Jens Stoltenberg: NATO może przyczynić się do rozwiązania kryzysu migracyjnego

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg / zdjęcie via twitter @jensstoltenberg

„Nie chcemy nowej zimnej wojny ani wyścigu zbrojeń. Dążymy do lepszych relacji z Rosją, ale nie uda nam się niczego osiągnąć bez wzajemnego zrozumienia. Rosyjskie władze powinny pamiętać, że państw Sojuszu nie można zastraszyć”, mówi w rozmowie z EURACTIV sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg. 

 

 

Željko Trkanjec, EURACTIV.hr: Rola sekretarza generalnego NATO musi być trudna. A może byłoby wygodniej, gdyby poświęcił się Pan karierze taksówkarza [podczas kampanii wyborczej w 2013 r. Jens Stoltenberg wcielił się w kierowcę taksówki, by w ten sposób „być bliżej ludzi” – red.]. 

Jens Stoltenberg, sekretarz generalny NATO: Dla mieszkańców Oslo lepiej, bym kontynuował karierę w dyplomacji. Jestem zdecydowanie lepszym dyplomatą niż taksówkarzem.

Podczas niedawnej wizyty w Zagrzebiu spotkał się pan zarówno z prezydentem, jak i premierem Chorwacji. Czego dotyczyły rozmowy?

Rozmowy dotyczyły głównie wpływu sytuacji w Syrii dla państw Bałkanów oraz szerzej całej Europy. Z powodu wznowienia działań wojskowych w syryjskiej prowincji Idlib obserwujemy znaczny wzrost liczby migrantów i uchodźców, którzy szukają schronienia na Starym Kontynencie. Społeczność międzynarodowa jest świadkiem eskalacji przemocy, którą napędza ofensywa wojsk reżimu Baszara al-Asada wspieranego przez Rosję. To bezpośrednia przyczyna, która wygnała setki tysięcy ludzi z ich domostw.

NATO opowiada się przeciwko naruszaniu prawa międzynarodowego, dlatego wzywamy Rosję oraz Syrię do zatrzymania działań wojennych. Mam świadomość, jak trudna jest sytuacja w Syrii, ale jedynym rozwiązaniem tego konfliktu jest zaangażowanie się wszystkich stron w wypracowanie kompromisu np. na forum Organizacji Narodów Zjednoczonych. Kompromis jest możliwy, pod warunkiem zaangażowania się wszystkich stron.

Syria: W Idlibie obowiązuje rozejm

W syryjskiej prowincji Idlib od północy obowiązuje wynegocjowany przez prezydentów Rosji i Turcji. Unia Europejska przyjęła tę wiadomość z dużym zadowoleniem. Holandia proponuje jeszcze ustanowienie strefy zakazu lotów.

 

Prezydenci Rosji Władimir Putin oraz Turcji Recep Tayyip Erdogan rozmawiali wczoraj (5 marca) …

Jaka jest rola Turcji w konflikcie?

Turcja znajduje się w trudnej sytuacji. Rozumiem obawy rządu w Ankarze. Dotychczas żadne z państw NATO nie znalazło się w tak trudnym położeniu. Nigdy w przeszłości żadne z państw Sojuszu nie musiało przyjąć tak dużej liczby uchodźców – blisko czterech milionów osób od rozpoczęcia konfliktu w Syrii.

Spójrzmy na zdecydowanie mniejszy Liban. Przy populacji sięgającej 6 mln mieszkańców przyjęto tam 1 mln uchodźców. 

To prawda. W regionie jest jeszcze kilka państw, jak Liban, które wzięły na siebie ciężar przyjęcia Syryjczyków, ale wśród członków NATO Turcja nie ma pod tym względem konkurencji.

Spójrzmy na to, co dzieje się na granicy grecko-tureckiej. To powinno nam uświadomić, że kryzys migracyjny jest wyzwaniem, z którym można poradzić sobie tylko pod warunkiem współdziałania. Dlatego z zadowoleniem obserwuję próby podejmowane przez przedstawicieli Unii Europejskiej i Turcji, które mają na celu znalezienie wyjścia z trudnej sytuacji.

