Brexit: Brytyjski premier odwołuje urlopy swoich współpracowników

Boris Johnson, źródło: Flickr/Chatham House (CC BY 2.0)

Boris Johnson, źródło: Flickr/Chatham House (CC BY 2.0)

Boris Johnson zarządził, aby urzędnicy służby cywilnej potraktowali brexit jako „najwyższy priorytet” w swojej pracy. Nakazał także wszystkim swoim współpracownikom odwołać urlopy aż do 31 października. Tego dnia Wielka Brytania ma opuścić Unię Europejską. Wciąż nie wiadomo czy odbędzie się to w oparciu o regulującą brexit umowę.

 

Brytyjscy premier napisał oficjalny list do urzędników służby cywilnej. Podziękował im za „ogromną pracę, jaką już włożyli w pracę nad brexitem”. Wezwał jednak do wzmożenia pracy. „Od teraz aż do końca października musimy być w kontakcie z Brytyjczykami i jasno komunikować im to, co oznaczają nasze plany odzyskania kontroli, co ludzie i firmy powinny zrobić i jakie wsparcie mogą od nas otrzymać” – napisał Boris Johnson.

Kampania za 130 mln funtów

Już wcześniej zapowiedziano największą od czasów II wojny światowej rządową kampanię informacyjną. Ma ona towarzyszyć opuszczaniu przez Wielką Brytanię Unii Europejskiej i składać się m.in. ze spotów telewizyjnych i radiowych oraz akcji billboardowej. Do 27 mln brytyjskich gospodarstw domowych trafi też specjalna broszura informacyjna. W ubiegłym tygodniu ujawniono, że koszt tej kampanii sięgnie nawet 130 mln funtów.

Johnson co prawda zapewniał w lipcu w Izbie Gmin, że „zdecydowanie wolałby”, aby brexit odbył się w oparciu o umowę, ale dodał też, że „zdaje sobie sprawę z tego, że może się tak nie stać”. Na razie ani Londyn, ani Bruksela nie zgodziły się formalnie rozpocząć jakichkolwiek rozmów w tej sprawie.

Kością niezgody jest m.in. tzw. mechanizm awaryjny dla Irlandii Północnej (backstop). Johnson chce, aby wykreślono go z umowy. UE oraz Irlandia to wykluczają. W najbliższym czasie ma jednak dojść do spotkania Johnsona z premierem Irlandii Leo Varadkarem. Obaj przywódcy porozmawiają najprawdopodobniej przed szczytem G7, który odbędzie się pod koniec sierpnia we Francji.

Brytyjska policja: Bezumowny brexit ułatwi działania terrorystom

Odpowiedzialny za działania antyterrorystyczne wiceszef londyńskiej policji metropolitalnej Neil Basu alarmuje, że ewentualny bezumowny brexit poważnie zaszkodzi bezpieczeństwu Brytyjczyków. Chodzi o to, że brytyjskie służby bezpieczeństwa straciłyby w takiej sytuacji dostęp do wielu ważnych baz danych.
 

Dziś Wielka Brytania, jako państwo …

Odwołane urlopy rządowych doradców

Tymczasem w ramach przygotowań do brexitu odwołane zostały urlopy wszystkich rządowych doradców, a także ministrów, sekretarzy i pełnomocników. Doradca strategiczny Johnsona Edward Lister powiadomił ich o tym, aby odłożyli wszelkie plany na czas po 31 października. „Mamy do tego czasu do wykonania bardzo poważną pracę i musimy się na niej skupić” – napisał w specjalnym e-mailu, który wyciekł do mediów.

Mail od Listera miał wywołał irytację pracowników gabinetu rządowego, którzy zmęczeni są już stanem ciągłego pogotowia wywołanym przesuwaniem brexitu. Początkowo miało do tego dojść 29 marca. Zdaniem brytyjskiej prasy odwołanie rządowych urlopów może zwiastować dwie rzeczy. Po pierwsze – determinację Johnsona, aby dotrzymać obecnego terminu brexitu bez względu na to czy będzie umowa czy nie. A po drugie – oczekiwanie na to, że w listopadzie może dojść w Wielkiej Brytanii do przedterminowych wyborów.

Złożenie wniosku w tej sprawie zapowiedział na wrzesień lider opozycyjnej Partii Pracy Jeremy Corbyn. Poparcie dla tego wniosku zapowiedzieli już Liberalni Demokraci, a także Szkocka Partia Narodowa. Rząd Partii Pracy, wspierany przez lojalistyczną północnoirlandzką Demokratyczną Partię Unionistyczną, ma w Izbie Gmin tylko 1 głos przewagi nad opozycją. Nie jest też wykluczony pewien bunt przeciw Johnsonowi w szeregach torysów, ponieważ ma on we własnej partii także grupę zdeklarowanych przeciwników.

Brexit nawarzy piwa brytyjskim browarom?

Branża piwna w Wielkiej Brytanii przygotowuje się na nadchodzące zmiany dla piwowarów, pubów i… miłośników piwa. Potencjalny brexit bez umowy oznacza bowiem wielką niepewność dla eksportu, importu i produkcji złotego trunku. Wielka Brytania ma opuścić Unię Europejską 31 października, ale …