Wielka Brytania: UE zgodzi się na przedłużenie brexitu, ale stawia warunki

Michel Barnier, główny unijny negocjator ds. Brexitu // Źródło: flickr.com

Michel Barnier, główny unijny negocjator ds. Brexitu // Źródło: flickr.com [Soazig de la Moissonnière / European Democrats]

Ministrowie ds. europejskich z państw członkowskich UE zdecydowali na spotkaniu w Luksemburgu, że UE zgodzi się na kolejne opóźnienie brexitu, ale tylko jeśli Londyn wyjaśni jak zamierza wykorzystać dodatkowy czas. Nie będą możliwe zmiany w umowie brexitowej, ale tylko w towarzyszącej jej tzw. deklaracji politycznej. Nie wiadomo jednak jak długie będzie opóźnienie.

 

 

Konkluzje ze spotkania unijnych ministrów przedstawił główny negocjator UE ds. umowy brexitowej Michel Barnier. Jak mówił, Komisja Europejska bacznie obserwuje toczące się w Londynie ponadpartyjne rozmowy na temat brexitu, które rządząca Partia Konserwatywna prowadzi z opozycyjną Partią Pracy. „Wszyscy wyrażamy nadzieję i oczekiwanie, że ten dialog zakończy się pozytywnym rezultatem, że będzie pozytywna większość, jeśli chodzi o porozumienie o wyjściu” – powiedział Barnier.

Dodał, że nie będzie zgody na renegocjację umowy brexitowej, ale Bruksela jest otwarta na zmiany w deklaracji politycznej dotyczącej przyszłych relacji Wielkiej Brytanii z UE. „Jesteśmy gotowi do poprawienia deklaracji politycznej w ciągu kilku godzin lub dni, ale wniosek, którego oczekujemy w tej sprawie ze strony Wielkiej Brytanii, wynikający z ponadpartyjnego dialogu, musi brać pod uwagę zasady podkreślone przez Radę Europejską i Parlament Europejski” – oświadczył główny unijny negocjator ds. brexitu.

Barnier wskazał w tym wypadku na integralność wspólnego unijnego rynku czy nierozerwalność czterech unijnych swobód. Poinformował także, że rząd Wielkiej Brytanii musi przedstawić pozostałym krajom członkowskim UE jasny plan działań na najbliższe tygodnie i wyjaśnić jak dokładnie zamierza wykorzystać dodatkowy czas.

Wielka Brytania: May prosi o kolejne opóźnienie brexitu

Brytyjska premier przesłała do Brukseli list, w którym wnioskuje o opóźnienie brexitu do 30 czerwca. Gdyby Izbie Gmin udało się przyjąć umowę rozwodową z UE wcześniej, opóźnienie byłoby krótsze. Jednocześnie Theresa May poinformowała, że Wielka Brytania rozpocznie przygotowania do przeprowadzenia …

Jakie opóźnienie brexitu?

Nie wiadomo natomiast jak długie byłoby przedłużenie brexitu. Złożony przez brytyjską premier Theresę May wniosek proponuje datę 30 czerwca. Do starań o opóźnienie wyjścia z UE zobowiązują ją także specjalna ustawa, którą po poprawkach Izby Lordów ostatecznie przyjęła Izba Gmin, a w ciągu zaledwie kilkunastu minut zatwierdziła oficjalnie królowa.

W myśl ustawy parlament może zaproponować własną datę przeprowadzenia brexitu, ale wszystko i tak musi zostać jeszcze zatwierdzone przez unijnych przywódców na jutrzejszym (10 kwietnia) nadzwyczajnym szczycie UE w Brukseli. Gdyby nie dali takiej zgody, w piątek (12 kwietnia) dojdzie do brexitu bez jakiejkolwiek regulującej ten fakt umowy.

Tymczasem z europejskich stolic dobiegają głosy o konieczności poważniejszego przedłużenia brexitu. Wskazywał na to m.in. premier Irlandii Leo Varadkar. „Oczywiście rozważamy przedłużenie, również większe przedłużenie, ale to musi być powiązane z bardzo ścisłymi kryteriami” – mówił natomiast w Luksemburgu niemiecki minister ds. europejskich Michael Roth.

Choć oficjalnie Londyn chce tylko krótkiego opóźnienia, premier May formalnie wyznaczyła już datę wyborów europejskich w jej kraju na 23 maja i poinformowała o rozpoczęciu technicznych przygotowań do ewentualnego przeprowadzenia takiego głosowania. Może to sugerować, że także i Londyn liczy się z nawet kilkumiesięcznym przedłużeniem brexitu. Jeszcze w marcu twierdziła natomiast, że nawet przesunięcie wyjścia z UE na koniec czerwca nie będzie wymuszało przeprowadzenia wyborów do Parlamentu Europejskiego.

Aby szukać zgody na swoją propozycję, May ruszyła przed jutrzejszym szczytem w podróż do Francji i Niemiec, aby rozmawiać z Emmanuelem Macronem i Angelą Merkel.

Wielka Brytania: Izba Gmin przyjęła ustawę o opóźnieniu brexitu

Brytyjscy posłowie zaledwie jednym głosem przewagi zatwierdzili wczoraj wieczorem projekt ustawy, która nakazuje rządowi oraz pani premier ubieganie się o opóźnienie brexitu. W innym przypadku 12 kwietnia Wielka Brytania opuści UE bez jakiejkolwiek regulującej tę sytuacje umowy.
 

Projekt ustawy przeszedł w …

Eurosceptyczni torysi grożą paraliżem UE

Być może UE zażąda od Wielkiej Brytanii jakiejś pisemnej deklaracji współpracy na rzecz ostatecznego przyjęcia umowy. Istnieje bowiem ryzyko, że przedłużający się kryzys polityczny w Wielkiej Brytanii może doprowadzić do przedterminowych wyborów lub zmian w kierownictwie Partii Konserwatywnej, co także wymusiłoby zmianę na stanowisku premiera. Bruksela obawia się bowiem, że umiarkowaną May może zastąpić któryś ze zwolenników twardego brexitu – Boris Johnson lub Jacob Rees-Mogg.

Ten drugi nie krył, że w takiej sytuacji, Wielka Brytania starałaby się blokować wiele prac wewnątrz UE, aby wymusić jak najszybszy twardy brexit. „Moglibyśmy zawetować wzrost budżetu, tamować pomysły w sprawie armii UE i zablokować plany integracyjne pana Macrona” – napisał na Twitterze Rees-Mogg.

Brexit: Coraz bliżej bezwizowego ruchu między UE a Zjednoczonym Królestwem

Komisja Sprawiedliwości Parlamentu Europejskiego poparła rozporządzenie zapewniające bezwizowy ruch między UE a Wielką Brytanią na wypadek „twardego” brexitu. Stało się to możliwe dzięki przezwyciężeniu impasu w sprawie Gibraltaru, którego „pobrexitowy” status blokował osiągnięcie porozumienia.
 

 

Po wielu tygodniach negocjacji Komisja Wolności Obywatelskich, …