Wielka Brytania: Theresa May nie zamierza rezygnować

Premier Wielkiej Brytanii Theresa May, źródło: Flickr/EU2017EE Estonian Presidency, fot. Raul Mee

Premier Wielkiej Brytanii Theresa May, źródło: Flickr/EU2017EE Estonian Presidency, fot. Raul Mee

Coraz większa liczba posłów Partii Konserwatywnej domaga się, aby Theresa May opuściła stanowisko szefowej ugrupowania. Tymczasem prasa ujawnia plany awaryjne na wypadek odrzucenia umowy brexitowej przez parlament.

 

Choć brytyjski rząd w ubiegłym tygodniu przyjął projekt umowy określającej warunki wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, to jednak doszło do tego po bardzo zażartej dyskusji wewnątrz gabinetu Theresy May. W efekcie do dymisji podało się kilkoro ministrów i wiceministrów, w tym minister ds. brexitu Dominic Raab.

Listy z wnioskiem o wotum nieufności

Napięcie podnosi także to, że już 20 posłów wywodzących się z Partii Konserwatywnej przesłało na ręce Grahama Brady’ego listy z żądaniem przeprowadzenia głosowania nad wotum nieufności wobec May jako liderki torysów. Brady pełni w Partii Konserwatywnej funkcję przewodniczącego tzw. Komisji 1922, która zrzesza wszystkich torysowskich parlamentarzystów, którzy nie pełnią żadnej rządowej funkcji (czyli tzw. backbencherów).

Do przeprowadzenia głosowania nad wotum nieufności potrzeba 48 listów. Wiadomo jednak, że część posłów już takie listy wysłała, ale jeszcze tego nie ogłosiła. Jeden z posłów, którzy otwarcie przyznał się do buntu wobec May Mark Francois przekonywał, że część jego partyjnych kolegów chce przed wysłaniem listu skonsultować się z wyborcami w swoim okręgu.

Jeśli Brady otrzyma 48 listów, będzie musiał niezwłocznie zawiadomić o tym opinię publiczną. Gdyby w wewnątrzpartyjnym głosowaniu May poniosła porażkę, oznaczałoby to nie tylko jej odejście z kierownictwa ugrupowania, ale także z rządu. Premierem jest w Wielkiej Brytanii tradycyjnie lider partii rządzącej. Gdyby jednak May głosowanie wygrała, byłaby bezpieczna przez kolejne 12 miesięcy. Tyle bowiem czasu musi upłynąć zanim będzie można ponownie zorganizować głosowanie nad wotum nieufności.

Dlatego według części komentatorów May może specjalnie chcieć sprowokować głosowanie, aby zabezpieczyć się na najbardziej gorący okres przyszłego roku, kiedy to 29 marca Wielka Brytania formalnie opuści UE. Sama brytyjska premier oficjalnie mówi o tym, że nie przywiązuje wielkiej wagi do partyjnego buntu i nie odwróci on jej uwagi od ostatnich dni negocjacji z Brukselą. „Ten tydzień będzie kluczowy i zadecyduje o przyszłości naszego kraju. Strącenie mnie ze stanowiska spowoduje jedynie, że brexit się opóźni” – powiedziała May telewizji Sky News. Dodała, że nie „nigdy nie myślała o tym, aby się poddać.”

Brexit: May broni projektu umowy z UE. Część ministrów odchodzi

Brytyjska premier znalazła się pod olbrzymią presją. Projekt porozumienia, które ma określić warunki wyjścia z UE został zatwierdzony przez rząd, ale jest ostro krytykowany przez część rządzącej Partii Konserwatywnej i przez kierownictwo opozycyjnej Partii Pracy. Theresa May broni jednak kształtu …

May obiecuje sukces brexitu

Sytuacja przed głosowaniem nad umową brexitową w Izbie Gmin wydaje się jednak dla premier bardzo trudna. Umowa nie podoba się ani najbardziej antyunijnym posłom, ani tym najbardziej prounijnym. Głosowanie przeciw projektowi porozumienia zapowiedziała nie tylko część rządzącej Partii Konserwatywnej, ale także wspierająca rząd lojalistyczna północnoirlandzka Demokratyczna Partia Unionistyczna (DUP) oraz proeuropejska Szkocka Partia Narodowa. Sprzeciw wobec projektu umowy wyraża także opozycyjna Partia Pracy, co kilkakrotnie potwierdził już jej lider Jeremy Corbyn. Ale część labourzystowskich posłów zapowiada jednak, że staną po stronie rządu.

Premier May stara się do poparcia umowy przekonywać dwutorowo. Z jednej strony przekonuje, że umowa jest dobra, bo zabezpiecza brytyjskie interesy, a relacje z UE pozostawia otwarte. Podczas poniedziałkowej (19 listopada) dorocznej konferencji bardzo wpływowej Konfederacji Brytyjskiego Przemysłu (CBI), która reprezentuje interesy ponad 190 tys. brytyjskich przedsiębiorstw, May oświadczyła, że umowa brexitowa „powstrzyma migrantów przed przeskakiwaniem miejsc w kolejce”. W ten sposób odniosła się do jednego z zapisów umowy, który mówi, że wolny przepływ ludzi z krajów UE zastąpi nowy system migracyjny oparty o kompetencje. „Europejczycy, jeśli ich kwalifikacje będą niższe, nie będą już traktowani bardziej priorytetowo niż inżynierowie z Sydney czy programiści z Delhi” – powiedziała May.

