Alexander Stubb: Pora na strategiczną autonomię UE. Jakie propozycje ma były premier Finlandii?

Alexander Stubb był premierem Finlandii w latach 2014-2015.

Alexander Stubb był premierem Finlandii w latach 2014-2015. / Foto via flickr @ European People's Party, licencja (CC BY 2.0)

„Uważam, że długofalowym celem UE powinno stać się uczynienie z euro najważniejszej waluty na świecie. Tak, aby wachlarz oddziaływania tradycyjnych instrumentów europejskich, które uważano dotąd za soft power, mógł być używany jako hard power”, mówi w rozmowie z EURACTIV Italia Alexander Stubb* były premier Finlandii, dyrektor School of Transnational Governance w Europejskim Instytucie Uniwersyteckim (EUI) we Florencji.

 

 

Roberto Castaldi, EURACTIV Italia: W wystąpieniu w Instytucie Bruegla podkreślił Pan potrzebę odgrywania przez Unię Europejską silniejszej roli na arenie międzynarodowej m.in. poprzez wykorzystanie gospodarki jako narzędzia wpływu. W jaki sposób można to osiągnąć?

Alexander Stubb: Znaczenie geopolityki zmieniło się na przestrzeni lat. Stała się ona w dużym stopniu geoekonomią, a to jest jest korzystne dla Unii Europejskiej. Daje jej możliwość rozwijania współpracy w kluczowych kwestiach, takich jak handel, regulacje czy polityka konkurencji.

Uważam, że długofalowym celem Wspólnoty powinno stać się uczynienie z euro najważniejszej waluty na świecie. Tak, aby wachlarz oddziaływania tradycyjnych instrumentów europejskich, które uważano dotąd za soft power, mógł być używany jako hard power.

Dlatego wydaje mi się, że UE powinna przemyśleć strategię w polityce zagranicznej. Chodzi o to, aby działać w inny, bardziej przemyślany sposób. 

Prognoza Strategiczna KE: Unia Europejska chce bezpieczeństwa surowcowego

Jakie są najważniejsze wnioski płynące z Prognozy Strategicznej UE?

Tylko jak to zrobić?

W pierwszej kolejności należy dążyć do strategicznej autonomii. Debata na ten temat toczy się od wielu lat, ale Wspólnota jest pod tym względem zależna od poszczególnych państw członkowskich oraz Sojuszu Północnoatlantyckiego. 

Przez strategiczną autonomię nie mam na myśli protekcjonizmu czy czegoś w tym rodzaju. Mam na myśli bardziej strategiczne myślenie UE jako takiej. 

Druga kwestia to handel i instrumenty handlowe. Jestem przekonany, że UE podążyła słuszną drogą zawierania umów handlowych z poszczególnymi krajami. Należą do nich m.in. dwustronne porozumienia z Japonią, Koreą Południową, Meksykiem czy w końcu z krajami Wspólnego Rynku Południa (Mercosur).

To najlepsze, co można zrobić, zwłaszcza jeżeli nie ma możliwości zawarcia wielostronnych umów – jak zdaje się być tej chwili w przypadku Światowej Organizacji Handlu (WTO). UE posiada w tej kwestii korzystną przewagę.

Jest jeszcze polityka regulacyjna. Zapominamy, że ​​to kluczowy sposób na uporządkowanie funkcjonowania sektora prywatnego. Dlatego, gdy UE będzie podążała tą drogą, reszta świata także będzie zmuszona do naśladowania.

UE musi myśleć o regulacji również jako o instrumencie władzy skierowanej na zewnątrz, a nie tylko jako sposobie przekonywania państw członkowskich do wdrażania odpowiednich standardów. 

Japonia: Yoshihide Suga nowym szefem partii rządzącej. Zastąpi Shinzo Abe

Yoshihide Suga, dotychczasowy szef gabinetu premiera Japonii Shinzo Abe, został nowym przewodniczącym rządzącej Partii Liberalno-Demokratycznej. Oznacza to, że w ciągu najbliższych dni zastąpi Abe na fotelu premiera.