Jestem w stałym kontakcie z przywódcami Grecji, Turcji oraz UE. Rozmawialiśmy wielokrotnie na przestrzeni ostatnich dni. NATO prowadzi operacje morskie na Morzu Egejskim. Pomagamy we wdrożeniu porozumienia między Turcją a UE w celu ograniczenia nielegalnych migracji.

Erdogan krytykuje UE w sprawie uchodźców

Prezydent Turcji stwierdził, że „kraje członkowskie Unii Europejskiej depczą prawa człowieka”. Recep Tayyip Erdogan odniósł się w ten sposób do zamknięcia greckich i bułgarskich granic przed uchodźcami i migrantami, którzy próbują się przedostać przez nie do Europy.

 

Turecki prezydent rozmawiał z …

Jakich argumentów użyła Turcja podczas ubiegłotygodniowego nadzwyczajnego posiedzenia Rady Północnoatlantyckiej?

Ankara raportowała o eskalacji sytuacji w prowincji Idlib, gdzie w wyniku nalotów syryjskiej armii zginęło kilkudziesięciu tureckich żołnierzy. Turcja zwróciła się z prośbą o konsultacje w sprawie aktywowania art. 4 Traktatu Północnoatlantyckiego [dotyczącego zagrożenia integralności terytorialnej, niezależności politycznej lub bezpieczeństwa – red]. NATO zdecydowanie potępiło ataki w prowincji Idlib.

Ale czy Turcja pozostaje wiarygodnym partnerem, mając na uwadze zakup rosyjskiego systemu rakietowego S-400? Nie tak dawno prezydent Francji mówił o śmierci mózgowej NATO. Nastąpiło to dokładnie po jesiennej ofensywnie Turcji w Syrii.

Turcja jest ważnym sojusznikiem dla NATO, nie tylko przez wzgląd na zasługi w walce z tzw. Państwem Islamskim (IS). Obecnie łatwo przychodzi nam zapominanie podstawowych faktów, ale jeszcze przed kilkoma miesiącami IS kontrolowało terytorium porównywalne do powierzchni Wielkiej Brytanii, gdzie mieszka ponad 8 mln osób.

Obecnie to terytorium obejmujące część Iraku i Syrii zostało wyzwolone, a postęp w walce z IS był możliwy m.in. dzięki możliwości skorzystania z infrastruktury wojskowej w Turcji.

Nasze postrzeganie sytuacji w Syrii kilkukrotnie różniło się od stanowiska Turcji, ale to tylko potwierdza różnorodność NATO – sojuszu tworzonego przed 29 państw, które posiadają swoją historię, geografię, różne siły polityczne u władzy, ale także różne interesy.

Sojusz jest jednak platformą do spotkań, podczas których można wypracować wspólne stanowisko w najistotniejszych sprawach. Tak działa NATO i to jest – moim zdaniem – wartość dodana.

Bułgaria chce dodatkowych unijnych funduszy na ochronę granic

Bułgarski rząd wystąpił o dodatkowe środki na ochronę granic. Prośba została złożona oficjalnie podczas spotkania ministrów spraw wewnętrznych państw członkowskich w Brukseli. Tego typu wsparcie obiecano już Grecji.

 

O konieczności udzielenia Bułgarii dodatkowego wsparcia finansowego poinformował na spotkaniu w Brukseli bułgarski …

W jaki sposób NATO może pomóc w rozwiązaniu kryzysu w Idlibie lub tego na granicy grecko-tureckiej?

Nie ma wojskowego rozwiązania kryzysu na granicy grecko-tureckiej, ale oczywiście NATO może odegrać pewną rolę. Pomagamy wdrożyć porozumienie między UE a Turcją. Dzielimy się danymi z grecką i turecką strażą przybrzeżną oraz z Frontexem (Europejska Agencja Straży Granicznej i Przybrzeżnej)

Wypełniamy także zgoła inne zadania w usuwaniu przyczyn, dla których ludzie decydują się na ucieczkę ze swoich domów. To, co obserwujemy na granicy grecko-tureckiej jest konsekwencją konfliktu w niestabilnym regionie. Wysiłki Sojuszu są ukierunkowane w celu stabilizacji sytuacji w Iraku w ramach naszej misji szkoleniowej czy też poprzez walkę z IS i obecnością w Afganistanie. Wszystko to naszym zdaniem przyczyni się w dłuższej perspektywie do wyeliminowania pierwotnych przyczyn kryzysów migracyjnych.

