Wielka Brytania: W drugim referendum wygraliby przeciwnicy brexitu?

źródło: MaxPixel

źródło: MaxPixel

Według analizy Krajowego Centrum Badań Społecznych (NatCen) zwolennicy pozostania Wielkiej Brytanii w UE uzyskali obecnie niewielką przewagę nad zwolennikami brexitu. Gdyby doszło do ponownego referendum w tej sprawie, jego wynik mógłby być inny niż 2 lata temu. Ale powtórkę głosowania wyklucza brytyjski rząd.

 

NatCen zebrało i zestawiło ze sobą dane z dwóch niezależnych sondaży w tej sprawie przeprowadzonych w sierpniu i wrześniu. Wynika z tego, że choć w porównaniu z wynikami referendum z czerwca 2016 r. szala przechyliła się na rzecz przeciwników brexitu, ich przewaga jest obecnie niewielka. 52 proc. Brytyjczyków chciałoby obecnie pozostania w UE, 48 proc. – opuszczenia Wspólnoty.

Część Brytyjczyków żałuje, że nie zagłosowała

Dyskusje nad drugim referendum ws. brexitu przybrały na sile po tym jak okazało się, że kolejny etap negocjacji Wielkiej Brytanii z UE utknął w miejscu, a czasu na osiągnięcie porozumienia jest coraz mniej. Zdaniem ekspertów NatCen za wcześnie jednak, aby mówić o tym, że nastroje wśród Brytyjczyków się zmieniają. „Wzrósł udział zwolenników pozostania w Unii Europejskiej, którzy prowadzą w sondażach, ale ich przewaga jest nieduża i nic nie wskazuje, by miała się zwiększyć” – wyjaśniał jeden z autorów raportu John Curtice.

Jak dodał, bierze się to głównie z tego, że część z osób, które w 2016 r. nie zagłosowały, teraz chciałoby oddać swój głos. I to właśnie wśród nich (w stosunku 2:1) przeważają zwolennicy pozostania w UE. „Część osób żałuje, że 2 lata temu została w domu w dniu referendum. Jeśliby udało się skłonić do głosowania tych, którzy nie głosowali w 2016 r., wpłynęłoby to oczywiście na wyniki referendum. Jest to jednak wielkie wyzwanie” – mówił Curtice.

Szczyt w Salzburgu: Theresa May wykluczyła drugie referendum ws. brexitu

Kwestia wyjścia Wielkiej Brytanii z UE to jeden z głównych tematów trwającego w Salzburgu spotkania przywódców państw członkowskich UE. Brytyjska premier zapowiedziała podczas wczorajszej (19 września) roboczej kolacji, że wykluczone jest zarówno rozszerzenie negocjacji ws. warunków brexitu, jak i powtórzenie …

May wyklucza powtórkę referendum

Scenariusza drugiego referendum nt. brexitu nikt jednak obecnie na poważnie nie rozważa. Londyn i Bruksela wciąż negocjują i zakładają, że nic się w kwestii decyzji o wyjściu z UE w Wielkiej Brytanii nie zmieni. Premier Theresa May oświadczyła na niedawnym szczycie w Salzburgu, że powtórka głosowania jest wykluczona. „Wszyscy rozumiemy, że czasu jest mało, dlatego opóźnianie czy rozszerzanie negocjacji nie wchodzi w grę. Zdaję sobie sprawę, że wielu z was nie chce brexitu, ale muszę powiedzieć jasno, że drugiego referendum w tej sprawie nie będzie” – powiedziała szefowa brytyjskiego rządu.

Za ponownym głosowaniem opowiada się natomiast coraz mocniej opozycyjna Partia Pracy. Mówili o tym w ostatni weekend lider labourzystów Jeremy Corbyn i jego zastępca Tom Watson. Uzależnili jednak decyzję o oficjalnym poparciu takiego pomysłu od woli szeregowych członków partii. Dzieje się tak, ponieważ w związku z brakiem porozumienia między Wielką Brytanią a UE może dojść do tzw. twardego brexitu, czyli zerwania wszystkich dotychczasowych relacji brytyjsko-unijnych.

Do brexitu ma dojść formalnie 29 marca 2019 r., ale umowa musi zostać wynegocjowana wcześniej, najlepiej jeszcze jesienią, aby był czas na wdrożenie jej zapisów do brytyjskiego prawa krajowego.

W listopadzie będzie specjalny szczyt ws. brexitu

Poinformował o tym podczas zorganizowanego w Salzburgu nieformalnego spotkania przywódców państw członkowskich UE kanclerz sprawującej obecnie unijne przewodnictwo Austrii Sebastian Kurz. Tymczasem premierzy Czech i Malty wezwali do powtórzenia brytyjskiego referendum.
 
Kwestia regulującej wyjście Wielkiej Brytanii z UE umowy powinna zostać …