni, to konflikt tlił się w dalszym ciągu, a w ostatnich miesiącach się nasilił. Nieuznawana przez świat enklawa, w większości zamieszkana i kontrolowana przez Ormian mimo ogłoszenia secesji formalnie wciąż pozostaje częścią Azerbejdżanu.

Znów incydent na granicy Armenii i Azerbejdżanu. Zginęło kolejne 7 osób

Gorąco na granicy między skonfliktowanymi Armenią i Azerbejdżanem. W kolejnym incydencie zginęło tam siedmiu Azerów, w tym wysocy rangą oficerowie. Strona armeńska nie informowała o ofiarach śmiertelnych. Zwiększone napięcie trwa od niedzieli (12 lipca).

Walki w Górskim Karabachu – sprzeczne doniesienia

Według Erywania siły Azerbejdżanu zaatakowały osady cywilne w regionie Górskiego Karabachu. Resort obrony w Baku wskazuje tymczasem na siły zbrojne Armenii, które miały „przeprowadzić duże prowokacje” i ostrzelać pozycje azerbejdżańskiej armii oraz przygraniczne miejscowości.

Ministerstwo obrony w Baku poinformowało także, że wojska Azerbejdżanu przejęły kontrolę nad sześcioma miejscowościami w ramach operacji przy tzw. linii kontaktowej, ale  doniesienia te zdementowało ministerstwo obrony Armenii uznając je za informacyjną prowokację.

W walkach z siłami Azerbejdżanu w Górskim Karabachu zginęło wczoraj 16 Ormian, a ponad 100 zostało rannych – poinformował zastępca dowódcy armii tego separatystycznego regionu Artur Sarkisjan. Prokuratura generalna Azerbejdżanu poinformowała natomiast, że wskutek ostrzału Armenii zginęło pięć osób z jednej rodziny; wcześniej przekazała, że rannych zostało 19 cywilów.

Prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew oświadczył w telewizyjnym wystąpieniu, że „w wyniku bombardowania ze strony Armenii są straty zarówno wśród azerbejdżańskich wojsk, jak i ludności cywilnej”. Nie podał jednak żadnych szczegółów, ale poinformował, że „wiele jednostek wyposażenia wojskowego wroga zostało zniszczonych”.

Siły Armenii podały z kolei, że zestrzeliły dwa śmigłowce i zniszczyły dwa czołgi należące do armii Azerbejdżanu. Strona przeciwna tym doniesieniom zaprzeczyła. Górski Karabach poinformował z kolei o zniszczeniu czterech śmigłowców Azerbejdżanu, 15 dronów i 10 czołgów. Przywódca enklawy Arajik Harutiunian przyznał natomiast, że region utracił część terytorium, bo w wyniku nowych walk przejęły ją wojska Azerbejdżanu. Poinformował również, że zarówno wśród cywilów, jak i personelu wojskowego są zabici i ranni.

Tusk w Baku: Militarne rozwiązanie konfliktu o Górski Karabach nie istnieje

Jedynym rozwiązaniem tlącego się od lat konfliktu między Armenią i Azerbejdżanem o Górski Karabach są pokojowe rozmowy polityków obu państw – ocenił wczoraj w Baku przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk. Zapewnił także, że UE wspiera suwerenność i integralność terytorialną Azerbejdżanu. 

Stan wojenny w Armenii i Azerbejdżanie

Dekret o wprowadzeniu stanu wojennego na całym terytorium Azerbejdżanu podpisał wczoraj po południu prezydent Alijew. Ma on obowiązywać od północy z niedzieli na poniedziałek (z 27 na 28 września). W wielu miastach, w tym w stołecznym Baku, wprowadzona zostanie również godzina policyjna, która ma obowiązywać od 21:00 do 6 rano. Według Interfax Alijew oświadczył także, że uregulowanie sytuacji wokół Górskiego Karabachu to historyczna sprawiedliwość i podkreślił, że Baku nie zgodzi się na niepełne rozwiązanie tej kwestii.

Wcześniej w niedzielę stan wojenny wprowadziły Armenia i Górski Karabach, które ogłosiły ponadto powszechną mobilizację. Resort obrony w Baku oświadczył natomiast, że nie ma potrzeby ogłaszania mobilizacji wojsk, bo armia w pełnym składzie pozostaje w gotowości.

