Włochy: Zmiany klimatyczne przyczyną kryzysu oliwnego

źródło: flickr_Steffen_Hausmann

Włochy przeżywają wielki kryzys związany z deficytem oliwy, będącej jednym z najważniejszych towarów eksportowych tego państwa. Powodem są zmiany klimatyczne i anomalie pogodowe, które w ostatnim czasie nawiedzają Półwysep Apeniński.

 

Niesprzyjające uprawom warunki klimatyczne, takie jak niespodziewane przymrozki, czy kilkutygodniowe susze występujące w okresie letnim, po których nastąpiły silne deszcze, spowodowały ogromne zniszczenia plonów. Według ekspertów zjawiska te doskonale wpisują się w krajobraz globalnego ocieplenia.

Następstwem pogodowych anomalii jest spadek w ilości produkowanej oliwy aż o 57 proc.. Włosi stracili na tym już prawie miliard euro.

Przymusowy eksport

Oliwa jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych i pożądanych produktów kulinarnych Włoch. Mimo że to Hiszpania i Grecja są jej największymi producentami, Włosi nigdy nie zdecydowali się na masowe sprowadzanie tego produktu z innych regionów świata. Jest prawdziwym skarbem i dumą Włoch, jak mówią o niej sami mieszkańcy.

W świetle ostatnich wydarzeń sytuacja jednak może ulec zmianie. Popyt na oliwę jest ogromny, a jej deficyt tak poważny, że według wstępnych przewidywań ta wyprodukowana na włoskich ziemiach może wystarczyć tylko do kwietnia. Gdyby ziścił się najgorszy scenariusz Włochy będą zmuszone importować oliwę z Hiszpanii, Portugalii, Tunezji czy Turcji.

Włochy: Wspólna Polityka Rolna daje szanse kobietom

Fundusze pochodzące ze Wspólnej Polityki Rolnej (WPR) przyczyniły się do zmodernizowania rodzinnego przedsiębiorstwa w południowych Włoszech, informuje partner serwisu EURACTIV Sicilia Agricoltura w swoim raporcie.
 
Kraina gwiazd i opuncji
Anna Savasta i jej szwagierka Marinella Romano prowadzą małe gospodarstwa rolne w …

Kolejny oliwny kryzys

Włoscy rolnicy postanowili wyjść na ulicę ubrani w pomarańczowe kamizelki, na wzór żółtych, które od listopada ubiegłego roku protestują w całej Francji. „Pomarańczowe kamizelki” domagają się od rządu wsparcia finansowego, bowiem tysiące ludzi zostało pozbawionych pracy. Twierdzą też, że jeżeli Włochy nadal mają być ważnym graczem na rynku oliwy, potrzebne są fundusze pomocowe i interwencja państwa..

Nie jest to jednak pierwszy kryzys, który dosięgnął włoskie uprawy. Podobne kryzysy odnotowano już w 2014 i 2017 r. Włochy nawiedziły wtedy intensywne susze, w których efekcie cena oliwy wzrosła aż o 20 proc.

Hiszpania, będąca jednym z głównych beneficjentów problemów na Półwyspie Apenińskim, „zaciera ręce”, jak donoszą nagłówki hiszpańskich gazet. Przywołują też dane z 2014 i 2017 r., które wskazują, że Włosi importowali wtedy od swoich partnerów, ale jednocześnie konkurentów handlowych odpowiednio 550 tys. i około 300 tys. ton oliwy.