Znów zamieszki w Irlandii Północnej

Opancerzony radiowóz PSNI, źródło: www.geograph.ie, fot. Rossographer (CC BY-SA 2.0)

Na osiedlu Creggan Heights w mieście Londonderry (przez katolików nazywanym Derry) znów doszło do starć katolickich bojówek z siłami bezpieczeństwa. Kilka miesięcy temu podczas innych zamieszek w tej części miasta zginęła dziennikarka Lyra McKee.

 

Policjanci zjawili się w Creggan Heights ponieważ otrzymali zawiadomienie o podłożeniu ładunku wybuchowego w jednym z domów. Za tym działaniem miała stać paramilitarna organizacja Nowa IRA. Gdy funkcjonariusze rozbrajali ładunek (okazał się nim być pocisk moździeżowy), w kierunku zabezpieczających teren operacji policjantów poleciały kamienie i koktajle Mołotowa. Rzecznik policji w Londonderry Mark Hamilton potwierdził później, że cały incydent miał na celu właśnie zwabienie i zaatakowanie funkcjonariuszy. Przewodniczący lokalnej partii SDLP Colum Eastwood nazwał ów atak „brutalnym i zbrodniczym”.

Na miejscu było ok. 80 północnoirlandzkich policjantów ze specjalnej lokalnej formacji PSNI (Police Service of Northern Ireland). Atakująca grupa miała zaś liczyć od 60 do nawet 100 osób. W sumie rzucono w stronę funkcjonariuszy ok. 40 butelek z podpaloną benzyną. Żaden z policjantów nie ucierpiał, ale poszkodowanych zostało 2 bojówkarzy Nowej IRA. Większość z uczestników zamieszek była bardzo młoda. Dlatego policjanci wzywali przez megafony rodziców, „aby zabrali swoje dzieci do domów”.

Północnoirlandzka policja wciąż prowadzi intensywne śledztwo w sprawie niedawnej śmierci znanej z pisania o konflikcie w Irlandii Północnej dziennikarki Lyry McKee. Została ona zastrzelona, gdy nagrywała telefonem komórkowym starcia bojowników innej paramilitarnej organizacji – Prawdziwej IRA – z policjantami w Creggan Heights. Okoliczności jej śmierci nie są jasne. Wiele wskazuje na to, że bojówkarze celowali do policjantów, a dziennikarkę trafili przypadkiem. Sprawców jednak dotąd nie zidentyfikowano.

Irlandia Północna: Śledztwo ws. zabójstwa dziennikarki relacjonującej zamieszki

Radykalna organizacja Nowa IRA wzięła na siebie odpowiedzialność za śmierć 29-letniej reporterki podczas ubiegłotygodniowych zamieszek w mieście Derry/Londonderry w Irlandii Północnej. Kierownictwo organizacji przeprosiło rodzinę zabitej. W związku ze sprawą aresztowano już dwóch mężczyzn.
 

Lyra McKee, która od lat zajmowała się …

Napięta sytuacja w Irlandii Północnej

Sytuacja w Irlandii Północnej staje się z miesiąca na miesiąc coraz bardziej napięta. Przyczyną tej sytuacji jest rosnąca niepewność wokół brexitu i coraz większe ryzyko powrotu twardej granicy między Irlandią a Irlandią Północną (która pozostaje częścią Zjednoczonego Królestwa). W razie tzw. bezumownego brexitu (czyli przeprowadzonego przez Londyn bez specjalnej umowy rozwodowej z Unią Europejską) Irlandia Północna będzie bowiem musiała opuścić unię celną.

Tymczasem brak twardej granicy, możliwość swobodnego poruszania się i przemieszczania po całej wyspie irlandzkiej czy wolność w prowadzeniu działalności gospodarczej są powszechnie uważane za czynniki bardzo mocno sprzyjające utrzymaniu zawartego w 1998 r. Porozumienia Wielkopiątkowego, które zakończyło północnoirlandzką wojnę domową.

Brexitowa niepewność zbiega się jednak z kryzysem politycznym w Irlandii Północnej, gdzie od 2,5 roku nie może powstać rząd. Partie politycznej w Belfaście nie mogą w tej sprawie dojść do porozumienia, więc w kluczowych kwestiach decyzję podejmuje za nie obradująca w Londynie brytyjska Izba Gmin. Sytuacja ta wzmaga nie tylko emocje, ale także sprzyja wzrostowi znaczenia takich radykalnych organizacji jak Nowa IRA czy Prawdziwa IRA, które zostały założone przez rozłamowców z Irlandzkiej Armii Republikańskiej, którzy nie zaakceptowali złożenia broni przez swoją macierzystą organizację. Większość z odłamów IRA uważanych jest za organizacje terrorystyczne.

Irlandia Północna: Śmierć dziennikarki podczas zamieszek "incydentem terrorystycznym"

29-letnia kobieta zginęła od kuli podczas wczorajszych (18 kwietnia) wieczornych zamieszek w mieście Derry/Londonderry w Irlandii Północnej. Policja uznała tę śmierć za „incydent terrorystyczny”. Napięcie w Irlandii Północnej wzrosło w ostatnich miesiącach. Do incydentów najczęściej dochodzi w mieście, które Irlandczycy …