Włochy: Ruch Pięciu Gwiazd i Liga Północna coraz bliżej porozumienia

Luigi di Maio (w środku na pierwszym planie), źródło Flickr/M5S

Kandydat Ruchu Pięciu Gwiazd na premiera Luigi di Maio (w środku na pierwszym planie), źródło Flickr/M5S

Liderzy obu ugrupowań ogłosili „poważny postęp” w prowadzonych od wczoraj negocjacjach. Być może nowy rząd zostanie przedstawiony już w poniedziałek. Możliwość zawarcia koalicji rządowej przez liberalno-populistyczny Ruch Pięciu Gwiazd i prawicową Ligę Północną oznacza, że Włochy po raz pierwszy stoją w obliczu powstanie eurosceptycznego gabinetu.

 

Po dwóch miesiącach politycznego pata sytuacja we Włoszech mocno przyspieszyła. Gdy ze starań o udział w rządzeniu zrezygnował kierujący centroprawicową Forza Italia były trzykrotny premier Silvio Berlusconi, liderzy Ruchu Pięciu Gwiazd (M5S) Luigi Di Maio i Ligi Północnej  (LN) Matteo Salvini w szybkim tempie zaczęli dochodzić do porozumienia. Ideologicznie dzieli ich wiele, ale łączy sceptyczny stosunek do Unii Europejskiej.

Prezydent zaniepokojony

Luigi Di Maio i Matteo Salvini ora ich doradcy usiedli do koalicyjnych rozmów w środę (9 maja), a już niecałą dobę później ogłosili, że „osiągnęli poważny postęp w ustaleniu składu nowego rządu i osoby premiera”. Swoje negocjacje zamierzają zakończyć w niedzielę. Dlatego nowy gabinet mógłby zostać przedstawiony już w poniedziałek. Wciąż jednak nie wiadomo, kto stanąłby na jego czele i – co jeszcze ważniejsze – które ugrupowanie by reprezentował.

Prezydent Sergio Mattarella, który zachęcał partie do rozmów, ale nie ukrywał swojego przywiązania do koncepcji powołaniu tymczasowego rządy eksperckiego i rozpisania nowych wyborów w przyszłym roku, teraz jest mocno zaniepokojony perspektywą utworzenia gabinetu przez dwie partie eurosceptyczne. „Podniósł się wiatr wojny, gmach integracji europejskiej zaczyna się chwiać. Grozi nam stosowanie XIX-wiecznych metod do rozwiązywania problemów wieku XX” – mówił we wczorajszym przemówieniu do narodu.

Tymczasem M5S i LN triumfowały. „Nie ma co kryć radości, że w końcu zaczniemy rozwiązywać problemy Włoch” – ogłosił na Facebooku Luigi Di Maio. Ewentualne porozumienie koalicyjne będą jeszcze musieli zatwierdzić w internetowym głosowaniu szeregowi członkowie M5S, ponieważ ugrupowanie to wyznaje zasady tzw. demokracji bezpośredniej.

Finito l’incontro con Matteo Salvini. Vi racconto come sta andando, collegatevi!

Publiée par Luigi Di Maio sur jeudi 10 mai 2018

Zła reakcja rynków

Tymczasem na możliwość powstania eurosceptycznego rządu źle zareagowały rynki finansowe, zwłaszcza włoski. M5S i LN są nie tylko przeciwne dalszej integracji europejskiej (a wręcz optują za jej poluzowaniem), ale także nie chcą zmian w funkcjonowaniu strefy euro, na co po rozwiązaniu kryzysu politycznego w Niemczech liczyło wielu inwestorów.

Natychmiast po deklaracji liderów obu partii o „znaczących postępach”, główny włoski indeks giełdowy FTMIB spadł o 1 proc., zaś oprocentowanie włoskich obligacji natychmiast wzrosło. Oba ugrupowania chcą bowiem poluzowania twardych reguł finansowych w strefie euro, aby sfinansować swoje wyborcze obietnice. M5S zapowiadało szerokie wsparcie dla najbiedniejszych Włochów, zaś LN chce pobudzić małą i średnią przedsiębiorczość poprzez wprowadzenie podatku liniowego na poziomie 15 proc.

Z drugiej jednak strony stanowiska obu ugrupowań miękną w kwestii integracji europejskiej. Ruch Pięciu Gwiazd nie chce już organizować referendum na temat opuszczenia strefy euro i powrotu do włoskiej liry, zaś Liga Północna zamiast o opuszczanie UE całkowicie, wspomina teraz tylko o konieczności jej poważnego zreformowania od wewnątrz.

Włochy: Silvio Berlusconi zgodził się na negocjacje koalicyjne Ruchu Pięciu Gwiazd i Ligi Północnej

Trzykrotny włoski premier kieruje centroprawicową partią Forza Italia, która w wyborach startowała w ramach wspólnego prawicowego bloku z Ligą Północną i ugrupowaniem Bracia Włosi. Dotąd liderzy prawicy przekonywali, że rządzić mogą tylko wspólnie. Ale Ruch Pięciu Gwiazd nie chciał współpracować …