Wielka Brytania: Matt Hancock wycofuje się z wyścigu o stanowisko szefa torysów

Minister zdrowia Wielkiej Brytanii Matt Hancock, źródło: Flickr/Number 10 (CC BY-NC 2.0)

Minister zdrowia Wielkiej Brytanii Matt Hancock, źródło: Flickr/Number 10 (CC BY-NC 2.0)

Minister zdrowia Wielkiej Brytanii poinformował o swojej rezygnacji z wyścigu o stanowisko szefa Partii Konserwatywnej. Stwierdził, że obecnie torysi potrzebują innego kandydata niż on. Oznacza to, że w wyścigu o fotel szefa partii zostało już tylko 6 kandydatów.

 

Do wyborów nowego przewodniczącego Partii Konserwatywnej stanęło 10 kandydatów. Trójka z nich odpadła po I rundzie głosowania, ponieważ nie uzyskała wymaganego minimum 16 głosów od posłów torysów w Izbie Gmin. Byli to: była szefowa konserwatywnej większości w Izbie Gmin Andrea Leadsom, były rzecznik dyscypliny partyjnej torysów Mark Harper oraz była minister pracy i emerytur Esther McVey.

Hancock: Partia chce lidera na niezwykłe okoliczności

Matt Hancock, choć przeszedł do II rundy wewnątrzpartyjnych wyborów, uzyskał tylko 20 głosów. Mniej od niego miał co prawda minister rozwoju międzynarodowego Rory Stewart – 19 głosów – ale akurat ten polityk, jak sam szczerze przyznał, spodziewał się maksymalnie 6 głosów, więc I rundę uznał za sukces.

Minister zdrowia podziękował za udzielone mu poparcie w filmie zamieszczonym na Twitterze. Stwierdził w nim, że „zgłosił się jako kandydat przyszłościowy, ale stało się całkowicie jasne, że partia ze zrozumiałych powodów szuka teraz lidera na panujące wyjątkowe warunki”. W ten sposób Hancock odniósł się do niepewności jaka istnieje wokół brexitu. Został on odsunięty do 31 października, ale na razie nie widać szans na to, aby Izba Gmin zaakceptowała umowę rozwodową wynegocjowaną z UE, co grozi tzw. brexitem bezumownym, czyli w żaden sposób niekontrolowanym.

Hancock był zwolennikiem pozostania Wielkiej Brytanii w UE, a po referendum, w którym brytyjscy obywatele wybrali brexit, głośno optował za umową wynegocjowaną przez rząd Theresy May lub za próbą jej renegocjacji w spornych obszarach. Przestrzega też przed skutkami wyjścia z UE bez jakiegokolwiek porozumienia z Brukselą.

Tymczasem najwięcej głosów w I rundzie – aż 114 – zebrał były minister spraw zagranicznych Boris Johnson, który popiera bezumowny brexit. Sklasyfikowani na kolejnych miejscach obecny szef brytyjskiej dyplomacji Jeremy Hunt otrzymał 43 głosy, a minister rolnictwa, środowiska i żywności Michael Gove – 37 głosów. W grze są jeszcze były minister ds. brexitu Dominic Raab (27 głosów), minister spraw wewnętrznych Sajid Javid (23 głosy).

Kolejne głosowanie w przyszłym tygodniu

W najbliższy wtorek 17 czerwca odbędzie się II tura głosowania. Aby przejść do III tury – będzie trzeba zgromadzić minimum 32 głosy. Jeśli uda się to wszystkim kandydatom, odpadnie ten z najniższym poparciem. Posłowie Partii Konserwatywnej będą głosować tak długo, aż na placu boju pozostanie tylko 2 kandydatów.

Wtedy nowego lidera wybiorą spośród tej dwójki wszyscy szeregowi członkowie ugrupowania w wielkim korespondencyjnym głosowaniu. Uprawnionych do oddania głosu jest ponad 125 tys. osób. Proces wyłaniania nowego przewodniczący Partii Konserwatywnej powinien się zakończyć w lipcu, a nowy lider torysów przejmie funkcję premiera około 22 lipca.

Matt Hancock poinformował, że odbędzie teraz rozmowy z całą pozostałą 6 kandydatów i przekaże swoje poparcie jednemu z nich, choć dopuszcza też możliwość, że nie poprze oficjalnie nikogo.

Wielka Brytania: Boris Johnson prowadzi po I rundzie wyborów lidera torysów

Za nami pierwsze z serii głosowań, które wyłonią nowego przewodniczącego Partii Konserwatywnej. Najwięcej głosów zdobył w nim były minister spraw zagranicznych Boris Johnson, który jest jedną z twarzy jastrzębiego w stosunku do brexitu skrzydła torysów. Troje kandydatów odpadło z wyścigu. …