Włochy: Spór o alpejski tunel nadal trwa

Wicepremier Włoch Luigi di Maio, źródło: Wikipedia, fot. Mattia Luigi Nappi

Wicepremier Włoch Luigi di Maio, źródło: Wikipedia, fot. Mattia Luigi Nappi

Po oficjalnym zablokowaniu prac przy budowie tunelu łączącego Turyn z Lyonem, teraz Włosi nakazali wstrzymanie kolejnych przetargów na realizację inwestycji. Przyczyną jest konflikt wewnątrzwłoski między dwoma głównymi ugrupowaniami politycznymi – Ruchem Pięciu Gwiazd Luigiego di Maio oraz Ligą Matteo Salviniego.

 

Początkowy koszt budowy tunelu, którego długość ma być równa łącznie 58 km, został przewidziany na 8,6 miliarda euro. Według włoskiego ministra transportu i członka Ruchu 5 Gwizd Danilo Toninelliego wydatki mogą sięgać jednak nawet 20 miliardów euro.

Przedstawiciele włoskiej Ligi zapewniają, że kwoty podawane przez ministra transportu nie znajdują pokrycia w rzeczywistość. Dlatego uważają, że inwestycja przyniosłaby korzyści obu stronom. Mowa tu przede wszystkim o wymiernym skróceniu połączenia na trasach Turyn-Lyon oraz Paryż-Rzym.

Włochy: Ruch 5 Gwiazd próbuje zablokować tunel do Francji

Włoskie ministerstwo transportu wskazuje, że planowany tunel kolejowy pod Alpami do Francji jest stratą pieniędzy. Takie stanowisko może spowodować wzrost napięcia między Rzymem a Paryżem.
 

Raport ministerstwa ostrzega, że alpejskie połączenie może kosztować nawet 20 miliardów euro. Prace nad tunelem o …

Budowlany bojkot

Za budowę tunelu odpowiedzialna jest włosko-francuska firma TELT, do której Luigi di Maio wysłał list, w którym stanowczo apelował o zaprzestanie prac. Włochy zawiesiły również przetargi na prace na swoim terytorium. Teraz TELT – aby nie stracić unijnego dofinansowania – będzie musiał przystąpić do realizacji projektu po stronie francuskiej przed końcem marca.

Głównym argumentem Ruchu Pięciu Gwiazd przeciwko inwestycji pozostaje jej zbyt wysoki koszt. Według planów koszty zostały rozłożone między Unię Europejską, Włochy i Francję. Mają one odpowiadać za kolejno 40 proc. 35 proc. i 25 proc. całkowitego finansowania inwestycji.

Chcąc znaleźć rozwiązanie sytuacji, UE zaproponowała, że zwiększy swój wkład do 50 proc., odciążając tym samym Włochy. Nawet to jednak nie zdołało przekonać włoskiego rządu do zmiany decyzji. Przeciwnicy budowy tunelu utrzymują bowiem, że do 2059 r. może on przynieść straty wysokości 7 miliardów euro.

Z kolei zwolennicy inwestycji zarzucają rządowi jednostronne podejście i wprowadzanie opinii publicznej w błąd. Ich zdaniem budowa tunelu drastycznie zmniejszyłaby skalę zanieczyszczeń powietrza, a także przyniosłaby Włochom korzyści w postaci podatków akcyzowych i dochodów z autostrad, czego nie uwzględnia raport przedstawiony przez włoski rząd.