Wielka Brytania: Rodzina królewska może być ewakuowana w przypadku chaotycznego brexitu

Królowa Elżbieta II, źródło: Flickr/Foreign and Commonwealth Office

Królowa Elżbieta II, źródło: Flickr/Foreign and Commonwealth Office

Zaktualizowano plany nagłej ewakuacji rodziny królewskiej, podaje brytyjska prasa. Kiedyś opracowano je na wypadek przekształcenia się zimnej wojny w regularne starcie zbrojne. Teraz mają się przydać, gdyby brexit wymknął się spod kontroli.

 

To, że brytyjskie służby postanowiły się przygotować na najgorszy możliwy rozwój wypadków, ujawniły „Sunday Times” i „Mail on Sunday”. Gdyby w wyniku tzw. bezumownego brexitu (no-deal brexit) doszło do dezorganizacji działania państwa, królowa Elżbieta II oraz jej rodzina zostaną przewiezieni w „bezpieczne miejsce z dala od Londynu”. Nie ujawniono jednak co to za miejsce. Być może przygotowanych jest ich kilka.

Panika czy odpowiedzialność?

Informacje obu gazet miały pochodzić ze „źródeł zbliżonych do premier Theresy May„. Publikację skrytykowali jednak politycy Partii Konserwatywnej ze skrzydła zwolenników twardego brexitu (czyli zerwania nawet wszystkich relacji z UE). Uznali ją bowiem za tzw. przeciek kontrolowany, czyli informację przekazaną mediom specjalnie, aby wywołać odpowiedni efekt. W tym przypadku miałoby chodzić o wystraszenie społeczeństwa.

Jeden z liderów tej frakcji, poseł Jacob Rees-Mogg nazwał opracowywanie aż tak daleko posuniętych planów awaryjnych na wypadek bezumownego brexitu „niepotrzebnym panikowaniem ze strony władz”. Przypomniał, że rodzina królewska nie opuściła Londynu nawet podczas niemieckich bombardowań w czasie II wojny światowej.

Z drugiej strony, cytowani przez obie gazety eksperci ds. bezpieczeństwa i byli policjanci chwalili rząd za to, że chce być gotowy na każdą okazję. W czasie II wojny światowej rodzina królewska przebywała w stolicy, ale plany jej ewakuacji były opracowane.

UE gotowa na wyjaśnienia, ale nie na renegocjacje umowy ws. brexitu

Melania Ciot, minister ds. europejskich Rumunii, która sprawuje obecnie unijną prezydencję zapewniła wczoraj, że UE jest gotowa na wyjaśnianie zapisów “umowy rozwodowej”, ale wykluczyła renegocjacje tego dokumentu.

Królowa delikatnie wzywa do porozumienia

Tymczasem sama królowa, choć tradycyjnie brytyjscy monarchowie nie komentują bieżącej polityki, coraz częściej między wierszami wzywa do osiągnięcia porozumienia z UE ws. brexitu. W ubiegłym miesiącu, gdy przemawiała na zamkniętym spotkaniu z okazji 100-lecia powołania Kobiecego Instytutu w Sandringham, wzywała do „osiągnięcia wspólnego mianownika”.

„To oczywiste, że każde pokolenie musi stawić czoła nowym wyzwaniom i szansom. Szukając nowych odpowiedzi we współczesnym świecie, osobiście preferuję stare i sprawdzone metody, jak rozmowa ze sobą nawzajem i szanowanie różnych punktów widzenia, spotykanie się ze sobą, by znaleźć wspólną płaszczyznę i nigdy nie tracąc z oczu szerszego obrazu. Dla mnie to podejście jest ponadczasowe i polecam je każdemu” – powiedziała Elżbieta II, co powszechnie odczytano jako nawiązanie do negocjacji brexitowych.

Coraz mniej osób wierzy w to, że uda się przeprowadzić wyjście Wielkiej Brytanii z UE w sposób kontrolowany, czyli z umową określającą wszystkie szczegóły. Brytyjska Izba Gmin odrzuciła wynegocjowane między Londynem a Brukselą porozumienie. Parlamentarzyści zobowiązali premier May do podjęcia nowych rokowań, ale UE nie chce ponownie siadać do stołu negocjacyjnego. Czasu jest już bardzo mało. Brexit ma według wcześniejszych uzgodnień nastąpić 29 marca.

Brexit: KE chce chronić uczestników programu Erasmus+

Coraz bardziej prawdopodobne bezumowne wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej to kłopot nie tylko dla biznesu czy służb granicznych, ale także dla uczestników programu edukacyjnego Erasmus+, z którego korzystają studenci, doktoranci czy stażyści. Komisja Europejska przedstawiła więc opracowane z myślą …