Rumuńscy europosłowie zaskakująco wspierają uznanie Kosowa

Siedemnastu z trzydziestu trzech rumuńskich europosłów zagłosowało za rezolucją w sprawie procesu integracji Kosowa z Unią Europejską, która wzywa (w punkcie 1) pozostałe pięć krajów UE do poparcia niepodległości Republiki Kosowa. Rezolucja została przyjęta w Parlamencie Europejskim 29 marca – poparło ją 375 posłów, 97 było przeciwnych a 76 wstrzymało się od głosu.

Test na zbliżenie UE z Kosowem

Rumunia, Hiszpania, Grecja, Cypr i Słowacja nie uznały dotąd Kosowa, ponieważ nie chcą tworzyć precedensu, który mógłby stanowić zachętę dla innych ruchów separatystycznych. Rumunia jest zasiedlona przez etniczną społeczność węgierską na Seklerszczyźnie (Ţinutul Secuiesc), wysuwającą żądania uzyskania większej autonomii lub odrębności terytorialnej.

Rezolucja pozytywnie ocenia również zamiar przeprowadzenia przez Komisję Europejską analizy wykonalności dotyczącej Układu o Stabilizacji i Stowarzyszeniu między Kosowem a UE.

Unijni przywódcy zdecydowali o rozpoczęciu opracowywania „studium wykonalności”, co miało stanowić przeciwwagę dla niedawnej decyzji o przyznaniu Serbii statusu państwa kandydującego do UE.

 “Błąd techniczny”

Nadal pozostaje niejasne, czy wszystkich siedemnastu rumuńskich europosłów, którzy głosowali za rezolucją, popieraja niepodległość Kosowa. Możliwe jest także, że niektórzy z nich nie zauważyli części tekstu odnoszącego się do niepodległości.

Rumuńska europosłanka Elena Băsescu (EPL), była modelka i córka prezydenta Rumunii Traiana Băsescu powiedziała, że winić należy „błąd techniczny”. Jak tłumaczyła, jej urządzenie do głosowania, w którym europosłowie umieszczają swoje karty, zostało zablokowane.

“Niemożliwe jest, żebym w szczególności ja głosowała w sprawie Kosowa przez pomyłkę” – powiedziała.

Elena Băsescu udostępniła prasie swoją korespondencję elektroniczną wysłaną do obsługi technicznej Parlamentu, w której poprosiła o poprawienie błędu.

Europosłanka została poinformowana, że jej prośba została wzięta pod uwagę, ale wynik głosowania pozostał niezmieniony.

Ciężko sobie wyobrazić, że u pozostałych szestanstu europosłów z Rumunii również pojawił się ten sam błąd techniczny, co u Eleny Băsescu – pisze dziennik „Gândul” cytowany przez EurActiv Rumunia.(jsk)