NATO ma do odegrania swoją rolę, jednak migracje uchodźców to skomplikowane zjawisko, które wymaga współpracy wielu aktorów międzynarodowych, jak UE czy ONZ. Tylko dzięki współpracy wszystkich uda się zaradzić wyzwaniu.

Wspomniał pan o Afganistanie. Czy trwały rozejm z Talibami jest możliwy?

Mam nadzieję. Zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby tak się stało. Porozumienie z soboty (29 lutego) między prezydentem Donaldem Trumpem a talibańskimi wojownikami jest dopiero pierwszym krokiem. Przed nami jeszcze długa droga, na co wskazują trudności związane z nieufnością między afgańskim rządem a bojownikami. Musimy liczyć się z rozczarowaniami. 

Inicjatywa USA jest jednak bardzo ważna, ponieważ islamscy bojownicy po raz pierwszy obiecali zerwać wszelkie związki z organizacjami terrorystycznymi. Nie muszę chyba nikomu przypominać, jaką rolę odegrali talibowie za czasów, gdy Al-Kaida swobodnie operowała w Afganistanie.

Tymczasem dzięki USA, talibowie po raz pierwszy zasiedli do stołu negocjacyjnego z rządem afgańskim. Jestem przekonany, że to zaprocentuje w przyszłości pokojowym rozwiązaniem w Afganistanie.

Afgańczycy będą stopniowo przejmowali odpowiedzialność za kraj. NATO ma plan stopniowego ograniczenia obecności wojskowej. Zapewniam jednak, że uczynimy to, jeżeli będziemy mieli 100 proc. pewność, że nasze wyjście nie pogorszy sytuacji. Stawka jest wysoka, włącznie z powrotem tzw. Państwa Islamskiego.

UE obiecuje pomoc dla Grecji w kwestii kryzysu migracyjnego

700 mln euro obiecała przekazać Grecji Komisja Europejska. Grecy, po tym jak Turcja otworzyła swoje granice, borykają się z największym kryzysem migracyjnym od 2016 r. Na granicy grecko-tureckiej koczuje obecnie ponad 20 tys. chcących dostać się do UE osób.

 

Przewodnicząca Komisji …

 

Na koniec Rosja: nadal jest poważnym zagrożeniem dla Europy?

NATO nie widzi żadnego bezpośredniego zagrożenia dla jakiegokolwiek kraju Sojuszu. Obserwujemy jednak działania Rosji, która używa różnych instrumentów przeciwko swoim sąsiadom, np. Gruzji czy Ukrainie. Jednocześnie Rosja wycofała się z traktatu INF, dotyczącego całkowitej likwidacji pocisków rakietowych średniego zasięgu.

Aktywność Rosji, także w Libii i Syrii, zmusiła NATO do większego zaangażowania w zapewnienie bezpieczeństwa obywateli państw Sojuszu. Stąd np. rozmieszczenie wojsk na tzw. wschodniej flance NATO. 

Są to jednak działania defensywne. Nie chcemy nowej zimnej wojny ani wyścigu zbrojeń. Dążymy do lepszych relacji z Rosją, ale nie uda nam się niczego osiągnąć bez wzajemnego zrozumienia. Rosyjskie władze powinny pamiętać, że państw Sojuszu nie można zastraszyć. Rozwiązaniem jest prowadzenie konstruktywnego dialogu. To w naszym wspólnym interesie.

Bernard Guetta: W rozmowach z Rosją Unia Europejska musi zachować jedność

Już dawno skończyły się czasy sekretnej dyplomacji, więc nikt z Unii Europejskiej nie będzie się dogadywał z Rosją za plecami Polski, mówi francuski europoseł Bernard Guetta w rozmowie z EURACTIV.pl.

 

 

Mateusz Kucharczyk, EURACTIV.pl: Dziś przyjeżdża do Polski prezydent Emmanuel Macron. Czego …

* Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg od 4 marca przebywał w Chorwacji, gdzie spotkał się z tamtejszymi władzami, by następnie wziąć udział w nieformalnym posiedzeniu Rady Spraw Zagranicznych UE.