 

Yoshihide Suga pokonał swoich rywali partyjnych – byłych ministrów spraw zagranicznych i obrony – …

Zdecydowana polityka antymonopolowa należy do znaków rozpoznawczych Komisji Europejskiej. Czy można jeszcze coś poprawić na tym polu?

Polityka konkurencji czyli przepisy antymonopolowe, należą do wyłącznej kompetencji UE. Unia, a zwłaszcza wiceprzewodnicząca wykonawcza odpowiedzialna za Europę na miarę ery cyfrowej (w której portfolio mieści się polityka antymonopolowa) Margrethe Vestager, postępowała właściwie w tej dziedzinie.

Ale nawet w przypadku polityki antymonopolowej musimy się zastanowić, czy patrzymy na nią od strony wewnętrznej, tylko na rynku europejskim, czy też zewnętrznie – na rynku globalnym. Jakie zasady powinniśmy mieć w tym przypadku? Komisja, jak dotąd, podejmowała na tym polu zdecydowane decyzje, np. w kwestii gigantów technologicznych.

A co z euro? Wspomniał Pan o konieczności uczynienia ze wspólnej waluty najważniejszego pieniądza na świecie.

Strefa euro potrzebuje większej niezależności, abyśmy nie byli zależni od amerykańskich systemów kursów walutowych. Mówię to nie jako przeciwnik Ameryki. Wręcz przeciwnie, postrzegam się jako zwolennika umacniania relacji transatlantyckich.

Jednak w interesie Europy leży zyskanie również na tym polu większej niezależności, ponieważ wszystkie wymienione przeze mnie kwestie mogą zwiększyć możliwość gospodarczego oddziaływania UE w świecie.

Czy euro się Polsce opłaca?

Pozostawanie poza strefą euro to straty „tu i teraz” dla polskiej gospodarki – mówi w rozmowie z EURACTIV.pl dr Krzysztof Biegun.

W jaki sposób powinna ewoluować tradycyjnie rozumiana polityka zagraniczna i bezpieczeństwa? W bliskim sąsiedztwie Europy obserwujemy wiele geopolitycznych napięć: Białoruś, Ukraina, Turcja i jej działania we wschodniej części Morza Śródziemnego czy Bliski Wschód i Afryka Północna. To dobry czas na zwiększenie integracji w dziedzinie polityki zagranicznej i bezpieczeństwa? 

Zdecydowanie tak. Moje wystąpienie dotyczyło gospodarczych aspektów polityki zagranicznej, ale obie dziedziny – wraz z dbaniem o tradycyjnie rozumiane bezpieczeństwo – idą ze sobą w parze.

Jestem zwolennikiem zwiększenia unijnych kompetencji w ramach polityki zagranicznej i bezpieczeństwa (portfolio podlegające Josepowi Borrelowi -red.). Jednak moim zdaniem należy na nią patrzeć całościowo, także przez pryzmat zagadnień ekonomicznych.

W ostatnich latach z Niemiec dobiegały głosy w sprawie kontynuowania procesu realizacji unii gospodarczej i walutowej. Berlin postulował także dokończenie unii politycznej, oznaczający de facto europeizację miejsca zajmowanego przez Francję w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, a także większą współpracę europejskich sił zbrojnych. Pandemia może przyspieszyć te procesy, ale czy Francja będzie skłonna dążyć do unii politycznej kosztem utraty stałego miejsca w RB ONZ?

Jestem przekonany, że wiele potrzeba, aby Francja zrezygnowała ze stałego miejsca w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, ale z czysto europejskiej perspektywy byłoby to słuszne posunięcie.

Europa powinna dysponować jednym miejscem w Radzie Bezpieczeństwa. Najlepiej. gdyby należało ono do UE. Inna sprawa czy jest to realistyczne w tym momencie. 

 

 

Alexander Stubb*: Premier Finlandii w latach 2014-2015, minister finansów tego kraju w latach 2015-2016, minister spraw zagranicznych w latach 2008-2011. W 2017 został wiceprezesem Europejskiego Banku Inwestycyjnego.