Włochy grożą zawetowaniem nowej unijnej perspektywy budżetowej z powodu migrantów

Wicepremier Włoch Luigi di Maio, źródło: Wikipedia, fot. Mattia Luigi Nappi

Wicepremier Włoch Luigi di Maio, źródło: Wikipedia, fot. Mattia Luigi Nappi

Włoski wicepremier i jednocześnie minister rozwoju gospodarczego Luigi di Maio zagroził Brukseli zawetowaniem przez władze w Rzymie negocjacji nad kształtem nowej siedmioletniej perspektywy budżetowej na lata 2021-2027. W ten sposób Włochy chcą wymusić zmiany w unijnej polityce migracyjnej. W tle jest także wizerunkowa rywalizacja di Maio z drugim wicepremierem – Matteo Salvinim.

 

Luigi di Maio swoją groźbę wobec Komisji Europejskiej zawarł we wczorajszym (27 sierpnia) poście opublikowanym na Facebooku. „Jeśli sytuacja migracyjna nie zmieni się szybko, nasze weto jest pewne. Co więcej, to przecież nie dogmat, że należy zatwierdzać nowe Wieloletnie Ramy Finansowe, aby można je było szybko przepchnąć przed wyborami do Parlamentu Europejskiego” – napisał włoski wicepremier, który jest jednocześnie liderem współrządzącego krajem Ruchu Pięciu Gwiazd (M5S).

Wcześniej di Maio groził natomiast wstrzymaniem włoskiej wpłaty do unijnego budżetu. „Nie będziemy skłonni przekazywać każdego roku Unii Europejskiej 20 mld euro” – mówił, gdy Komisja Europejska nie kwapiła się do zorganizowania grupy krajów, które przyjęłyby do siebie grupy wyłowionych przez włoską Straż Przybrzeżną z Morza Śródziemnego migrantów.

Organizacje pomocowe: Nie mamy gdzie wysadzić uratowanych na morzu ludzi

Organizacje pomocowe zwróciły się z apelem do Unii Europejskiej o wskazanie im portu, w którym mogłyby wysadzić na ląd 141 podjętych z morza uchodźców i migrantów z Afryki. Statku nie chcą wpuścić Włochy, Malta, Tunezja i Libia. Chodzi o ten …

KE niewzruszona włoskimi groźbami

Nowe ostrzejsze stanowisku Rzymu to reakcja na odpowiedź, jaką Komisja Europejska wystosowała na wcześniejsze groźby wstrzymania wpłat do obecnie obowiązującego budżetu. Bruksela – ujmując wprost – nie bardzo przejęła się włoskimi zapowiedziami. Odpowiedzialny za sprawy budżetowe komisarz Günther Oettinger stwierdził, że Rzym miesza dwa zupełnie od siebie odrębne obszary. A samą groźbę uznał za błędnie sformułowaną. „Włochy nigdy nie wpłacały do budżetu 20 mld euro rocznie. Były to kwoty od 14 do 16 mld euro. A jeśli uwzględnić to, co Włochy z unijnego budżetu otrzymują, to okazuje się, że netto zyskują 3 mld euro każdego roku” – stwierdził Oettinger. Mówienie o 20 mld euro rocznych wpłat ze strony Włoch nazwał „parodią”.

Unijny komisarz ds. budżetu stwierdził także, że nie ma takiej możliwości, aby państwo członkowskie wstrzymało wcześniej uzgodnione wpłaty. „Nikt nie lubi płacić. Ale jeśli podjęło się zobowiązanie, to trzeba je wypełnić. A państwa członkowskie zobowiązały się do wpłat. Końcowo są także beneficjentami unijnej polityki budżetowej. Dlatego oczekujemy, że wszyscy dokonają swoich wpłat” – dodał Oettinger. KE nie skomentowała na razie groźby zawetowania całych negocjacji nad nową perspektywą budżetową.

Nowe hasło włoskiej Ligi: "Przede wszystkim Włosi"

Kolejni imigranci oczekują na pokładzie włoskiego statku końca gehenny przeprawy przez Morze Śródziemne. Matteo Salvini uzależnia ich zejście na ląd od zgody innych państw na ich przyjęcie.
 
Odkąd Matteo Salvini w czerwcu został wicepremierem i ministrem spraw wewnętrznych, spośród okrętów organizacji …

Di Maio rywalizuje z Salvinim

Zdaniem włoskich komentatorów, coraz ostrzejsze stanowisko Luigiego di Maio to jednak także efekt jego wewnątrzrządowej rywalizacji z drugim wicepremierem Matteo Salvinim, który kieruje współtworzącą koalicję prawicową Ligą. Choć na czele obecnego włoskiego gabinetu stoi bezpartyjny ekonomista Giuseppe Conte, wiadomo, że najważniejsze figury to właśnie dwaj wicepremierzy. A ostatnie tygodnie należały bez wątpienia do Salviniego – charyzmatycznego, kontrowersyjnego i bardzo pewnego siebie podczas publicznych wystąpień. To właśnie Salvini (jako szef MSW) blokował statkom z migrantami na pokładzie dostęp do włoskich portów i wdawał się w ostre wymiany zdań z przywódcami UE, Hiszpanii czy Francji.

Tymczasem di Maio, młody (zaledwie 32-letni) i mało politycznie doświadczony, coraz mocniej pozostawał w cieniu swojego koalicjanta. Obecny lider M5S nie ma bowiem w sobie nic z przebojowości i charyzmy założyciela Ruchu Pięciu Gwiazd – komika i gwiazdora estradowego Beppe Grillo. Di Maio to bowiem typ lubiącego działać zakulisowo stratega, a nie ludowy trybun umiejący błyszczeć w mediach i na partyjnych wiecach. Wszystko wskazuje jednak na to, że nowy lider M5S przechodzi do ofensywy. Jego partia, choć eurosceptyczna, dotąd skupiała się głównie na krytykowaniu unijnej polityki gospodarczej i fiskalnej. Teraz dopisuje do tej listy także kwestie migracyjne.

Okazja do kontrataku wydaje się wymarzona. Salvini, choć oficjalnie triumfuje, poniósł jednak porażkę. Nie zmusił KE do zmobilizowania innych państw członkowskich, aby przejęły od Włoch migrantów. Na jego apel odpowiedziały jedynie Irlandia oraz aspirująca do członkostwa w UE Albania. Oba kraje przyjmą jednak niewielkie grupy migrantów (po ok. 25 osób). Reszta będzie musiała zostać we Włoszech. Opiekę nad nimi obiecali roztoczyć włoscy biskupi. Sam Salvini ma zaś na karku prokuratorskie dochodzenie. Śledczy z Sycylii chcą bowiem sprawdzić czy jako minister nie przekroczył swoich uprawnień, aby na ponad tydzień zatrzymać statek Straży Przybrzeżnej z migrantami na pokładzie – najpierw na pełnym morzu, a potem już w porcie w Katanii. Prokuratura z sycylijskiego Agrigento jest zdania, że można to nawet zakwalifikować jako „bezprawne uwięzienie”.

Włochy: Wicepremier objęty śledztwem w związku z zatrzymaniem migrantów na statku

Sycylijska prokuratura wszczęła śledztwo w związku z zablokowaniem wiozącego uratowanych na Morzu Śródziemnym migrantów i należącego do Straży Przybrzeżnej statku „Diciotti”. Jednostka najpierw czekała na morzu, a potem w porcie w Katanii. Możliwe zarzuty dla Matteo Salviniego to nielegalne aresztowanie i …