Wielka Brytania: "Nowi-starzy" ministrowie w rządzie

Theresa May uzupełniła skład swojego gabinetu po tym, jak w proteście przeciw projektowi umowy ws. brexitu dwoje z ministrów podało się do dymisji. Tymczasem głosowanie w parlamencie przeciw projektowi umowy zapowiada przewodnicząca Szkockiej Partii Narodowej.
 
Gdy rząd Wielkiej Brytanii zatwierdził (stosunkiem …

Plany na wypadek braku umowy

Druga strategia służąca brytyjskiej premier do przekonywania do głosowania za projektem umowy z UE to straszenie potencjalnymi konsekwencjami jej odrzucenia. Taki scenariusz oznaczałby najprawdopodobniej wyjście Wielkiej Brytanii z UE bez żadnej umowy, czyli tzw. brexit niekontrolowany. W sukurs pani premier idzie część mediów, które ujawniają przecieki na temat przygotowywanych przez rząd planów awaryjnych na sytuację, w której umowy brexitowej nie ma. Dziennik „The Times” napisał np. o planach jakie przygotowała brytyjska armia. Specjalna grupa ok. 20 oficerów, którzy już współpracują z policją w obszarze zwalczania zagrożeń terrorystycznych ukuła scenariusz, w którym żołnierze będą musieli pojawić się na ulicach brytyjskich miast.

Celem takiej operacji miałoby być uspokojenie wzburzonych nastrojów społecznych w razie np. przerwania łańcucha dostaw wielu istotnych produktów (np. leków), co może być skutkiem niekontrolowanego brexitu, czyli de facto nagłego zerwania wielu obowiązujących dziś porozumień międzynarodowych. Wojsko miałoby także pomóc w rozładowaniu zatorów ulicznych jakie mogłyby powstać w sytuacji szybkiego ograniczenia przepustowości brytyjsko-francuskiego przejścia granicznego pod kanałem La Manche. Według rządowych planów w stałej gotowości jest ok. 10 tys. żołnierzy, z których ok. 1,2 tys. jest w gotowości operacyjnej przez całą dobę.

Swoje plany awaryjne snują także brytyjskie linie lotnicze. Może bowiem dojść do sytuacji, w której samoloty (prasa ustaliła, że takich lotów jest przynajmniej 10) wystartują z terenu Wielkiej Brytanii przed północą 28 marca, a wyląduje na terenie UE już po północy, czyli 29 marca, a więc w chwili, gdy brexit stanie się faktem. Pasażerowie owych lotów wystartują więc jako obywatele UE, a wylądują już tylko jako obywatele brytyjscy.

Wielka Brytania: Prawnicy i przedsiębiorcy domagają się drugiego referendum nt. brexitu

Za sprawą dwóch listów otwartych powraca w Wielkiej Brytanii dyskusja nad możliwością przeprowadzenia kolejnego referendum na temat opuszczenia Unii Europejskiej. Autorzy obu listów apelują do brytyjskiej premier, aby zgodziła się na referendum, gdy znana będzie ostateczna treść umowy brexitowej negocjowanej …

Zapasy żywności

W Wielkiej Brytanii dochodzi nawet do przypadków magazynowania żywności. Robią tak niektóre sieci handlowe czy przetwórcy, którzy chcą w ten sposób zabezpieczyć sobie dostawy towarów i surowców w pierwszych tygodniach po brexicie. Jak ustalił dziennik „Guardian”, w niektórych magazynach żywności brakuje już miejsca. W większości z nich rezerwacje dotyczą nawet okresu 6 miesięcy.

Magazynowane są głównie mrożonki, które można przechowywać bardzo długo. Ale, jak pisze „Guardian”, zapasy ziemniaków robią także producenci chipsów i frytek. Warzywa te można bowiem łatwo przechować w chłodnych warunkach. „Polityczna arytmetyka w Izbie Gmin wskazuje, że to niemożliwe, aby premier May przeforsowała swoje porozumienie brexitowe, więc sprzedawcy oraz producenci żywności wdrażają plany awaryjne” – powiedział „Guardianowi” dyrektor Food and Drink Federation Ian Wright.

Z powodu brexitu Szkocja znów rozważa niepodległość

Szefowa lokalnego szkockiego rządu Nicola Sturgeon skrytykowała podczas konwencji programowej swojej Szkockiej Partii Narodowej (SNP) stan negocjacji ws. brexitu oraz sposób, w jaki prowadzą je rządzący Wielką Brytanią torysi. O stworzeniu przez Szkotów niepodległego państwa mówiła jako o idei „wyraźnie …