6 krajów apeluje do KE ws. Bałkanów Zachodnich

Flagi Macedonii Północnej i Unii Europejskiej / Zdjęcie via twitter @Zoran_Zaev

Ministrowie spraw zagranicznych z 6 państw członkowskich – Polski, Włoch, Austrii, Czech, Słowacji i Słowenii – zaapelowali we wspólnym liście do Komisji Europejskiej o opracowanie nowej strategii wzmocnienia integracji europejskiej państw Bałkanów Zachodnich.

 

Sześć krajów, które wystosowały list, domaga się, aby Bruksela przedstawiła nowe propozycje w ciągu najbliższych kilkunastu tygodni. „Wzywamy Komisję Europejską do opracowania do lutego 2020 r. konkretnych propozycji, które pozwoliłyby na wzmocnienie efektywności procesu rozszerzenia Unii Europejskiej jako instrumentu wsparcia reform i wysiłków integracyjnych w regionie Bałkanów Zachodnich” – głosi wspólne stanowisko ministrów.

W swoim liście skarżą się oni na to, że przebieg integracji europejskiej Bałkanów Zachodnich przebiega „powoli i nierównomiernie”. „Dlatego jesteśmy gotowi na konstruktywne zaangażowanie tak, aby poprawić działanie tego procesu. Nie ma bowiem alternatywy dla pełnoprawnego członkostwa krajów Bałkanów Zachodnich w UE, jeśli chcemy zabezpieczyć nasze interesy w regonie. tylko dzięki integracji regionu mogą tam zostać przeprowadzone niezbędne reformy oraz wzmocnione jego bezpieczeństwo i stabilność” – stwierdzili ministrowie.

W swoim liście nawiązali do niedawnego odłożenia w czasie rozpoczęcia negocjacji akcesyjnych z Albanią i Macedonią Północną. Na październikowym szczycie UE w Brukseli nie było w tej sprawie jednomyślności państw członkowskich, choć KE już trzykrotnie rekomendowała rozpoczęcie z Tiraną i Skopje rozmów na temat członkostwa.

Kolejne NIE dla negocjacji akcesyjnych z Macedonią Płn. i Albanią

Decyzja o rozpoczęciu negocjacji akcesyjnych z dwom krajami Bałkanów Zachodnich została odłożona. Przeciwne temu były Francja, Holandia i Dania. Większość państw członkowskich obawia się, że taki obrót spraw podkopie pozycję UE w regionie.

 

Na rozmowy akcesyjne z Albanią i Macedonią Północną …

Francja blokuje rozmowy akcesyjne

Jeszcze przed szczytem obiekcje zgłaszały Dania, Holandia i Francja, ale ostatecznie weto postawił w Brukseli tylko Emmanuel Macron. Premierzy Danii i Holandii, którzy mieli zastrzeżenia tylko do Albanii, byli gotowi pod pewnymi warunkami dać „zielone światło” obu bałkańskim krajom. Ale francuski prezydent okazał się nieprzejednany.

Do otwarcia negocjacji akcesyjnych z Albanią i Macedonią Północną nie doszło, choć oba kraje spełniły już wszystkie warunki przedstawione im przez Brukselę. Skopje doszło nawet do porozumienia w trwającym 27 lat sporze z Grecją ws. nazwy kraju. Właśnie dlatego do słowa Macedonia dodawany jest teraz oficjalnie przymiotnik „północna”.

Macedoński premier Zoran Zaew po zawarciu umowy z Grecją mierzył się z poważnymi protestami w swoim kraju. Przekonywał jednak, że warto było ustąpić Atenom, aby w zamian odblokować proces akcesyjny do UE wstrzymywany dotąd przez greckie weto. Greków w roli hamulcowych zastąpili jednak natychmiast Francuzi.

Rozczarowany premier Zaew ogłosił w swoim kraju przedterminowe wybory, które odbędą się w kwietniu. Możliwe, że zdecydowanie proeuropejska centrolewica, której przewodzi Zaew te wybory przegra. Opozycyjni konserwatyści, choć też przyjaźni UE, będą jednak dla Brukseli trudniejszym partnerem. Dodatkowo swoje zwiększone zainteresowanie Macedonią Północną oraz Albanią coraz mocniej sygnalizują Rosja, Turcja, a nawet Chiny.

Szymański: Europa Środkowa jest najbardziej proeuropejską częścią UE

Rozszerzenie UE jest szansą, a nie problemem. Prezydent Macron myli się głęboko w tej kwestii i swoją postawą przyczynia się do osłabienia Wspólnoty – przekonuje minister Konrad Szymański* w rozmowie z EURACTIV.pl.

 

 

Łukasz Gadzała, Mateusz Kucharczyk, EURACTIV.pl: Czy priorytety nowej Komisji …

Paryż proponuje reformę

Tymczasem Francja proponuje reformę systemu rozszerzania UE. Oficjalnie to właśnie konieczność wprowadzenia zmian, a nie niechęć do Macedonii Północnej i Albanii, była powodem francuskiego weta. Według pomysłu Paryża dotychczasowe rozmowy akcesyjne obejmujące 35 „rozdziałów” europejskiego prawa, zastąpiłaby zasada tzw. stopniowego stowarzyszania.

Proces ten miałby zostać podzielony na 7 etapów. Zaliczenie każdego z nich byłoby związane z uzyskaniem dostępu do wybranych programów i funduszy UE. Należą do nich: praworządność i prawa podstawowe, edukacja i badania, zatrudnienie i sprawy społeczne, finanse, jednolity rynek, polityka rolna sprawy zagraniczne oraz „sprawy inne”.

Oficjalnie Francji zależy na skróceniu rozmów akcesyjnych. Macron wielokrotnie przekonywał, że ostatnie lata przyniosły zbyt wolny postęp w unijnej polityce rozszerzenia na Bałkanach oraz niezadowalające korzyści dla mieszkańców regionu. Serbia uzyskała w 2012 r. status kraju kandydującego. W styczniu 2014 r. rozpoczęła negocjacje akcesyjne. Obecnie na 35 „rozdziałów” Belgrad otworzył 16 a zamknięto tylko 2.

Na razie jednak skutkiem francuskiej inicjatywy jest wstrzymanie integracji europejskiej Macedonii Północnej oraz Albanii. Reformą systemu akcesji do UE zajmie się już nowa KE pod wodzą Ursuli von der Leyen. Oficjalnie powinna ona zacząć pracę 1 grudnia, ale poprzez brak kandydata na komisarza z Wielkiej Brytanii ten termin może zostać jeszcze przesunięty. Nie wiadomo też czy KE skorzysta z francuskiego projektu, czy też zdecyduje się opracować własny plan.

Francja przedstawia nowe zasady rozszerzenia UE

„Stopniowe stowarzyszanie” ma być francuską receptą na kryzys rozszerzenia Unii Europejskiej. Paryż proponuje zmiany w dotychczasowym procesie akcesyjnym.

 

 

Październikowe „nie” dla negocjacji akcesyjnych z Macedonią Płn. i Albanią wzbudziło obawy o działanie na niekorzyść pozycji Unii Europejskiej na Bałkanach. Na rozpoczęcie …