Premier Armenii apeluje o powstrzymanie Turcji przed włączeniem się w konflikt

Premier Armenii Nikol Paszynian zaapelował w niedzielę do wspólnoty międzynarodowej o gwarancje, że Turcja, która jest sojusznikiem Azerbejdżanu, nie włączy się w konflikt o Górski Karabach. Przyznał, że „sytuacja w strefie konfliktu w Górskim Karabachu pozostaje napięta, na całej linii kontaktowej toczą się walki i są straty w ludziach – tak w żołnierzach, jak i ludności cywilnej”. Paszynian podkreślił, że postawa Turcji może zaszkodzić nie tylko Kaukazowi Południowemu i sąsiednim regionom.

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan wezwał bowiem tego dnia społeczeństwo Armenii do przejęcia kontroli nad swoją przyszłością, gdy jej „kierownictwo wciąga je w katastrofę i wykorzystuje w charakterze marionetek”. „Wzywam cały świat, aby stanął po stronie Azerbejdżanu w jego walce z inwazją i okrucieństwem” – napisał na twitterze. Cytowany w mediach turecki prezydent zapowiedział także, że Turcja „jeszcze w większym stopniu będzie okazywać swoją solidarność z Baku”.

Tymczasem o zakończenie konfliktu o Górski Karabach zaapelował po niedzielnych starciach Iran. Rzecznik irańskiego MSZ zadeklarował gotowość Teheranu do pomocy w doprowadzeniu do zawieszenia broni.

UE apeluje o natychmiastowe przerwanie walk i podjęcie negocjacji

Z apelem o przerwanie walk i przystąpienie do negocjacji wystąpiła do stron konfliktu Unia Europejska. “UE wzywa do natychmiastowego zaprzestania działań wojennych, deeskalacji i ścisłego przestrzegania zawieszenia broni” – głosi oświadczenie wysokiego przedstawiciela UE ds. zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Josepa Borrella.

Szef unijnej dyplomacji podkreślił, że ws. rozwiązania konfliktu o Górski Karabach “istnieje potrzeba natychmiastowego powrotu do negocjacji bez warunków wstępnych pod auspicjami współprzewodniczących Grupy Mińskiej OBWE”. Borrell wyraził przy tym ubolewanie, że w wyniku walk, które wybuchły wczoraj na linii kontaktowej pociągnęły za sobą ofiary wojskowe i cywilne.

Tymczasem jeszcze na początku zeszłego roku UE “z zadowoleniem” odnotowywała trwającą wtedy krótką  odwilż w stosunkach między Azerbejdżanem i Armenią w związku z konfliktem o Górski Karabach.

UE odnotowuje postępy w relacjach Armenia-Azerbejdżan

Unia Europejska z zadowoleniem odnotowała trwającą od niedawna odwilż w stosunkach między Azerbejdżanem i Armenią w związku z konfliktem o Górski Karabach.
 

Armenia jest w stanie wojny z Azerbejdżanem o terytorium Górskiego Karabachu, które znajduje się pod kontrolą ormiańskich separatystów sympatyzujących …

ONZ również wzywa do natychmiastowego przerwania walk i powrót do negocjacji

Również sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres wezwał w niedzielę Azerbejdżan i wspierane przez Armenię separatystyczne siły Górskiego Karabachu do „natychmiastowego zaprzestania walk, zaangażowanie się w deeskalację napięcia i szybki powrót do negocjacji”. W komunikacie, który wydał rzecznik szefa ONZ Stéphane Dujarric de la Rivière, Guterres poinformował, że zamierza spotkać się zarówno z premierem Paszynianem, jak i z prezydentem Alijewem.

Minister Rau: Jedyna rozsądna droga to zawieszenie broni

Do wznowienia walk w Górskim Karabachu odniósł się także szef polskiej dyplomacji Zbigniew Rau. „Z niepokojem obserwuję rozwój sytuacji w Górskim Karabachu. Jedyna rozsądna droga przed Armenią i Azerbejdżanem to zawieszenie broni, deeskalacja i negocjacje” – napisał na twitterze.

Swój niepokój rozwojem sytuacji na Kaukazie wyraziło również polskie ministerstwo spraw zagranicznych. „Wzywamy do zaprzestania walk, deeskalacji i wznowienia rozmów pokojowych, szczególnie w ramach Grupy Mińskiej OBWE” – napisano.

Polska ambasada w Armenii apeluje o ostrożność

W związku z ogłoszeniem stanu wojennego w Armenii ambasada Polski w Erywaniu prosi Polaków przebywającym w tym kraju o szczególną ostrożność.

W związku z ogłoszeniem w Republice Armenii stanu wojennego, Ambasada RP w Erywaniu prosi obywateli RP przebywających w Armenii o zachowanie szczególnej ostrożności i dostosowanie się do zaleceń władz miejscowych dla obcokrajowców, w przypadku ich ogłoszenia” – przekazała polska placówka w Armenii na twitterze.